PGE Spójnia Stargard jest drugim zespołem, który utrzymał status niepokonanego zespołu PZKosz 1.Ligi Mężczyzn. W niedzielne popołudnie zespół Marka Popiołka pokonał wyjazdowo Miasto Szkła Krosno 77:72.
Miasto Szkła Krosno — PGE Spójnia Stargard 72:77
Początkowo oglądaliśmy dość wyrównane zawody — na celne rzuty Simeona Cottle’a sprawnie reagowali Jamahl Murray, Adam Kemp oraz Szymon Pawlak. Dzięki dobrym rzutom Michała Jankowskiego, biało-zieloni osiągnęli zapas sześciu punktów (11:5). W późniejszym czasie u gospodarzy kolejne trafienia dokładał Szymon Pawlak wobec udanych prób Silasa Sundaya oraz Wojciecha Czerlonko. Finalnie po udanych akcjach pod obręczą Bartosza Chodukiewicza oraz Michała Jankowskiego, Miasto Szkła po 10 minutach prowadziło 22:13.
W następnej części u przyjezdnych obok Simeona Cottle’a uruchomili się Jakub Karolak oraz Aleksander Jęch — po ich celnych próbach miała już punkt straty do gospodarzy (26:25). Nieco później oglądaliśmy wyrównaną rywalizację, lecz po łatwo zdobytych punktach przez Adama Kempa, krośnianie oddalili się na sześć punktów. Udana próba zza łuku Wojciecha Siembigi starała się pobudzić gości do odrobienia zaległości. Ostatecznie po punktach z pomalowanego pola Bartosza Chodukiewicza, zespół Roberta Witki prowadził po pierwszej połowie 38:33.
Po zmianie stron przewagę krośnian do dziewięciu punktów zwiększały celne próby Szymona Pawlaka, Jamahl’a Murray’a oraz Adama Kempa. Przyjezdni nie pozostawali dłużni wobec miejscowych — po udanych zagraniach Wojciecha Czerlonko, Piotra Niedźwiedzkiego oraz trójce Simeona Cottle’a, PGE Spójnia miała 3-punktowy deficyt do podkarpackiej ekipy (48:45). Potem paropunktową zaliczkę przywrócili na parę chwil Jankowski oraz Pawlak. Jednak dobry moment Cottle’a przy wsparciu Jęcha oraz Glasper sprawił, że biało-bordowi wyszli po raz pierwszy na prowadzenie (53:56). Trzecią część gry zamknął zza łuku Jamahl Murray — tym samym obie ekipy do decydujących 10 minut przystępowały przy remisie 56:56.
Na jej początku celna próba zza linii 6,75m Cottle’a oraz dobry wjazd Szmita dał PGE Spójni zapas pięciu punktów. Mimo tego kilkopunktowy dystans szybko zmniejszali Chodukiewicz oraz Pawlak. Trochę później po celnej trójce wymienili się Simeon Cottle oraz Filip Struski, a w kolejnym fragmencie gry obie ekipy lepiej pracowały w obronie. Rezultat oscylował wokół remisu, ale dopiero po znakomityc drive’ach Roberta Glaspera i Simeona Cottle’a bliżej wygranej byli stargardzianie (68:72). Szansę na zwycięstwo dawał jeszcze swoimi trafieniami Jamahl Murray, ale ostatnie słowo należało do Simeona Cottle’a. Jego celna trójka sprawiła, że PGE Spójnia Stargard triumfowała w Krośnie 77:72.
Liderem biało-bordowych prowadzący do tej wygranej był Simeon Cottle, autor 36 punktów (11/20 z gry). Dla krośnieńskiej ekipy 19 punktów i 6 zbiórek zaaplikował Szymon Pawlak, a po 16 punktów dopisali Adam Kemp oraz Jamahl Murray.
fot. PGE Spójnia Stargard (fanpage)
KK
