Żubry na fali

Enea Żubry Chorten Białystok nie zatrzymują się na drugoligowych parkietach! W sobotnim spotkaniu na szczycie 23.kolejki, białostoczanie pokonali Energę Basket Warszawa 91:64.

Enea Żubry Chorten Białystok – Energa Basket Warszawa 91:64 Statystyki

Oba zespoły bardzo dobrze prezentują się w obecnej kampanii. Przed zawodami stołeczni zajmowali pozycję lidera do spółki ze Zniczem Basket Pruszków z dorobkiem 42 punktów. Natomiast białostoczanie mieli na swoim koncie 39 punktów, zajmując trzecią lokatę. Dla obu ekip było to ważne spotkanie w kontekście walki o lepszą pozycję po rundzie zasadniczej.

Początkowo zespoły narzuciły sobie szybkie tempo gry, a także były ofensywne. W stołecznym zespole skutecznie punktowali Norman Zuber, Damian Tokarski oraz Karol Dębski. Natomiast u gospodarzy nie zawodzili Paweł Śpica, Krystian Tyszka, a także Arkadiusz Zabielski. Kapitan białostockiej ekipy po wykorzystanych połowicznie rzutów wolnych wyprowadził Żubry w połowie kwarty na minimalne prowadzenie (16:15). W późniejszych minutach dobrych akcji mieliśmy jak „na lekarstwo” z obydwu stron. Premierową odsłonę sfinalizował udaną trójką Tyszka (20:19).

Następną część zawodnicy w żółtych strojach rozpoczęli od celnych trójek Zabielskiego, Deji i Obarka. Na szturm miejscowych starali się reagować Zuber, a także Gospodarek. Jednak z każdą następną akcją gra Żubrów nakręcała się jeszcze bardziej, a mocno pomagały udane rzuty Śpicy, Bębeńca i Stycznia. Do przerwy podopieczni Krzysztofa Kalinowskiego wygrywali 50:32. Tym samym białostocka ekipa otworzyła sobie szansę na nadrobienie 23-punktowe straty z pierwszego starcia obu ekip.

DRUGA POŁOWA

Po przerwie rezultat dla Żubrów podwyższył dobrymi akcjami Arkadiusza Zabielskiego i Macieja Bębeńca. Łatwe punkty zdobyte spod kosza przez rozgrywającego dały w połowie trzeciej kwarty nawet 26-punktową zaliczkę dla miejscowych. Trochę później warszawianie wzięli się za zmniejszenie straty, co skutecznie czynił podczas wizyt na linii rzutów wolnych Mateusz Górka. Po 30 minutach Żubry miały 20-punktowe prowadzenie (66:46). W decydującej partii do punktującego Górki dołączyli Zuber oraz Szefler. Następne punkty Górki sprawiły, że przewaga Żubrów stopniała do czternastu punktów (77:63). Festiwal dobrej gry białostockiej ekipy trwał już do końcowej syreny, w których nie zawodzili Zabielski, Obarek i Śpica. W ten sposób Enea Żubry Chorten Białystok wygrał mecz z Energą Basket Warszawa 91:64, odrabiając zaległości z pierwszego starcia (105:82 dla Energi).

Dla gospodarzy 26 punktów i 10 zbiórek dał Arkadiusz Zabielski. Dla stołecznych 24 punkty i 4 zbiórki zaaplikował Mateusz Górka.

fot. Andrzej Zgiet
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *