Rogate Derby dla Żubrów, Legion ogrywa Isetię

Znicz Basket Pruszków, Energa Basket Warszawa, a także Żubry Białystok z trzecimi zwycięstwami na swoim koncie. Isetia Białołęka Warszawa rozegrała swój trzeci wyjazdowy mecz, w którym zostali pokonani przez KS Legion Legionowo. Pewne triumfy padły w Stolicy, Mińsku Mazowieckim oraz Radomiu.

W Mińsku Mazowiecki dostaliśmy fenomenalny pokaz w ofensywie Sokoła, który rzucił Probasketowi aż 114 punktów. Do przerwy goście z Ostrowi Mazowieckiej prowadzili 48:40, aby po zmianie stron zwiększyć dystans do miejscowych o 20 „oczek”. Wyraźnie wygrana trzecia odsłona przez podopiecznych Marka Łodygi (32:14) okazała się być kluczem do zdobycia drugiego triumfu w swojej grupie. Mateusz Zozuń zakończył zawody na 22 punktach. Dla gospodarzy po 13 „oczek” rzucili Bartosz Muda oraz Dawid Kołodziński.

Na pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością zapracował sobie Kolejarz Basket Radom, pokonując Speed Sport Wołomin 98:76. Ponownie niezawodny okazał się duet Kacper RojekWiktor Siemianiuk, aplikując wspólnie 57 punktów. Goście z Wołomina byli w grze do trzeciej kwarty, gdy przegrywali jedynie czterema punktami. Decydującą partię podopieczni Jakuba Stefaniuka wygrali aż 33:15 głównie dzięki dobrej grze rezerwowych zawodników. Dla Speedu 19 punktów, 10 zbiorek i 5 asyst uzbierał Piotr Wójcik.

Większych emocji nie było także na Ochocie, gdzie komplet punktów zgarnęli Zieloni Kanonierzy. Głównymi architektami tego sukcesu byli Filip Maciejewski oraz Adam Linowski. Drugich z nich zaliczył bardzo solidne double-double w postaci 20 punktów i 20 zbiórek. Podopieczni Pawła Malinowskiego w drugiej, a także ostatniej kwarcie potrafili walczyć z rezerwami Legii jak równy z równym. Wojciech Falkowski, a także Pavlo Zubakhin rzucili dla Ochoty po 11 punktów.

Na pierwszy triumf nie musieli czekać również zawodnicy KS Legionu Legionowo. Podopieczni Antonio Daykoli pokonali u siebie Isetię Białołękę Warszawa 91:81. Zacięty pojedynek mieliśmy przez trzy kwarty, po których gracze Legionu mieli trzy „oczka” w zapasie (62:59). Na moment prowadzenie dla stołecznych dał swoimi trafieniami Jerzy Kempa, ale parę chwil później gospodarze wrzucili wyższy bieg. Po zagraniach Mateusza Piątkowskiego i Mikołaja Motela, Legion wyszedł na 10-punktowe prowadzenie, którego nie wypuścił z rąk do końcowej syreny. Przemysław Lewandowski dał dla Legionu 21 punktów i 5 zbiórek. Po przeciwnej stronie barykady Jerzy Kempa rzucił dla Isetii 27 punktów i 4 zbiórki.

FAWORYCI BEZ PORAŻKI

Mocno wyrównane spotkanie mieliśmy w Żyrardowie, gdzie ostatecznie zwycięsko wyszli gracze Znicza Basket Pruszków, ogrywając żyrardowską Trójkę 74:64. U miejscowych jak i u przyjezdnych mocno zawiodła skuteczność zza łuku na poziomie 23% oraz 21%. Jednak w przyjezdnej drużynie znacznie lepiej funkcjonowała obrona, z którą miejscowi borykali się na początku drugiej odsłony. Dla Znicza najlepiej spisał Hubert Miłak, autor 21 punktów, 4 zbiórek i 4 asyst. Dla Trójki nie wystarczyły 18 punktów Marcina Wieczorkowskiego.

Dobrą, a także zażartą potyczkę dostaliśmy w Łowiczu, gdzie po półgodzinnej grze mieliśmy remis 62:62. Finalnie Energa Basket Warszawa wyszła z tego starcia zwycięsko, ogrywając Księżaka 91:78. Ważnymi zawodnikami, którzy w decydującej kwarcie zaważyli o tym triumfie byli Damian Tokarski (trzy celne trójki), Mateusz Bryniarski oraz Mateusz Górka. Ostatni z nich był najlepiej punktującym graczem Axla Olesiewicza, inkasując 17 punktów i 7 zbiórek. Dla łowiczan 24 punkty i 12 zbiórek zdobył Mateusz Fatz.

W derbowym starciu w Białymstoku, Żubry pokonują Tura 89:79. Białostoczanie przez 30 minutach konsekwentnie dyktowali warunki tej konfrontacji, mając nawet 23-punktową zaliczkę. Zawodnicy Rafała Króla zmniejszyli rozmiar klęski w samej końcówce czwartej ćwiartki, którą zamknęły trójki Aarona Weresa. W zespole Krzysztofa Kalinowskiego nie zawodzili Karol Obarek, a także Hubert Wyszkowski, którzy skończyli zawody na 23 i 21 punktach. Dla Tura 16 punktów trafił Łukasz Kuczyński.

fot. Andrzej Zgiet
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *