Doskonały rewanż Turowa

PGE GiEK Turów Zgorzelec z nawiązką zrewanżował się Pogoni Prudnik! W środowej potyczce w ramach 24.kolejki grupy D, podopieczni Rafała Niesobskiego rozbili Pogoń

PGE GiEK Turów Zgorzelec – Pogoń Prudnik 104:84 Statystyki

Zgorzelczanie rewelacyjnie rozpoczęli hitowe spotkanie. Dzięki trójkom Bartosza Bochno, Huberta Kruszczyńskiego i akcji „and one” Kamila Zywerta, Turów prowadził aż 14:2. Prudniczanie odpowiadali pojedynczymi zagraniami Tomasza Nowakowskiego, Patryka Garwol oraz Stanferda Sanny’ego. Natomiast miejscowi rozkładali swoją grę na wielu różnych graczy przy asystach Kacpra Traczyka czy też Kamila Zywerta. Ostatecznie po łatwych punktach Cezarego Fudziaka, Turów po 10 minutach wygrywał 31:11.

Równiejszą rywalizację oglądaliśmy w kolejnej części, gdy straty próbowali odrabiać Kasiński oraz Nowakowski. W połowie drugiej kwarty po udanych próbach Kamila Zywerta, Pawła Sobkowiaka i Dawida Sobkowiaka, zgorzelecki zespół osiągnął pułap trzydziestu punktów (47:17). Następnie dystans zwiększyli kolejnymi punktami Kruszczyński oraz Zywert. Dzięki siedmiu punktom Sanny’ego, a także dwóm trójkom Nowickiego, gospodarze wyraźnie prowadzili po 20 minutach 57:32.

Niewiele zmian przyniosła druga połowa zmagań. Próbę odrobienia 25-punktowej straty podjęło się trio Garwol-Sanny-Nowicki, ale skutecznie wtórowali im m.in. Kruszczyński, Minciel czy też Kondraciuk. Pod koniec trzeciej kwarty dzięki łatwym punktom spod kosza Tomasza Prostaka, Pogoń traciła szesnaście „oczek” (71:55). Finalnie trzecią kwartę zamknęły celne trafienia Kruszczyńskiego, Ratajczaka i Zywerta (78:58). Ostatnia kwarta była znacznie wyrównana, a gospodarze w pełni kontrolowali wszystkie wydarzenia na boisku. W ten sposób PGE GiEK Turów Zgorzelec w pełni zrehabilitował się Pogoni Prudnik, wygrywając całe spotkanie 104:84.

Dla Turowa 16 punktów i 6 zbiórek dał Hubert Kruszczyński. Kamil Zywert dołożył 15 punktów, 12 asyst i 6 zbiórek. Natomiast dla Pogoni 20 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst zainkasował Stanferd Sanny.

fot. Andrzej Biłous
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *