Emocje w Lublinie, Znicz lepszy od Tura

Czy ósma kolejka spotkań na mazowieckich parkietach drugoligowych była dość interesująca? Na brak emocji nie można było narzekać w Pruszkowie, gdzie Znicz ograł Tura. W Kozim Grodzie także pełna dramaturgia, w których zwycięsko wyszli rezerwy Startu oraz gracze Lublinianki. Zobacz raport z sobotnich spotkań ósmej serii gier na Mazowszu.

ZNICZ LEPSZY OD TURA

Dobre danie na rozpoczęcie tej serii zmagań zaserwowali zawodnicy Znicza Basket Pruszków, a także KKS Turu Basket Bielsk Podlaski. Początkowo rywalizacja układała się po myśli podopiecznych Michała Spychały, którzy w premierowej odsłonie mogli liczyć na dobre popisy Bartosza Proczka oraz Kamila Czosnowskiego. Kolejne interwencje pod tablicami Marcela Kapuścińskiego i Pawła Łapińskiego sprawiły, że miejscowi mieli w połowie drugiej kwarty 15-punktowy zapas (38:23). Potem swój kapitalny moment wykorzystał Wojciech Jakubiak, zdobywając 11 punktów pod rząd dla Tura. Tym samym na przerwę miejscowi schodzili z zaledwie 4-punktowym prowadzeniem, a pierwszą połowę zamknął trafieniem zza łuku Łukasz Kuczyński (43:39).

Dobrą rywalizację mogliśmy obejrzeć po dłuższej pauzie, gdy po następnych dwóch trójkach Kuczyńskiego, Tur objął na moment prowadzenie (47:49). Później kapitalny serial 15:2 przypuścił Znicz dzięki dobrym wykończonym akcjom przez Filipa Munyamę. Gracze Rafała Króla nieco podrażnieni tą serią zdołali odpowiedzieć celnymi rzutami Mariusza Rapuchy oraz Aarona Weresa. Rezultat tej rywalizacji był otwarty aż do ostatnich akcji, gdy po udanym wjeździe pod obręcz Kuczyńskiego, a następnie Krakowiaka, Tur prowadził 79:78. W decydującym momencie ważne punkty zaaplikowali Hubert Miłak (2+1), a także Bartosz Proczek (z rzutów wolnych). Ostatecznie Znicz obronił swój parkiet, ogrywając Tura 83:79. Kamil Czosnowski zamknął mecz na 21 punktach i 7 asystach. Dla Tura 23 punkty i 10 zbiórek uzbierał Łukasz Kuczyński.

Większej niespodzianki nie było w Wołominie, gdzie Speed Sport bardzo pewnie pokonał warszawską Ochotę 83:52. Warszawianie jak na razie notują same porażki, a ta była ich ósmą w obecnej kampanii. Natomiast zawodnicy Krzysztofa Szemiety wygrywają wszystkie domowe mecze, lecz odwrotny bilans mają na wyjazdach (ogółem 4-4). Zdobyczą double-double w szeregach Byków mógł się pochwalić Paweł Zalewski, autor 23 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst. Dla Ochoty po 12 “oczek” trafili Wojciech Falkowski oraz Piotr Dąbrowski.

DRAMATURGIA W KOZIM GRODZIE

Po całkiem równej premierowej odsłonie (22:24) koszykarze Legionu w kolejnej części zaczęli budować swoją przewagę przy pomocy udanej gry Przemysława Lewandowskiego, Przemysława Słoniewskiego, a także Daniela Nieporęckiego. W ten sposób podopieczni Antonio Daykoli mieli do przerwy 16-punktową zaliczkę, którą… rozchrzanili w trzeciej części. Doskonale w tej odsłonie znaleźli się Alan Duda, Michał Turewicz, Kacper Świtacz, a także Andrii Cherepanov. Dzięki ich trafieniom podopieczni Michała Sikory wrócili do spotkania. W ostatniej kwarcie zespoły wymieniały się zarówno ciosami jak i też prowadzeniem. Po trzypunktowym rzucie Nieporęckiego przyjezdni po raz ostatni mieli inicjatywę (82:84). W najważniejszych momentach boju chłodną głowę zachował Turewicz, aplikując z rzutów wolnych oraz spod tablicy. Dwie trójki Caglara Caliskana nie mogły odmienić losów pojedynku. Ostatecznie rezerwy Startu zaliczyły drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Jeszcze większą dramaturgię dostarczył nam spektakl między Lublinianką a stołeczną Isetią. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż dwie dogrywki. Przez większą część premierowej odsłony stołeczni trzymali się z przodu przy pomocy trafień Kacpra Mościckiego. Jednak pod jej koniec dobrze prezentowali się lublinianie, którzy po trójce Maksa Siwika prowadzili 25:21. Korzystny wynik w kolejnej części dla lublinian trzymali Adam Myśliwiec, Michael Gospodarek, a także Wiktor Karasiński. Jednak po przeciwnej stronie dobrze wtórowali Sylwester Kus oraz Tomasz Rudko. Następnie oba zespoły naprzemiennie wychodziły na przód, lecz w lepszych nastrojach do szatni schodzili warszawianie. Punkty spod obręczy Jerzego Kempy, Michała Witosławskiego i Patryka Jankowskiego dały pięciopunktową zaliczkę dla gości (46:51).

Po kwadransie przerwy gościom ze Stolicy udało się uciec na jedenaście punktów po dobrych interwencjach z półdystansu Rudki. Jednak w lubelskiej ekipie spod kosza punktował raz po raz Myśliwiec. W ten sposób przed decydującą partią Isetia miała 8-punktowy bufor bezpieczeństwa. Podopieczni Pawła Machynii na początku czwartej kwarty zwiększyli swoją przewagę do piętnastu punktów po dobrych zagraniach Kacpra Mościckiego, Patryka Jankowskiego, a także Tomasza Rudko (60:75). Za odrabianie zaległości zabrał się duet Gospodarek-Myśliwiec. Głównie dzięki punktom Gospodarka, Lublinianka doprowadziła do dodatkowych emocji. Lublinianie znacznie lepiej zaprezentowali się w drugiej dogrywce, gdy znakomicie trafiali Goospodarek, Myśliwiec oraz Karasiński. Lublinianka zaliczyła swoje piąte zwycięstwo na drugoligowych parkietach, plasując się tuż za Księżakiem.

Wyniki sobotnich spotkań 8.kolejki 2.Ligi Mężczyzn grupy B:
Znicz Basket Pruszków – KKS Tur Basket Bielsk Podlaski 83:79
Speed Sport Wołomin – MKS Ochota Warszawa 83:52
Start Lublin – KS Legion Legionowo 94:90
Lublinianka KUL Basketball – Isetia Białołęka Warszawa 115:102 (po 2 dogr.)

Spotkania zaplanowane na dzisiaj:
Energa Basket Warszawa – Enea Żubry Chorten Białystok (niedziela, 17:00)
KS Księżak Łowicz – UKS Trójka Żyrardów (niedziela, 17:00)
Sokół Grupa Avista Ostrów Mazowiecka – Profbud Legia Warszawa (niedziela, 18:00)
Kolejarz Basket Radom – Bank Spółdzielczy Mińsk Mazowiecki (niedziela, 18:00)

fot. Znicz Basket Pruszków

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *