Enea goni ósemkę

Enea Basket Poznań pozostaje w grze o decydującą część sezonu! W sobotnim meczu otwierającym 25.kolejki zaplecza ekstraklasy, poznaniacy ponownie pokonują AZS AGH Kraków 85:78.

Enea Basket Poznań – AZS AGH Kraków 85:78 Statystyki

Dobre wejście w mecz mieli gospodarze, którzy po koszach Wojciecha Frasia i Jakuba Andrzejewskiego dość szybko objęli prowadzenie (6:0). W późniejszych minutach straty sukcesywnie odrabiali Damian Ciesielski, a także Kaheem Ransom. Amerykanin po zdobytych punktach z pola trzech sekund dał na moment prowadzenie krakowskim akademikom (10:12). Później sytuację diametralnie odwrócili udanymi rzutami Wiktor Paczkowski oraz Marcin Dymała, które przyniosło Enei osiem punktów w zapasie. Ostatecznie po trójce Jana Śmiglaka oraz łatwych wejściach pod tablicę Tomasza Palmowskiego, miejscowi prowadzili po tej części 26:21.

W następnej części podopieczni Przemysława Szurka odskoczyli na jedenaście punktów głównie dzięki zagraniom Patryka Stankowskiego oraz Brandona Randolph’a. Pojedynczymi akcjami starali się reagować Mateusz Orłowski oraz Rafał Komenda. Jednak po udanej interwencji zza łuku Dymały oraz następnych punktach Randolph’a, Enea miała w zapasie już siedemnaście punktów. Dorobek punktowy gości poprawiali Palmowski, Mąkowski oraz Ransom. Finalnie po dobitce Dymały, Enea Basket Poznań prowadziła po pierwszej połowie 51:37.

Na początku trzeciej kwarty zespoły były nadzwyczaj nieskuteczne w ataku. Poznańską ekipę starali się podgonić Mąkowski, a także Ransom, lecz skutecznie wtórowali im Randolph oraz Kulis (60:43). Pokrótce w ciut lepszej dyspozycji byli Mąkowski oraz Ransom, zmniejszając o parę punktów przewagę poznaniaków. Dzięki udanym wizytom na linii rzutów wolnych Amerykanina, AGH miał dziewięć punktów do odrobienia. Finalnie po wykorzystanych wolnych przez Dymałę, Enea Basket prowadziła po 30 minutach trzynastoma punktami (70:57).

W następnej partii grę krakowskiej ekipy ciągnął Ransom przy udanych próbach z gry Andrzejewskiego i Adamczyka. Potem po celnej trójce dla swoich ekip dołożyli Dyrda oraz Randolph. Poznaniacy utrzymywali dwucyfrową zaliczkę, którą powiększył po celnej dobitce Kulis (80:64). W późniejszym fragmencie krakowianie skutecznie redukowali różnicę. Dzięki następnym punktom Ransoma oraz Dyrdy, AGH na 1:23 sekundy miał tylko stratę trzech punktów (81:78). Najważniejsze punkty na wagę zwycięstwa trafił Dymała. Ostatecznie poznaniacy wygrali mecz 85:78.

Dla Enei 24 punkty i 5 asyst dał Marcin Dymała. Natomiast dla AGH 28 punktów, 6 zbiórek i 6 asyst zaaplikował Kaheem Ransom.

fot. Beata Brociek Fotografia
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *