ŁKS lepszy od Miasta Szkła

ŁKS Coolpack Łódź powraca na odpowiednie tory w PZKosz 1.Lidze Mężczyzn! Na otwarcie 6.kolejki, zespół Dragana Nikolicia po udanej trzeciej części gry pokonał Miasto Szkła Krosno 82:73

ŁKS Coolpack Łódź — Miasto Szkła Krosno 82:73

Pojedynek rozpoczął się od celnej wymiany trójek między Szymonem Pawlakiem a Marcinem Tomaszewskim. Później oglądaliśmy całkiem wyrównany bój po obu stronach parkietu — po akcji „and one” Adama Kempa to biało-zieloni w połowie pierwszej części mieli minimalne prowadzenie (10:11). Po paru chwilach do wyrównania doprowadzili spod obręczy Michał Kołodziej oraz Artur Łabinowicz. Jednakże do aktywnego punktowania dla gości włączyli się Amit Sade (nowy nabytek Miasta Szkła) oraz Filip Struski. Po celnej trójce skrzydłowego, krośnianie po 10 minutach prowadzili 21:16.

Na początku drugiej kwarty odpowiedzi spod obręczy Norberta Kulona oraz Artura Łabinowicza pomogły ełkaesiakom wyjść na minimalne prowadzenie. Bardzo szybko ten wynik na korzyść krośnian odmieniali dobrymi trafieniami Michał Jankowski oraz Michał Chrabota. Nieco później otwarte pozycje zza łuku dobrze egzekwowali Jaylen Murray, Damian Durski oraz Michał Jankowski, dzięki czemu Miasto Szkła odskoczyło na 10 punktów (29:39). Na ten zryw starali się odpowiedzieć Kulon, Sullinger oraz Łabinowicz. Ostatecznie po trafieniu zza linii 6,75m Michała Jankowskiego, ekipa Roberta Witki prowadziła po pierwszej połowie 46:36.

Po powrocie na boisko dwucyfrową zaliczkę dla gości trzymał jeszcze Jamahl Murray, ale od tej pory rozpoczął się koncert łodzian. Zespół Dragana Nikolicia wprowadził agresywniejszą obronę, co przyniosła pożądany efekt. Łodzianie przy pomocy trafień Łabinowicza i Sullingera krok po kroku nadrabiali zaległości. Po późniejszej udanej próbie zza łuku Amerykanina i akcji 2+1 Ponitki, ŁKS pod koniec trzeciej kwarty miał już 4-punktowe prowadzenie (54:50). Serię 11 niecelnych prób z gry krośnian przez 6:10 sekund przerwał celną trójką Amir Sade. Niewiele to jednak zmieniło, bo po łatwych punktach Jakuba Motylewskiego oraz Norberta Kulona, ŁKS po trzeciej kwarcie wygrywał 58:53.

W czwartej odsłonie na dobry moment w grze Michała Kołodzieja sprawnie reagowali Damian Durski oraz Amir Sade. Nieco później swoje „trzy grosze” dokładali Artur Łabinowicz oraz Jalen Sullinger, dzięki czemu biało-czerwono-biali trzymali kilkupunktowy zapas nad krośnianami (71:63). Potem podkarpackiej zespół odezwały się ponownie demony z poprzedniej części, czyli niewykorzystane okazje zza łuku lub proste błędy. To w późniejszym czasie była „wodą na młyn” dla ełkaesiaków, którzy po łatwych punktach Łapety i Ponitki oraz trójce Sullingera osiągnęli pułap 12 punktów (78:66). Potem do gry krośnian starali się przywrócić Amir Sade oraz Filip Struski, ale ostatecznie ten plan z głowy wybił Artur Łabinowicz, punktując z pola trzech sekund. Finalnie ŁKS Coolpack Łódź triumfował nad Miastem Szkła Krosno 82:73, dopisując na swoje konto piąte ligowe zwycięstwo.

Dla ŁKS-u wiodącą postacią był Jalen Sulliger (19 punktów i 5 asyst) przy wsparciu Marcela Ponitki (16 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty), Artura Łabinowicza (15 punktów i 9 zbiórek) oraz Michała Kołodzieja (14 punktów i 11 zbiórek). Najlepszymi strzelcami krośnieńskiego zespołu byli Jaylen Murray (17 punktów i 9 asyst) oraz Michał Jankowski (15 punktów i 4 zbiórki). Kluczem do zwycięstwa łodzian był moment w początkowej fazie trzeciej kwarty, notując od 12-punktowej straty serial 20:3.

Statystyki meczu

fot. Maciej Oleszko/ŁKS Coolpack Łódź (fanpage)
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *