Power Ranking Pekao S.A. 1.Ligi – w połowie sezonu

Pierwsza część sezonu zasadniczego w Pekao S.A. 1.Lidze Mężczyzn już za nami. Pozytywnie zaskakuje Enea Basket Poznań oraz KSK Qemetica Noteć Inowrocław, a negatywnie Muszynianka Sokół Łańcut czy też OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów. Kto w tak wyrównanym i zarazem nieprzewidywalnym sezonie jest w stanie powalczyć o fotel lidera? A kto ma chrapkę na wejście do fazy play-off? Zobacz, jak aktualnie przedstawia się sytuacja na pierwszoligowych parkietach.

Aktualny sezon 2024/2025 Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn jest absolutnie wyrównany, a zarazem pasjonujący. Jedno zwycięstwo którekolwiek z ekip zmienia automatycznie położenie wielu zespołów w pierwszoligowej tabeli. To wszystko sprawia, że runda rewanżowa powinna być jeszcze bardziej wyrównana, a walka o następne zwycięstwa będzie niezwykle zaciekła.

18. Bears Uniwersytet Gdański Trefl Sopot
Runda zasadnicza: 5-12, 18.miejsce

Pod koniec listopada Jakub Parzeński skorzystał z klauzuli kontraktu pozwalającej na odejście do ekstraklasowej Stali Ostrów Wielkopolski, a w jego miejsce wstąpił Tymoteusz Sternicki po dość krótkiej przygodzie w Stanach Zjednoczonych. Niestety ekipa Enrico Kufuora od ostatniego zwycięstwa domowego nad Miastem Szkła zaczęła zjeżdżać w dół, przegrywając kolejne osiem spotkań. Co więcej są najgorzej rzucającą ekipą zza linii 6,75m, a także nie najlepiej radzą sobie w ataku (104,2 pkt na 100 posiadań). Swoje „pięć minut” dobrze wykorzystują Kacper Ponitka, Szymon Kiejzik oraz Mateusz Samiec, którzy w przyszłości mogą myśleć o grze w ekstraklasie. Jeśli dojdzie do tego wyższa dyspozycja Wojciecha Czerlonko, Igora Wadowskiego i Benjamina Didiera-Urbaniaka, to sopocki projekt zostanie uratowany. Pod warunkiem, że wyżej wymienieni pozostaną na dalszą część sezonu. Jednak okazje na skorzystanie z ofert z Orlen Basket Ligi mogą się pojawić.

17. HydroTruck Radom
Runda zasadnicza: 5-12, 16.miejsce

Transfer z ukraińskim rozgrywającym — Maksymem Miroshnychenko okazałem się mocnym „niewypałem”. Podobnie zresztą jak dyspozycja młodzieżowych zawodników, którzy na razie w znikomej ilości zdobywają punkty. Wózek w ataku radomskiej drużyny ciągną Bartosz Ciechociński oraz Jakub Zalewski, którym za parę chwil może zabraknąć zdrowia. Co więcej udało się jeszcze sprowadzić sprawdzonego Kaheema Ransoma z sezonu, gdy radomianie poważnie walczyli o ekstraklasę. Tylko czy tak dobra gra 31-letniego Amerykanina przełoży się w rundzie rewanżowej na lepsze wyniki? Ciężko o jakikolwiek optymizm w radomskiej ekipie, bo w drugiej części sezonu czeka ich więcej wyjazdów. A każde zwycięstwo na wyjeździe, a także domowe będzie na wagę bytu.

16. OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów
Runda zasadnicza: 5-12, 17.miejsce

Jedno z większych rozczarowań obecnego sezonu! Przed sezonem ściągnięcie Kacpra Młynarskiego i Macieja Koperskiego oraz solidnych młodzieżowców w postaci Maksymiliana Formelli, Kacpra Margicioka oraz Kacpra Indyka sprawiało, że podkarpacka ekipa naprawdę powalczy o najważniejszą część sezonu. Niestety przez wzgląd na słabszy stan zdrowia zawodników, a nawet słabsze przygotowanie fizyczne do ligowych zmagań nijak przekłada się na dobre wyniki. Obok dobrze dysponowanego Młynarskiego brakuje drugiego gracza, który pociągnąłby atak Bieszczadzkich Wilków. Ostatnio włodarzom udało się ściągnąć Oleksandra Mishulę, który nie tak dawno grał w BC Dnipro, mierząc się w rozgrywkach FIBA Europe Cup z Anwilem Włocławek.

Jednak czy doświadczony rozgrywający pomoże rzeszowskiego klubowi wywalczyć pewny byt? Do pełni szczęścia potrzebują solidnego zawodnika pod koszem oraz w coraz lepszej dyspozycji Macieja Koperskiego, Dawida Zagułę czy też Michała Jędrzejewskiego.

15. ŁKS Coolpack Łódź
Runda zasadnicza: 7-10, 13.miejsce

Pozyskany w ostatniej chwili przed rozpoczęciem ukraiński środkowy – Oleksandr Antypov przedłużył kontrakt z łódzkim klubem do sezonu 2025/2026. To z całą pewnością zaspokoi potrzebę pod koszem, bo 29-letni środkowy prócz przyzwoitej gry w polu trzech sekund dokłada trafienia zza łuku. W rolę liderów dobrze wkomponowali się Alan Czujkowski, Szymon Pawlak czy ostatnio również Norbert Kulon. Po zmianie na ławce trenerskiej zawodnicy Piotra Trepki wygrali wyjazdowo z Eneą Basket oraz Sokołem, co dało im ciut spokojniejszą sytuację. Jednak czy na tyle, aby po rundzie rewanżowej myśleć o bezpiecznym utrzymaniu? Jeśli podział ról zostanie zachowany wśród zawodników, to ŁKS nie jednego rywala powinna zaskoczyć.

14. WKS Śląsk II Wrocław
Runda zasadnicza: 6-11, 15.miejsce

Przyjście Samajae Haynesa-Jonesa oraz Filipa Stryjewskiego, a także poukładane zespołu przez trenera Marka Popiołka dały pozytywny impuls wrocławskiemu klubowi, aby pomału wygrzebać się z dolnych okolic tabeli. 28-letni Amerykanin w ważnych momentach brał ciężar zdobywania punktów, a do odpowiedniej dyspozycji powrócili również Wojciech Siembiga, Przemysław Kociszewski czy Karol Kankowski. Oskar Hlebowicki po pierwszej rundzie zasadniczej ma najlepszy wskaźnik NetRating, w którym jego pobyt na boisku daje wrocławskiej drużynie sporo korzyści zarówno w obronie oraz ofensywie. Jeśli lepszą dyspozycję dołożą Roman Janik oraz Filip Stryjewski, to ekipa z Dolnego Śląska ustabilizuje swoje miejsce w szeregu.

13. MKKS Żak Koszalin
Runda zasadnicza: 7-10, 14.miejsce

Koszaliński zespół po przejęciu przez Miljana Curovica gra naprawdę lepiej niż miało to miejsce w pierwszych siedmiu spotkaniach. Zejście Aleksandra Lewandowskiego na pierwszoligowe parkiety był przemyślany ruchem, bo skrzydłowy wraz z Jamahlem McMurray’em stanowią podstawowy duet w ofensywie przy wsparciu od Marcina Dymały czy też Szymona Janczaka. Miło również się ogląda rozwój Jana Pluty, który w potyczkach z GKS-em i Astorią wykorzystywał swoje okazje do efektownych wejść pod obręcz lub straszył zza linii 6,75m. Koszalińska ekipa musi w rundzie rewanżowej uszczelnić swoją defensywę, która na tle pozostałych pierwszoligowych ekip wygląda tragicznie (na 100 posiadań stracili 116,3 punktu).

12. KKS Polonia Warszawa
Runda zasadnicza: 8-9, 10.miejsce

Gdyby nie przespane końcówki zmagań z Eneą Basket, ŁKS-em, WKK oraz Decką, to mówilibyśmy mówić o stołecznej ekipie grającej podobnym stylem, co Dziki Warszawa (doskonale w defensywie, ciut słabiej w ofensywie). Po imponujących zwycięstwach nad Sokołem czy nawet Miastem Szkła (oba wygrane na wyjeździe) zespół Davida Torrescusy rozpoczął nurkowanie w okolicach play-off/utrzymania. Choć ostatnio optymizm wlała efektowna wygrana w Koszalinie, w którym z lepszej strony pokazał się Damian Cechniak. 31-letni podkoszowy musiałby już na start rundy rewanżowej wrócić do odpowiedniej dyspozycji, jaką imponował w ubiegłym sezonie. Co więcej, stabilny tercet w postaci Adriana Kordalskiego-Jaydena Coke’a-Przemysława Kuźkowa to jedno z mocniejszych zestawień, jakie może mieć Polonia na obecną chwilę. Do pełni potrzebna jest ustabilizowana dyspozycja młodzieżowych zawodników, którzy jak na razie lepiej pracują w obronie. Warszawianie w rundzie rewanżowej będą mieli znacznie łatwiej, bo rozegrają dwanaście domowych meczów. A każde z nich będzie bezcenne do wywalczenia najważniejszej części sezonu.

11. Weegree AZS Politechnika Opolska
Runda zasadnicza: 8-9, 12.miejsce

O ile w pierwszych siedmiu spotkaniach mogłem się delektować zespołową i zarazem ofensywną grą opolskiego zespołu, to w następnych rywalizacjach tak różowo już nie było. Z ostatnich dziesięciu spotkań opolska drużyna zwycięsko wyszła jedynie z dwóch. Świetnie w systemie gry Roberta Skibniewskiego odnalazł się Krzysztof Kempa, a sporą siłę rażenia na obwodzie stanowią Jakub Kobel, Dominik Rutkowski, a także Patryk Pułkotyckiego. Niestety niewiele dobrego można mówić o środku, bo o ile Austin Lawton łata dziurę po Kareemie Reidzie to Kamil Białachowski dość często przegrywa pojedynki jeden na jednego pod tablicami. W drugiej połowie sezonu wciąż to może być ekipa Kobla. Wystarczy powrócić do dzielenia się piłką oraz poprawić obronę na zbieranej tablicy, która na tę chwilę wygląda dość blado.

10. SKS Fulimpex Starogard Gdański
Runda zasadnicza: 8-9, 11.miejsce

Drugi zespół, który rozczarowuje nie tylko swoich kibiców, ale również tych, którzy stawiali ich w czołówce! Wydawało się, że solidny obwód w postaci m.in. Bartosza Majewskiego, Damiana Durskiego, Dariousa McNeill’a czy też Piotra Lisa zapewni pełny spokój. Wyżej wymienionym zawodnikom nie należy odmówić poświęcenia do ostatnich sekund, a także woli walki. Jednak sporym problemem jest brak nominalnego podkoszowego, a także jak na przed sezonem red. Woźnik zaznaczył defensywa wysokich zawodników. Starogardzianie prócz problemów pod tablicą grają indywidualnie, a ponadto nie mają drugiego młodego zawodnika, który da wartościową zmianę za Piotra Lisa. Włodarze klubu starają się załatać pomalowane pole, lecz czasu jest coraz mniej. Zwłaszcza, że gra o awans mocno się oddaliła, a niepewna jest także rywalizacja o play-off, na którą jeszcze ich stać.

9. WKK Active Hotel Wrocław
Runda zasadnicza: 9-8, 8.miejsce

Sięgnięcie po Brada Waldowa okazał się bardzo celnym strzałem dla wrocławskiego klubu. 31-letni Amerykanin już w połowie sezonu odnotował dziesięć zdobyczy double-double, co jest nie lada wyczynem. Ponadto jak w świetnych dyspozycjach są Michał Kroczak oraz Jakub Koelner, a mocno wartościowymi młodzieżowcami są Jakub Galewski, Karol Prochorowicz czy Mikołaj Kowalczyk, to podopieczni Łukasza Dziergowskiego są jednym z pozytywnych zaskoczeń Pekao S.A. 1.Ligi. W ostatnich trzech rywalizacjach wrocławianie nie schodzą z bariery 20 asyst na mecz. Jeśli w rundzie rewanżowej nadal będą dzielili się solidnie piłką, rozkładając punkty na wielu zawodników i solidnie grali w obronie, to w pełni zasługują na play-off.

8. GKS Tychy
Runda zasadnicza: 9-8, 9.miejsce

Już od paru lat widzimy, że w tyskim zespole nie ma jednej wiodącej postaci, ale jest wielu zawodników mogących wziąć ciężar w ataku. Na rozegraniu błyszczy Sebastian Bożenko, pod koszami solidnie punktuje Szymon Walski, a swój potencjał strzelecki od czasu do czasu odpalają Szymon Szmit oraz Michał Lis. Nieocenieni są również Tomasza Śnieg oraz Paweł Zmarlak, którzy swoim doświadczeniem w kluczowych momentach mogą rozstrzygnąć rywalizację. Nie zdziwię się, jeśli brązowi medaliści ubiegłorocznych rozgrywek zameldują się w najważniejszej części sezonu.

7. Enea Basket Poznań
Runda zasadnicza: 10-7, 5.miejsce

Kolejna rewelacja rozgrywek Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn. Aktualnie poznaniacy mają najlepszą ofensywę w stosunku do pozostałych pierwszoligowych ekip – na 100 posiadań podopieczni Przemysława Szurka zdobywają przeciętnie 114,1 punktu. Michał Samsonowicz, Mikołaj Stopierzyński, Piotr Wieloch oraz Patryk Stankowski są jasnymi punktami poznańskiego zespołu. Co więcej, każdy z nich poza ogromnym doświadczeniem jest w stanie w ważnych momentach brać na siebie końcówki. Ważnymi zmiennikami w rotacji poznaniaków stali się Kacper Mąkowski oraz Arkadiusz Adamczyk – 25-latek zrobił furorę w domowych pojedynkach z Kotwicą oraz rezerwami Śląska. Poznaniacy z paroma czołowymi zespołami potrafili zagrać jak równy z równym. Czy to będzie TEN sezon, w którym poznaniacy wystąpią w play-off?

6. Decka Pelplin
Runda zasadnicza: 10-7, 6.miejsce

Gdyby przyznawać nagrody w połowie sezonu, to z pewnością nagrodę najlepszego młodzieżowca zgarnąłby Błażej Czerniewicz. 22-letni rzucający aktualnie rozgrywa swój kapitalny sezon, będąc czwartym najlepiej punktującym zawodnikiem na jedno spotkanie (18,5 punktu/mecz). Już po następnych paru miesiącach może dostać parę ciekawszych ofert z PLK. Co więcej, w ostatnich trzech rywalizacjach pelplinianom udało się poprawić grę w obronie, a także zdobywać łatwe punkty z kontrataku. Poza wiodącym liderem swoje „trzy grosze” dokładają Mateusz Szczypiński oraz Thomas Davis, którzy od czasu do czasu przejmują „pałeczkę” w ataku. Solidnym filarem w trumnie jest Andrzej Krajewski a na rozegraniu – Damian Ciesielski. W jakiej dyspozycji po kontuzji będzie Tymon Szymański, który również zalicza swój udany sezon? Zobaczymy w niedalekiej przyszłości. W mojej opinii to kolejna rewelacja Pekao S.A. 1.Ligi, a także „black horse” do zajęcie dobrej pozycji po 34.kolejkach spotkań.

5. KSK Qemetica Noteć Inowrocław
Runda zasadnicza: 11-6, 4.miejsce

Aktualnie forma beniaminka z Inowrocławia jest największą niespodzianką „in plus”. Podopieczni Przemysława Łuszczewskiego jeszcze ani razu nie zaznali porażki na własnym boisku, a pierwszoplanową postacią jest James Washington. 37-letni rozgrywający wielokrotnie rozstrzygał końcówki spotkań: trafił game-winnera z Decką, zdobywał ważne punkty na zwycięstwo z drugi garniturem Trefla, czy też trafiał rzuty wolne przeciwko Kotwicy. Doświadczonemu zawodnikowi w połowie tej części przyznałbym nagrodę najbardziej wartościowego zawodnika (MVP). Co więcej w szybkiej i nowoczesnym baskecie odnaleźli się Jan Malesa, Sebastian Rompa, Szymon Sobiech oraz Jakub Ulczyński. Ostatni z nich w pełni rozwinął swoje koszykarskie umiejętności, dając sporo punktów z pomalowanego pola. Mocną bolączką jest obrona (druga najgorsza defensywa w 1.Lidze – 111,1 punktu) zwłaszcza w wyjazdowych potyczkach, którą powinni doszlifować. Jeśli ekipa z Kujaw powtórzy scenariusz z poprzedniej rundy, to wysoka lokata beniaminka jest w pełni realna.

4. Muszynianka Domelo Sokół Łańcut
Runda zasadnicza: 9-8, 7.miejsce

Łańcucianie podobnie jak ubiegłoroczna Astoria mocno zapłaciła za pierwszą rundę. Jakość między pierwszopiątkowym zestawieniem a ławką rezerwową jest dość znaczna. Z jednej strony mamy świetne dysponowane trio Filip Małgorzaciak-Mateusz Kaszowski-Biram Faye, a także całkiem przyzwoite występy Patryka Kędla oraz Jakuba Stupnickiego. Jednak kto z ławki rezerwowej prócz Maciejem Puchalskim czy Łukaszem Kłaczkiem utrzymać atak? Ostatnio do ekipy z Podkarpacia powrócił Filip Struski, mogącym być game-changerem. Na niekorzyść nie pomagają również kontuzje Mateusza Bręka oraz Marcina Kowalczyka, którzy są ważnym elementem układanki trenera Dariusza Kaszowskiego (życzę powrotu do zdrowia!). Nadal sądzę, że Sokół jest w stanie wywalczyć przewagę własnego parkietu, lecz muszą zacząć w drugiej części rozgrywek grać zespołowo.

3. Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg
Runda zasadnicza: 11-6, 3. miejsce

Gdzieś do połowy listopada kołobrzeżanie grali „w kratkę”, lecz od domowej wygranej z Sokołem podopieczni Rafała Franka zaczęli lepiej pracować w obronie. To jest aktualnie ich znak firmowy, bo Kotwica posiada najlepszą defensywę (DRtg – 97.9 pkt). Znacznie gorzej prezentuje się potencjał w ofensywie, który u paru zawodników powinien wejść na wyższy level. Niezaprzeczalnie liderem kołobrzeżan jest Remon Nelson, podporę pod tablicami stanowią Szymon Długosz oraz Jakub Motylewski, a Daniel Ziółkowski znajduje się w czołówce najlepiej wykorzystujących okazję do punktowania spod tablicy lub półdystansu. Jeśli w drugich siedemnastu meczach dojdzie lepiej dysponowany w ataku obwód (Filip Zegzuła, Damian Pieloch, Paweł Dzierżak), to „Czarodzieje z Wydm” otwarcie mogą walczyć o najlepsze rozstawienie. 

2. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz
Runda zasadnicza: 12-5, 2.miejsce

Gdyby tylko puścić w niepamięć dwie domowe porażki (z GKS-em i Żakiem) oraz niefortunny wyjazd do Trójmiasta, to bydgoszczanie dzielili i rządzili na zapleczu ekstraklasy. Jednak czarno-czerwonych należy pochwalić za determinację oraz wolę walki nawet w przegranych spotkaniach. Ekipa spod Brdy posiada drugą najlepszą obronę (105,1 punktu na 100 posiadań) oraz trzecią siłę w ataku (112,8 punktu na 100 posiadań). Udanym strzałem okazało się przyjście Martyce’a Kimbrough’a, a niezmiennie genialnie pod koszem dysponowany jest Szymon Kiwilsza. W bydgoskiej układance ważnymi zawodnikami są również Filip Siewruk, Karol Kamiński oraz Jakub Andrzejewski. Natomiast zaprzeczalnie wartościowymi zmiennikami w talii Grzegorza Skiby są Patryk Wilk, Wojciech Dzierżak, Marcin Nowakowski i Michał Chyliński. Tak zbilansowana ekipa powinna w drugiej połowie sezonu powalczyć o jak najwyższe miejsce, zwłaszcza że na własnym terenie będzie miała 11 domowych spotkań.

1. Miasto Szkła Krosno
Runda zasadnicza: 13-4, 1.miejsce

Drugi rok z rzędu krośnieńska ekipa pobije się o fotel lidera? Jest to realny scenariusz, zwłaszcza że w  „ubiegłoroczne buty”  Mylesa Rasnicka wszedł Tre Jackson. 23-letni Amerykanin podobnie jak inowrocławski  „Prezydent” dość często decydował o losach rywalizacji z korzystnym zakończeniem dla swojej ekipy. Co więcej włodarzom udało się zatrzymać trzon w postaci Przemysława Wrony, Michała Jankowskiego oraz Huberta Łałaka, którzy podtrzymują wysoką formę. Dla Łałaka jest to przełomowy sezon, w którym jest podstawowym kreatorem starszych graczy i jednym z utalentowanych młodzieżowców. Krośnianie posiadają drugą siłę rażenia w 1.Lidze (113,7 punktu na 100 posiadań), a także równomierną ławkę rezerwowych, z której każdy może dołożyć „parę groszy”. Nie zdziwi mnie równorzędna walka z Astorią oraz Kotwicą o „pole position”.

fot. Tymoteusz Akslar
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *