KKS Polonia Warszawa zalicza swoje czwarte zwycięstwo w rozgrywkach PZKosz 1.Ligi Mężczyzn! Podopieczni Łukasza Dziergowskiego w ramach 6. kolejki meczów pokonali wyjazdowo OPTeam Resovię Rzeszów 83:79. Co więcej efektowną zdobyczą triple-double popisał się Gal Geliński.
OPTeam Resovia Rzeszów — KKS Polonia Warszawa 79:83
Początek rywalizacji w wykonaniu obu ekip był całkiem spokojny. Na udane wejścia pod obręcz Camerona Gainesa czy Gala Gelińskiego bardzo szybko reagował Brian Moore Jr. Obie znacznie lepiej funkcjonowały w obronie, ale ciut lepiej w ataku byli poloniści. Po punktach spod obręczy Przemysława Wrona i późniejszej interwencji z lewego rogu półkola Wojciecha Jagiełły, warszawianie mieli zapas dwóch posiadań (6:10). Nieco później obydwu stronom przydarzył dobry moment w ataku — na dobre wejścia pod tablicę Maksymiliana Dudy i trójkę Gala Gelińskiego, Sovia odpowiadała celnymi trójkami Kacpra Margicioka, Grzegorza Grochowskiego czy potem Oleksandra Antypova. Jednakże po 10 minutach gry KKS Polonia nadal trzymała się z przodu, prowadząc 21:18.
W drugiej kwarcie jedynie Brian Moore Jr. umiał skutecznie trafiać spod obręczy dla gospodarzy. Ich słabszą grę w tej części gry wykorzystali Cameron Gaines, Maksymilian Duda oraz Filip Poradzki — po jego celnej trójce poloniści odskoczyli na dziesięć punktów (20:30). Nieco później Moore Jr. próbował samodzielnie trzymać wynik dla Bieszczadzkich Wilków, ale swoje dobre momenty w grze wykorzystywali Gaines oraz Duda. Głównie dzięki nim KKS Polonia miała pełną kontrolę nad wydarzeniami, prowadząc po pierwszej połowie 41:29.
Po zmianie stron gra ekipy Michała Kopery zupełnie się zmieniła — do punktowania oprócz Briana Moore’a Jr. włączyli się też Oleksandr Antypov oraz Jan Góreńczyk. To od ich trafień Resovia pomału odrabiała zaległości. Pokrótce dwie trójki Antypova oraz punkty spod kosza Moore Jr. dawały gospodarzom tylko punkt straty do stołecznej Polonii (46:47). Na ten szturm próbowali reagować jeszcze Cameron Gaines czy Gal Geliński, ale w rzeszowskim zespole dobrze funkcjonował duet Oleksandr Antypov-Brian Moore Jr.. Głównie dzięki nim podkarpacka ekipa po 30 minutach boju minimalnie prowadziła 55:54.
Na początku czwartej kwarty gospodarzy przy prowadzeniu trzymały celne trafienia Rafała Szpakowskiego. Mimo tego po późniejszych trójkach Jacoby’ego Rossa oraz akcji 2+1 Łukasza Kłaczka, „Czarne Koszule” powróciły na prowadzenie, mając w zapasie siedem punktów (61:68). Rzeszowianie w następnym fragmencie próbowali odwrócić wynik przy pomocy celnych rzutów Kacpra Margicioka oraz Briana Moore Jr. Mimo tego łatwe punkty spod tablicy inkasował Jacoby Ross, a celne rzuty wolne dokładał Gal Geliński. Kolejne punkty Rossa pomogły polonistom uzyskać 9-punktową zaliczkę (71:80). Mimo celnej trójki Antypova oraz punktów z pola trzech sekund Góreńczyka, Sovia nie umiała odwrócić wyniku do końcowej syreny. W ten sposób KKS Polonia Warszawa po raz pierwszy odnotowała zwycięstwo w Rzeszowie, a zarazem dopisała czwarty komplet punktów do swojego ligowego konta, pokonując OPTeam Resovię Rzeszów 83:79.
Liderem warszawskiej ekipy z „krwi i kości” był Gal Geliński, notując efektownie triple-double w postaci 19 punktów, 19 asyst i 13 zbiórek. 16 punktów i 6 zbiórek dopisał Cameron Gaines, a 14 punktów dodał z ławki rezerwowej Maksymilian Duda. W rzeszowskiej ekipie 27 punktów, 6 asyst i 4 zbiórek zaaplikował Brian Moore Jr., a Oleksandr Antypov dopisał 20 punktów i 8 zbiórek.
fot. Michał Bednarek/Radio Rzeszów
KW
