WKK Active Hotel Wrocław po serii czterech porażek pod rząd znalazł przełamał na leszczyńskim Trapezie! Zespół Łukasza Dziergowskiego w 12.serii gier Pekao S.A. 1.Ligi pokonał wyjazdowo Novimex Polonię 1912 Leszno 74:64.
Novimex Polonia 1912 Leszno — WKK Active Hotel Wrocław 64:74
Wrocławianie do pojedynku na leszczyńskim Trapezie podchodzili z serią czterech ostatnich porażek, przegrywając w ubiegłym tygodniu po walce z Solvera Sokołem Łańcut (97:101). Natomiast leszczynianie także po walce musieli uznać wyższość na wyjeździe KSK Qemetica Noteci Inowrocław (101:91), zaliczając siódmą ligową porażkę. Oba zespoły w tej rywalizacji mogły skorzystać z kompletu zawodników.
Początkowo dzięki dobrym trafieniom Patryka Wilka, Wendella Mitchella oraz Szymona Ryżka, Polonia namalowała w połowie premierowej odsłony ośmiopunktowe prowadzenie (14:6). Wrocławska ekipa umiała reagować celnymi trójkami Jakuba Galewskiego, Michała Kroczaka oraz Jakuba Patoki. Głównie dzięki nim WKK po pierwszej części prowadziło 21:17.
Zespołom w pierwszych minutach drugiej części zacięła się skuteczność, lecz wrocławianie pomału odchodzili do rywali po połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych przez Chalickiego i łatwych punktach Waldowa (19:28). Zespół Macieja Dudzika umiał wziąć się do pracy, a po udanych zagraniach Mitchella, Żmudzkiego i Pabiana doprowadzić do remisu. Ostatecznie po 20 minutach gry na przerwę w ciut lepszych nastrojach schodzili wrocławianie, prowadząc po trafieniach Kroczaka i połowicznie celnych rzutach wolnych Waldowa 35:34.
Przez większą część trzeciej dyszki wynik oscylował wokół remisu, a dopiero pod jej koniec wrocławianie wrócili do wyższego prowadzenia. Mocno pomogły w tym świetny wsad Patoki, trójka Galewskiego oraz wykorzystane rzuty wolne przez Koelnera (46:54). Leszczynian starał się trzymać w grze Wendell Mitchell, ale w niedzielny wieczór był dobrze kryty przez rywali. Amerykanin w tej rywalizacji został powstrzymany na 15 punktach, 4 asystach i 3 zbiórkach. Najważniejszy i kluczowy moment nastąpił na początku czwartej kwarty, gdy po trójce Koelnera i udanych półkolach Chalickiego, WKK uciekło na piętnaście punktów (50:65). To pozwoliło wrocławianom kontrolować wynik do końcowej syreny, triumfując ostatecznie 74:64.
Najlepiej zaprezentowali się Jakub Patoka (20 punktów, 8 zbiórek), a double-double dopisał Bradley Waldow (10 punktów i 17 zbiórek). Co więcej na pochwałę zasłużyły także postawy Bruna Chalickiego (10 punktów) oraz Jakuba Galewskiego (14 punktów, 6 asyst). Po tej wygranej wrocławianie mają bilans (5-7), dołączając do tego samego dorobku co Noteć. Leszczyńska Polonia notuje swoją ósmą porażkę w 1.Lidze
fot. Novimex Polonia 1912 Leszno (fanpage)
KW
