Astoria wyrównuje! Bydgoszczanie zatrzymali GKS!

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz udanie rewanżuje się zawodnikom GKS-u Tychy! W drugim półfinałowym spotkaniu podopieczni Aleksandra Krutikowa pokonali ekipę z Górnego Śląska 74:58.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – GKS Tychy 74:58 Statystyki (1-1)

Tyszanie po udanych rzutach Karola Kamińskiego i Mateusza Samca dość szybko objęli prowadzenie (2:7). Pokrótce głos zabrali bydgoszczanie, którzy głównie dzięki łatwym punktom Damiana Jeszke i Filipa Zegzuła przejęli inicjatywę. Przyjezdni ponownie wrócili na przód, gdy zza łuku trafił Karol Nowakowski, a następne „trzy grosze” dołożył Maksymilian Duda. Do końca tej części zespoły zmieniały się na prowadzeniu. Finalnie po trafieniu z dystansu Pawła Zmarlaka, GKS prowadził po pierwszej kwarcie 19:17.

W następnej kwarcie pięć punktów z rzędu trafił Piotr Śmigielski, przywracając czarno-czerwonych na przód. Trochę później obie ekipy miały ciut pod górkę z budowaniem ataku pozycyjnego. Następne punkty z rzutów wolnych dla swoich ekip inkasowali Maciej Koperski oraz Andre Walker. Po udanym wjeździe pod tablicę Filipa Zegzuły, Astoria miała w połowie tej części zaliczkę czterech punktów (25:21). W tej części tyski zespół popełniał sporą ilość strat, a także był mocno nieskuteczny w ataku. Zaległości próbował zmniejszyć Koperski, ale skutecznie odpowiadali mu Kaszowski oraz Śmigielski. Następne punkty z wjazdu Kiwilszy pozwoliły bydgoszczanom uciec na osiem punktów. Pierwsze punkty z gry zdobył spod kosza Szymon Szmit. Ostatecznie po dobrym wjeździe pod tablicę Mateusza Kaszowskiego, Astoria wygrywała po pierwszej połowie z Trójkolorowymi 33:25.

DRUGA POŁOWA

Dobra passa gospodarzy w ataku trwała także na początku trzeciej kwarty, gdy po trójce Zegzuły i łatwych punktach Kaszowskiego i Jeszke prowadzili różnicą piętnastu punktów (42:27). Dorobek punktowy zawodników z Tychów poprawiali Kamiński oraz Walski. Po połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych przez Koperskiego i Samca, goście mieli 10-punktową stratę do gospodarzy. Pokrótce dwiema trójkami zareagował Filip Małgorzaciak, a następne punkty z pomalowanego pola Damiana Jeszke pozwoliły bydgoszczanom uciec na osiemnaście punktów (52:34). Tyszanie w następnych akcjach nie umiała wykorzystać dogodnych okazji do zdobywania łatwych punktów spod tablicy. Miało to późniejsze odzwierciedlenie na udane trafienia z gry bydgoszczan. Dobry fragment gry Filipa Małgorzaciaka oraz trójka Jakuba Stupnickiego sprawiły, że czarno-czerwoni wygrywali po trzeciej ćwiartce 63:39.

Tyszanie czwartą część rozpoczęli od trafień zza łuku Szmita i Koperskiego. Dzięki następnym punktom Mateusza Samca, goście zmniejszyli przewagę Astorii do szesnastu punktów. Ciut później z dystansu odpowiedział Jeszke, a po udanym floaterze Kaszowskiego, bydgoszczanie ponownie osiągnęli pułap ponad dwudziestu punktów (68:47). Zawodnicy ze Śląska dzielnie walczyli o korzystny rezultat przy pomocy celnych rzutów Kamińskiego i Nowakowskiego. Po jeszcze jednej trójce Koperskiego, GKS miał do odrobienia dziesięć punktów (68:58). Ważne punkty na wagę wygranej dali Kaszowski (zza łuku) oraz Walker (z rzutów wolnych). Do końca meczu niewiele mogło się już nic zmienić. Bydgoska Astoria pokonała w drugim półfinałowym starciu GKS Tychy 74:58, wyrównując stan rywalizacji na 1:1.

Dla Astorii 15 punktów rzucił Damian Jeszke. W tyskim zespole najskuteczniejszy był Karol Kamiński, autor 15 punktów.

fot. KW
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *