Świąteczna Wojna we Wrocławiu. Anwil zagra o przełamanie, Śląsk o umocnienie pozycji

Przed nami kolejny mecz pomiędzy WKSem Śląsk Wrocław a Anwilem Włocławek, rozgrywany w Święta Bożego Narodzenia. To oznacza świąteczną rywalizację w „Świętej Wojnie”. Jak zapowiada się to spotkanie i jak wyglądała dotychczasowa rywalizacja obu drużyn? O tym dowiecie się w artykule poniżej.

Historyczne potyczki

Rywalizacja Śląska i Anwilu jest doskonale znana kibicom koszykówki już od lat 90., kiedy to obie ekipy kilkukrotnie spotykały się w finałach mistrzostw Polski. Był to okres wyraźnej dominacji wrocławian, a celem ówczesnego Nobilesu było powstrzymanie Śląska przed sięganiem po kolejne tytuły.

WKS jest klubem z największą liczbą mistrzostw Polski, ma ich na koncie 18, a także najwięcej rozegranych sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na swój osiemnasty tytuł wrocławianie musieli jednak czekać niemal 20 lat, ponieważ dopiero w sezonie 2021/22 ponownie sięgnęli po złoto. Skupmy się jednak na finałach i bezpośredniej rywalizacji obu zespołów na przestrzeni lat.

Rottweilery awansowały do najwyższej klasy rozgrywkowej w 1992 roku, a już sezon później doszło do pierwszej finałowej potyczki z WKS-em. W 1993 roku lepsi okazali się wrocławianie, zdobywając swoje dziesiąte mistrzostwo, natomiast dla Anwilu był to ogromny sukces w postaci pierwszego srebrnego medalu. Identyczny scenariusz powtórzył się rok później, gdy w 1994 roku Śląsk ponownie okazał się lepszy w walce o złoto.

Na kolejne finałowe starcie tych drużyn trzeba było czekać aż do 1999 roku. W latach 1999, 2000 oraz 2001 Anwil i Śląsk znów mierzyły się w decydujących seriach, jednak wszystkie trzy tytuły ponownie padły łupem zespołu z Wrocławia. W 2002 roku Śląsk wystąpił w finale, lecz tym razem jego rywalem był Prokom Trefl Sopot. Pokonując ekipę znad morza, wrocławianie zdobyli mistrzostwo numer 17, które na długie lata pozostało ich ostatnim.

Rok później historia napisała się we Włocławku. Anwil, podobnie jak Śląsk sezon wcześniej, zmierzył się w finale z Prokomem Treflem Sopot i tym razem to klub z Kujawsko-Pomorskiego sięgnął po złoto, zdobywając swoje pierwsze, historyczne mistrzostwo Polski. Od tamtej pory zarówno Śląsk, jak i Rottweilery pojawiały się w finałach, jednak nie przyszło im już stanąć naprzeciw siebie w bezpośredniej walce o tytuł.

*Legendarny rzut Jacka Krzykały z 1998 roku z meczu Anwilu ze Śląskiem, dający zwycięstwo gościom.

Ostatnie spotkania

W bieżącym sezonie obie drużyny nie miały jeszcze okazji zmierzyć się ze sobą, dlatego warto cofnąć się o kilka lat i sprawdzić, jak wyglądała ta rywalizacja wcześniej.

Sezon 2024/25:

26.12.2024 – WKS Śląsk Wrocław 89 : 86 Anwil Włocławek I Mecz świąteczny
14.02.2025 – Anwil Włocławek 99 : 93 WKS Śląsk Wrocław I Ćwierćfinał Pucharu Polski
25.04.2025 – Anwil Włocławek 97 : 70 WKS Śląsk Wrocław

Sezon 2023/24:

22.10.2023 – Anwil Włocławek 80 : 74 WKS Śląsk Wrocław
27.03.2024 – WKS Śląsk Wrocław 82 : 96 Anwil Włocławek

Sezon 2022/23:

07.10.2022 – Anwil Włocławek 73 : 75 WKS Śląsk Wrocław
18.01.2023 – WKS Śląsk Wrocław 82 : 91 Anwil Włocławek

Jak widać, w ciągu ostatnich trzech lat bilans bezpośrednich spotkań jest korzystny dla Anwilu, który wygrał pięć z siedmiu meczów rozegranych ze Śląskiem.

Ponadto jako ciekawostkę dodać możemy, że historyczny bilans obydwu ekip jest na korzyść Anwilu, który wygrał 23 razy, natomiast Śląsk lepszy okazał się 14-krotnie.

Wsad Ajdina Penavy ze Świątecznej „Świętej Wojny” sprzed roku! Foto: Andrzej Romański / plk.pl

Sezon 2025/26 – jak to wygląda?

W tym sezonie sytuacja prezentuje się bardzo ciekawie. Na ten moment WKS Śląsk Wrocław znajduje się w ligowej czołówce z bilansem ośmiu zwycięstw i czterech porażek. Z kolei Anwil, legitymujący się bilansem sześciu wygranych i pięciu przegranych, zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Dodatkowego znaczenia temu spotkaniu dodaje fakt, że „Święta Wojna” będzie ostatnim meczem Grzegorza Kożana w roli pierwszego trenera Anwilu. Po nim zespół przejmie Ronen Ginzburg, którego zatrudnienie klub ogłosił już wcześniej. Spójrzmy teraz na statystyki obu drużyn.

Anwil jest obecnie najlepszą ofensywą ligi, zdobywając średnio 91,5 punktu na mecz. Śląsk zajmuje trzecie miejsce pod tym względem, notując średnio 88,4 punktu na spotkanie. W zbiórkach widać wyraźną różnicę. Wrocławianie są trzecią najlepiej zbierającą drużyną w lidze, ze średnią 39,1 zbiórki, natomiast Anwil plasuje się na trzynastym miejscu z wynikiem 35,7. W liczbie asyst sytuacja wygląda niemal identycznie, ponieważ oba zespoły notują średnio po 19 asyst na mecz.

Jak wiadomo, Rottweilery dysponują bardzo silną ofensywą, jednak w defensywie prezentują się znacznie słabiej. Anwil zajmuje pod tym względem trzynaste miejsce w lidze, podczas gdy Śląsk może pochwalić się szóstą najlepszą obroną. Analizując styl gry, widać również różnice w tempie. Włocławianie preferują spokojniejszą i bardziej kontrolowaną koszykówkę, natomiast wrocławianie czują się lepiej w szybszym rytmie, napędzając się z akcji na akcję.

Foto: Dawid Wąsala

Pojedynki personalne

Michał Michalak vs Issuf Sanon – Pojedynek polsko-ukraiński może okazać się kluczowy pod względem punktowym. Michał Michalak jest liderem punktowym swojej drużyny, zdobywając średnio 13,4 punktu na mecz, do tego dokładając 4,5 zbiórki i 1,5 asysty. Issuf Sanon wraca po kontuzji pleców i już zagrał w ostatnim meczu z Dzikami 23 grudnia, zdobywając 12 punktów, 3 asysty i 3 zbiórki. W siedmiu dotychczasowych spotkaniach notuje średnio 12,1 punktu, 3,3 zbiórki i 3,7 asysty, jednak jego skuteczność zza łuku wynosi zaledwie 28,9% przy ponad sześciu próbach na mecz. W miejsce Sanona w składzie może się pojawić Kirkwood, który zdobywa średnio 14 punktów na mecz, dodając do tego 3,5 zbiórki i 4,3 asysty, a jako Kanadyjczyk jest drugim najlepszym punktującym swojej drużyny.

Kadre Gray vs Elvar Fridriksson – To pojedynek rozgrywających, który będzie miał kluczowe znaczenie. Kadre Gray jest obecnie najlepszym strzelcem Śląska, notując średnio 14,8 punktu, 3,7 zbiórki i 6,8 asysty na mecz. Islandczyk Elvar Fridriksson zdobywa nieco mniej, bo średnio 12,3 punktu, do tego 2,4 zbiórki i 6,4 asysty, ale jest jednym z kluczowych zawodników drużyny. Gray po słabym meczu ze Stalą 20 grudnia, w którym zdobył tylko 2 punkty, zrehabilitował się w spotkaniu z Dzikami, zdobywając 23 punkty i notując 11 asyst. Elvar również nie ma za sobą udanego meczu w Zielonej Górze, więc będzie chciał udowodnić swoją wartość.

Inne ważne postacie w drużynie Śląska
W ekipie Śląska na uwagę zasługuje Stefan Djordjević, serbski środkowy, który jest ostoją gry pod koszem. W tym sezonie notuje średnio 12,6 punktu i 6,2 zbiórki na mecz. Choć jego początek sezonu nie był najlepszy, z meczu na mecz pokazuje swoją klasę, przypominając zeszłorocznego Stefana, który dominował pod obręczą Arki. Warto też wspomnieć o Angelu Nunezie, który dołączył do zespołu w trakcie sezonu. W poprzednich sezonach z Anwilem zdobywał po 20 punktów na mecz, więc można spodziewać się dobrego występu.

W drużynie Anwilu
Warto wspomnieć o Isaiah Muciusie, który ostatnio zawodzi, mimo świetnego wejścia w sezon. Ostatnie trzy mecze to: 9 punktów w Zielonej Górze (2/10 z gry), 11 punktów z Krosnem (4/14 z gry) i 6 punktów ze Stalą (2/9 z gry). Nie są to statystyki lidera zespołu, jakim miał być. Mimo to, w sezonie notuje średnio 13,4 punktu na mecz. Niektórzy porównują go do Tevina Macka, który kiedyś grał indywidualnie, psując grę zespołową. Mucius to inny przypadek, ale pewne podobieństwa widać. W drużynie z Włocławka dobry występ zanotować będzie chciał także A.J. Slaughter, który ostatnio przeciwko Zastalowi zdobył 20 punktów, trafiając sześć razy zza łuku. W sezonie ma średnio 9,9 punktu i zaledwie 1,9 asysty, co jak na rozgrywającego nie jest imponujące.

Wątpliwości w Anwilu
Pod znakiem zapytania stoją występy Mate Vucicia, który w listopadzie podczas meczu z Legią doznał urazu, a także nowego nabytku Tylera Wahla.

Foto: Andrzej Romański / plk.pl

Przed nami zatem ciekawa rywalizacja, w której obie drużyny będą chciały odnieść zwycięstwo i poprawić swój bilans. Szczególne znaczenie będzie miała ta potyczka dla Grzegorza Kożana, który w tym sezonie nie poprowadzi już Anwilu jako główny trener. Możliwe, że pozostanie w sztabie jako asystent, ale to zweryfikuje czas.

Mecz rozpocznie się o godzinie 17:30, oczywiście 26 grudnia. Sędziować będą panowie Tomasz Trawicki, Michał Proc oraz Paweł Pacek.

Michał Proc I Foto: Dawid Wąsala

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *