WKK wcale nie hamuje! Wrocławianie lepsi od Kociewskich Diabłów

Czwarta wygrana WKK Active Hotel Wrocław staje się faktem. W 6.kolejce meczów PZKosz 1.Ligi Mężczyzn, podopieczni Ronalda Derksa rozprawili się z SKS-em Fulimpex Starogard Gdański 104:88.

WKK Active Hotel Wrocław — SKS Fulimpex Starogard Gdański 104:88

Oba zespoły na początku zmagań powymieniali się punktami spod obręczy — po odpowiedziach Augusta Chałupy oraz Bradleya Waldowa, WKK minimalnie było z przodu (9:6). Starogardzianie trzymali kontakt z gospodarzami głównie dzięki trafieniom Adriana Kordalskiego, Rafała Komendy czy także Ilji Gromovsa. Dopiero po następnych punktach Waldowa i Jędrzejewskiego, wrocławianie odskoczyli na pięć „oczek”. Trochę później obok Komendy swoje „trzy grosze” dokładali Majewski i Kowalczyk, wyprowadzając SKS na przód. Finalnie po dobrych wjazdach pod tablicę Maksymiliana Zagórskiego i Michała Jędrzejewskiego, WKK po 10 minutach prowadziło 24:22.

Większą przewagę zespół Ronalda Derksa osiągnął po paru minutach drugiej kwarty, gdy obok Michała Jędrzejewskiego aktywni byli Jakub Patoka oraz Jakub Osiński. Dobry fragment tego duetu sprawił, że wrocławska ekipa odskoczyła na 9 punktów (37:28). W nieco ponad 60 sekund kociewska ekipa doprowadziła do wyrównania przy pomocy trafień Adriana Kordalskiego i Sebastiana Kowalczyka. Potem swój dobry moment wykorzystał Jakub Koelner, notując już po samym wejściu na boisko siedem punktów. Skutecznie odwdzięczali mu się celnymi trójkami Bartosz Majewski oraz Jikari Johnson, a mecz pozostawał wciąż otwarty. Ostatecznie po odpowiedziach spod obręczy Kowalczyka i Gromovsa, Kociewskie Diabły prowadziły po pierwszej połowie we Wrocławiu 52:49.

Po przerwie starogardzianie szli za ciosem, otwierając trzecią część udaną próbą zza łuku Kowalczyka. Jednakże w kolejnym fragmencie gry wrocławianie odrobili niemal wszystkie zaległości po odpowiedziach Koelnera i Patoki (56:57). Od tego momentu obie drużyny toczyły ze sobą wyrównany bój, a trochę później też wymieniały się na prowadzeniu. Dopiero pod sam koniec kwarty ekipie Ronalda Derksa udało się odskoczyć na większy dystans. Dobrze przymierzona trójka Mateusza Orłowskiego oraz łatwo zdobyte punkty Maksymiliana Zagórskiego i Bradleya Waldowa sprawiły, że WKK po 30 minutach meczu prowadziło 76:68.

Jeszcze większy odjazd gospodarzy nastąpił na samym początku czwartej kwarty, gdy kolejne punkty duetu Waldow-Orłowskiego pozwoliły im oddalić się na 15 punktów (85:70). Sytuację ekipy Darko Radulovicia starał się poprawiać jeszcze celnymi trójkami Bartosz Wróbel czy dobrymi wejściami pod obręcz Adrian Kordalski. Mimo tego swoje okazje wykorzystywali doskonale Waldow, Orłowski oraz Patoka. Głównie dzięki ich trafieniom WKK trzymało dwucyfrową zaliczkę i przekroczyło także granicę 100 punktów. Czwarte zwycięstwo wrocławian przypieczętował łatwymi punktami spod obręczy Orłowski. Tym samym WKK Active Hotel Wrocław po dobrej drugiej połowie pokonało SKS Fulimpex Starogard Gdański 104:88.

We wrocławskim zespole 19 punktów i 13 zbiórek uzyskał Bradley Waldow, a 18 punktów i 4 zbiórki dopisał Mateusz Orłowski. Zdobyczą double-double obok Bradleya Waldowa popisał się również Michał Jędrzejewski, który do 11 punktów dołożył 11 asyst i 5 zbiórek. Dla SKS-u 19 punktów i 6 asyst zgarnął Adrian Kordalski, a po 14 „oczek” dopisali Sebastian Kowalczyk oraz Ilja Gromovs.

Statystyki meczu

fot. Karolina Bąkowicz
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *