26 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Suzuki 1 Liga: Buzzer-beater Janiaka, Derby dla Sokoła

Co to były za emocje w sobotnich meczach 4.kolejki Suzuki 1 Ligi Koszykówki Mężczyzn. Zgodnie z planem zwycięstwa odnieśli koszykarze: Górnika Wałbrzych, WKK Wrocław oraz Kotwicy Kołobrzeg. W Derbach Podkarpacia, Sokół Łańcut okazał się lepszy od Miasta Szkła Krosno i tym samym Sokoły są jedyną ekipą bez porażki na pierwszoligowych salonach. Buzzer-beater w wykonaniu Damiana Janiaka przyczynił się do mocnej sensacji w Tychach, gdzie Decka Pelplin pokonała GKS Tychy. Spore niespodzianki padły również w Starogardzie Gdańskim oraz Pruszkowie – Dziki ograły Kociewskie Diabły, a Znicz okazał się lepszy od Opolskiej Politechniki.

MKKS Żak Koszalin – Górnik Trans.eu Wałbrzych 71:90

  • Mecz był jednostronny. Miejscowi otworzyli spotkanie od celnego półdystansu Macieja Szewczyka i trójki Jakuba Dłoniaka (5:0). Wałbrzyszanie w następnym fragmencie doprowadzili do wyrównania, dzięki punktom zdobytym przez Krzysztofa Jakóbczaka (10:10). Goście uciekli z wynikiem pod koniec pierwszej kwarty, gdy do punktującego Jakóbczaka dołączyli Marcin Dymała, Jan Malesa oraz Damian Durski (17:27). W kolejnej części gracze z Wałbrzycha utrzymywali wypracowaną różnicę, prowadząc po 5 minutach 23:37. W koszalińskim zespole doskonale sobie radził Darrell Harris, punktując z linii rzutów wolnych oraz spod obręczy. Jednak nie zmniejszyło to przewagi przyjezdnych, która nadal była dwucyfrowa (28:42). Do końca pierwszej połowy trójkę dorzucił jeszcze Paweł Czubak dla Żaka i Hubert Pabian dla Górnika. Po pierwszej połowie koszykarze Łukasza Grudniewskiego wygrywali 50:33.
  • Po zmianie stron goście powiększyli swoją przewagę do 20 punktów za sprawą celnych trafień Bartłomieja Ratajczaka, Huberta Pabiana oraz Marcina Dymały (46:66). Sprawy w swoje ręce wziął Jakub Dłoniak wraz z Marcinem Zarzecznym (3+1) i Marcinem Tomaszewskim (lay-up), zmniejszając straty przed ostatnimi 10 minutami do stanu 57:68. Ostatnią odsłonę tego spotkania dobrze rozpoczęły obydwie drużyny od celnych trójek Jakóbczyka i Naczelnisa. Już do końcowej syreny koszykarze z Wałbrzycha dowieźli wyraźne prowadzenie, które zakończyło się wynikiem 71:90.
  • Najlepiej punktującymi graczami w ekipie Górnika byli Marcin Dymała – 24 punkty i 4 asysty oraz Hubert Pabian 18 punktów i 10 zbiórek. W zespole z Koszalina bardzo dobrze zaprezentowali się Darrell Harris – 21 punktów i 16 zbiórek oraz Jakub Dłoniak – 19 punktów.

Sokół Łańcut – Miasto Szkła Krosno 70:65

  • Przed rozpoczęciem spotkania w Łańcucie włodarze klubu pożegnali swoją legendę – Macieja Klimę. 39-letni środkowy przekazał oficjalnie rolę kapitana na barki Wojciecha Pisarczyka. Dostał piękne podziękowania od kibiców za wiele lat emocji na pierwszoligowych parkietach. Początek meczu był niesamowicie defensywny, bo w ciągu pięciu minut obydwie ekipy zdobyły łącznie tylko osiem punktów. Miejscowym pod koniec pierwszej kwarty udało się uciec na kilka oczek dzięki trójce Filipa Struskiego i wsadzie Mateusza Bręka (15:9). W następnej kwarcie znów Sokół dyktował tempo gry, świetnie grał Mateusz Bręk oraz Wojciech Pisarczyk i do przerwy mieliśmy wynik (37:24) dla graczy Dariusza Kaszowskiego. Nic nie wskazywało, aby w Derbach Podkarpacia miały nam towarzyszyć większe emocje.
  • Tych nie brakowało po dłuższej przerwie – krośnianie w większej części trzeciej ćwiartki odrobili sporą różnicę. Doskonała gra Juliana Jasińskiego i Santiago Vauleta sprawiła, że Miasto Szkła przegrywało z Sokołem tylko 47:46. Przed ostatnią kwartą kilkupunktowe prowadzenie dla Sokoła dał z półdystansu Marcin Nowakowski (51:47). Tym samym można było być pewnym sporych emocji w tym meczu. Ostatnią część dobrze rozpoczęli goście – kolejne oczka zdobyte przez duet Vaulet-Jasiński dały w połowie tej części +3 dla Krosna (55:58). Nieco później na taką samą zaliczkę wyszedł Sokół po celnych rzutach Bartosza Czerwonki (63:60). Sprawy krośnian w swoje ręce wzięli Dariusz Oczkowicz (2/2 z wolnych) oraz Santiago Vaulet (trójka), którzy doprowadzili na 46 sekund przed końcową syreną do remisu (65:65). Więcej zimnej krwi w końcówce zachowali gospodarze, półdystans Marcina Nowakowskiego i wykorzystane wolne przez Bartosza Czerwonkę przesądziły o wygranej Sokoła 70:65.
  • Dla Sokoła Łańcut 15 punktów i 5 zbiórek zainkasował Mateusz Bręk, 14 punktów i 8 asyst dopisał Marcin Nowakowski. Z kolei dla zawodników Radosława Soji 21 punktów i 10 zbiórek uzyskał Santiago Vaulet, 16 „oczek” i 8 zbiórek dodał Julian Jasiński.

    Autor: Nikodem Borek

Kotwica Kołobrzeg – AZS AGH Kraków 92:73

  • Mecz bez większej historii. Pierwsza kwarta zdecydowanie padła na korzyść Kotwicy. Bardzo dobrze od początku meczu prezentował się Damian Pieloch wraz z Piotrem Śmigielskim i Remonem Nelsonem, co dało po pierwszej odsłonie 11-punktową przewagę nad AGH-em (25:14). Następna część także była pod kontrolą gospodarzy, którzy w zasadzie do połowy rozstrzygnęli losy meczu. Miejscowi świetnie radzili sobie szczególnie z zatrzymaniem Pawła Zmarlaka i Kacpra Majki w ofensywie. W krakowskim zespole skuteczni byli inni gracze – Kacper Rojek, Patryk Wydra czy Damian Dyrda. Po dwóch dziesiątkach było 54:33 dla kołobrzeżan. Po przerwie Kotwica kontrolowała przebieg meczu. Świetne zmiany z ławki dawał Mateusz Itrich, jak zwykle nieoceniony był Piotr Śmigielski, a kolejne celne rzuty dołożyli Mikołaj Kurpisz, Szymon Długosz oraz Damian Pieloch. Czarodzieje z Wydm po trzech ćwiartkach wygrywali różnicą 29 punktów (73:44). W ostatniej odsłonie miejscowi spuścili z tonu, bo wynik był już przesądzony, a gracze z Krakowa mogli tylko zmniejszyć rozmiar porażki. Podopieczni Wojciecha Bychawskiego wygrali tą część (19:29), ale w całym meczu wyraźnie polegli (92:73).
  • Najlepszym strzelcem Kotwicy był Damian Pieloch, który zdobył 25 punktów i 5 zbiórek. 15 „oczek” dodał Mateusz Itrich. Najlepszym zawodnikiem u gości z Krakowa był Patryk Wydra – zdobywca 16 punktów. Wojciech Leszczyński dołożył 15 punktów.

    Autor: Nikodem Borek

GKS Tychy – Decka Pelplin 84:85

  • Decka Pelplin rzutem na taśmę wygrali z GKS-em Tychy, a wszystko rozstrzygało się w ostatnich fragmentach meczu. Na 20 sekund przed zakończeniem konfrontacji celnym wsadem po błędzie Mariusza Konopatzkiego popisał się Krystian Tyszka, dając minimalne prowadzenie dla zawodników Tomasza Jagiełki (84:83). Zatem piłkę na zwycięstwo mieli pelplinianie, którą wykorzystali perfekcyjnie. Podanie Patryka Pułkotyckiego do Damiana Janiaka, który zdecydował się wjechać pod samą obręcz i na lay-up przeciwko Krystianowi Tyszce. Piłka znalazła drogę do kosza, co dało sporą niespodziankę w Tychach a zarazem zwycięstwo dla koszykarzy Marcina Radomskiego.
  • Damian Janiak dla zwycięskiej Decki dał 19 punktów i 6 zbiórek, 16 punktów i 9 asyst dołożył Mariusz Konopatzki. W pokonanym GKS-ie, 22 punkty uzyskał Radosław Trubacz, 20 punktów i 5 asyst dodał Piotr Wieloch.

Znicz Basket Pruszków – Weegree AZS Politechnika Opolska 81:70

  • Do ekipy Michała Spychały powrócił po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją Karol Kamiński. Bardzo dobry występ niskiego skrzydłowego przyczynił się mocno do wielkiej niespodzianki, w której Znicz okazał się lepszy od Weegree AZS Politechniki Opolskiej. Rywalizacja rozstrzygnęła się w trzeciej kwarcie, gdy w tej części skutecznie grał Łukasz Bodych (12 punktów w III kwarcie). Po przeciwnej stronie akcjami 2+1 popisał się Dominik Rutkowski, a kolejne punkty dołożyli Jakub Kobel z Szymonem Kiwilszą. Na ostatnie dziesięć minut zespoły przystępowały przy 11-punktowej zaliczce dla pruszkowskiej drużyny (62:51).
  • Opolanie w ostatniej ćwiartce próbowali odwrócić rezultat za sprawą skutecznych rzutów Adama Kaczmarzyka oraz Pawła Kreffta (66:60). Jednak na straży korzystnego rezultatu dla Znicza byli Arkadiusz Adamczyk oraz Karol Kamiński, którzy zdobyli ważne punkty dające pierwsze zwycięstwo w tym sezonie dla koszykarzy w żółtych strojach.
  • Graczy Znicza na swoich barkach wiózł do wygranej Karol Kamiński – autor 18 punktów i 5 zbiórek. 17 punktów i 10 zbiórek dodał Łukasz Bodych. Po stronie Weegree 13 punktów zainkasowali Dominik Rutkowski (6 zbiórek) oraz Szymon Kiwilsza (8 zbiórek)

SKS Starogard Gdański – Dziki Warszawa 76:82

  • Kociewskie Diabły dobrze otworzyli spotkanie, prowadząc już po 10 minutach różnicą dziewięciu punktów (25:16), a w następnej części przewaga podopiecznych Bartosza Sarzało wzrosła do 14 oczek, dzięki 2+1 Szymona Ryżka i półdystansie Tymoteusza Szymańskiego (30:16). Od tego momentu warszawianie zaczęli grać efektywnie oraz efektownie – dzięki celnym rzutom Karola Nowakowskiego, Tomasza Żeleźniaka, Przemysława Kuźkowa i Bartosza Majewskiego po 20 minutach było tylko 43:40 dla SKS-u.
  • Po przerwie warszawskie Dziki zdobyły dziewięć oczek z rzędu, co po wykorzystanych wolnych przez Żeleźniaka dało 6-punktową zaliczkę dla gości (43:49). Do wyrównania rezultatu poprowadził celny półdystans w wykonaniu Bartłomieja Pietrasa (49:49). Obie drużyny w następnym fragmencie grały kosz za kosz, lecz pod koniec trzeciej ćwiartki na ponowne 6-punktowe prowadzenie wyszli przyjezdni po trzypunktowych rzutach Grochowskiego i Wieluńskiego (58:64). Trzecią kwartą spotkania zamknął rzutem półdystansowym Filip Stryjewski, co dało starogardzianom jeszcze szansę na nawiązali walki w tym pojedynku (60:64).
  • Do miej więcej połowy czwartej kwarty ekipę Kociewskich Diabłów trzymał Szymon Ryżek, trafiając z półdystansu (67:71). Kluczowa okazała się druga część tej ćwiartki – w niej swoje cenne punkty dołożyli Majewski, Kopycki oraz Żeleźniak. Trzypunktowa akcja w wykonaniu Przemysława Kuźkowa (69:81) udowodniła, kto zasłużył na komplet punktów w tym starciu. Podopieczni Krzysztofa Szablowskiego wygrali w Starogardzie Gdańskim 82:76, zapewniając sobie drugie zwycięstwo w obecnej kampanii.
  • W obozie Dzików najlepiej wyglądał Przemysław Kuźkow – autor 19 punktów. 18 punktów i 8 zbiórek dokooptował Tomasz Żeleźniak. W zespole ze Starogardu Gdańskiego 21 punktów i 8 asyst zapisał na swoje konto Bartłomiej Karolak, 13 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst dodał Szymon Ryżek.

WKK Wrocław – Księżak Łowicz 103:95

  • Licznie zgromadzeni kibice w hali WKK Sport Center obejrzeli bardzo wyrównane spotkanie między WKK Wrocław a Księżakiem Łowicz. Premierowa odsłona była dość wyrównana, lecz przyjezdni zdołali odskoczyć na 12-punktowe prowadzenie dzięki punktom Maksymiliana Motela oraz trafieniach zza łuku Michała Jankowskiego i Piotra Robaka (14:26). Wrocławianie odrobili większość strat – po trójce Jakuba Koelnera i półdystansie Michała Chraboty po pierwszej dziesiątce było 28:25 dla łowiczan. W następnej części mieliśmy wyrównaną walkę, lecz po koszu zdobytym przez Chrabotę, WKK wyszło na pierwsze prowadzenie (35:33). Jednak goście nie zamierzali oddać tak łatwo inicjatywy i długi czas trzymali kontakt z podopiecznymi Łukasza Dziergowskiego. Półdystans trafiony przez Robaka dał po pierwszej połowie minimalne prowadzenie WKK, 54:53.
  • Drugą połowę meczu dobrze otworzyli włodarze z Wrocławia, którzy po punktach rzuconych przez Tomasza Ochońko i Michała Chrabotę mieli dwucyfrową przewagę (71:59). Łowiczanie dość mozolnie starali się zmniejszyć różnicę na ostatnie 10 minut, co im się udało. Skuteczne akcje Daniela Dawdy, Arkadiusza Kobusa i Michała Jankowskiego dały na ostatnią kwartę 8-punktową zaliczkę dla WKK (82:74). Księżaka do odwrócenia losów meczu ciągnął wspomniany Jankowski, a zaraz po nim Dawdo, Stanios oraz Kobus. Po jego celnym półdystansie, Księżak tracił na 2:57 sekund przed końcem meczu jedynie jedno oczko (92:91). Ostatnie słowa należały do Jakuba Patoki oraz Tomasza Prostaka, którzy zapunktowali z pola trzech sekund (101:93). Te punkty przesądziły o końcowym zwycięstwie WKK Wrocław.
  • Liderami WKK byli Tomasz Prostak 18 punktów oraz Michał Chrabota 17 punktów i 7 zbiórek. W zespole z Łowicza dobrze zaprezentowali się Daniel Dawdo 20 punktów i 5 zbiórek oraz Michał Jankowski 17 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst.

    fot. Paweł Pietranik Photography