Legia lepsza od Stali

Aktualny mistrz Polski, Legia Warszawa notuje na swoje konto trzeci ligowy komplet punktów. W niedzielnym spotkaniu 4.kolejki PGE Basket Ligi, podopieczni Heiko Rannuli pokonali Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 84:74.

Legia Warszawa — Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 84:74

Spotkanie od samego początku stało pod znakiem szybkiej i bezkompromisowej koszykówki. Wynik meczu efektownym wsadem otworzył Jakub Parzeński, a chwilę później po przechwycie z góry zapakował Daniel Gołębiowski, dając Stali błyskawiczne prowadzenie. Legia odpowiedziała za sprawą dynamicznych akcji Wojciecha Tomaszewskiego, który poderwał gospodarzy do walki lay-upem oraz efektownym wsadem. Przez większość tej odsłony gra toczyła się cios za cios. Kluczowy moment nastąpił w połowie kwarty, gdy ostrowianie odpalili swoje działa zza łuku. Najpierw trójkę trafił Karl Lips, a moment później kolejną trójkę dołożył Tajion Jones, wyprowadzając gości na 5-punktowe prowadzenie (9:14). Warszawianie próbowali gonić wynik między innymi dzięki trafieniom Michała Kolendy, Argustera Danielsa IV czy też Markusa Ilvera. Koniec końców dzięki zagraniom Lipsa i Jonesa, Stal po 10 minutach prowadziła w Warszawie 26:22.

W drugiej odsłonie warszawianie mocniej postawili się w defensywie, starając się ograniczyć swobodę rzutową gości na obwodzie. Stal miała nieco większe problemy z wypracowaniem czystych pozycji. Jednak ciągle utrzymywała minimalną przewagę dzięki świetnej walce na tablicach i ponawianym akcjom przez Jareda Billupsa oraz Vyacheslava Bobrova. Legioniści systematycznie odrabiali straty napędzani szybkimi atakami, w których bezbłędny był Kolenda, a potem kolejne trafienia dokładali Piśla oraz Goloman. Choć ostrowianie robili wszystko, by dowieźć prowadzenie do przerwy, gospodarze zdołali rzutem na taśmę wyrównać stan rywalizacji i obie ekipy schodziły do szatni przy idealnym remisie 43:43.

Trzecia część okazała się decydująca dla losów całego pojedynku. Legia wyszła z szatni z niesamowitą energią i obroną, całkowicie ryglując dostęp do własnego kosza. Ostrowianie zderzyli się z defensywnym murem – seryjnie pudłowali i notowali straty, zdobywając w ciągu całych dziesięciu minut zaledwie 11 punktów. Po drugiej stronie parkietu prawdziwy koncert grali Golomán, Freemantle oraz Wojciechowski, którzy raz po raz dziurawili kosz przyjezdnych zarówno z półdystansu, jak i pod samą obręczą. Głównie po ich zagraniach Zieloni Kanonierzy po 30 minutach prowadzili 66:54.

Ostatnie dziesięć minut rozpoczęło się od mocnego zrywu ostrowian. Sygnał do odrabiania strat dał Billups, a chwilę później po kontrataku Bobrova przewaga Legii pomału zaczęła topnieć. Choć goście walczyli niezwykle ambitnie, to w kluczowych momentach meczu ciężar gry wziął na siebie Arguster. Daniels, popisując się kapitalnymi akcjami oraz ważną trójką. Chwilę później kolejny daleki rzut dołożył Kristers Zoriks, co definitywnie odebrało ostrowianom nadzieję na odwrócenie losów widowiska. Legia kontrolowała ostatnie sekundy, pieczętując triumf nad Stalą 84:74.

Liderem Legii był György Golomán, autor 15 punktów i 6 zbiórek oraz Arguster Daniels IV, zdobywca 13 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst i aż 5 przechwytów. Po stronie gości, Jared Billups zdobył 15 punktów, 5 zbiórek i asystę, a skrzydłowy Karl Lips dodał 14 punktów, 8 zbiórek i 3 asysty.

Statystyki meczu

fot. Piotr Kucza

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *