24 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Sobota z 1 Ligą: Dwudziestki Harrisa, Grom w Kołobrzegu

Kolejna sobota z Suzuki 1 Liga Koszykówki Mężczyzn za nami. Śmiało można stwierdzić, że emocji na pierwszoligowych parkietach nie brakowało. Żak Koszalin wygrał z PGE Turowem Zgorzelec dzięki solidnemu występowi Darrella Harrisa. W dobrej formie pozostają koszykarze Kotwicy Kołobrzeg, którzy roztłukli Miasto Szkła Krosno. Sokół Łańcut po raz ósmy odniósł triumf, wygrywając po ciężkiej męczarni z Księżakiem Łowicz. Pewne zwycięstwa odnieśli zawodnicy Górnika Wałbrzych, WKK Wrocław i AZS AGH Kraków, pokonując odpowiednio: AZS UMCS Start Lublin, Znicz Basket Pruszków oraz Decke Pelplin. Na koniec sobotniego wieczoru gorąco było w Tychach, gdzie miejscowy GKS był minimalnie lepszy od Dzików Warszawa.

MKKS Żak Koszalin – PGE Turów Zgorzelec 72:64

  • Ekipa z Koszalina ograła na własnym parkiecie Turów Zgorzelec, lecz na zwycięstwo podopieczni Piotra Ignatowicza musieli się nieźle napocić. W decydującej dziesiątce ważne punkty spod obręczy zainkasowali Darrell Harris, Jakub Dłoniak oraz Marcin Tomaszewski. Trzypunktowy rzut w wykonaniu Dłoniaka zabezpieczył zwycięstwo już do końcowej syreny.
  • Warto jednak pochwalić zawodników Wojciecha Szawarskiego, którzy przez trzy kwarty dzielnie walczyli z Żakiem jak równy z równym. Z bardzo dobrej strony pokazywał się duet Bartosz Bochno – Mateusz Marcinkowski, który był momentami nie do zatrzymania.
  • Najwięcej punktów dla zwycięzców rzucił Darrell Harris, notując kolejne double-double. Tym razem doświadczony środkowy miał 20 punktów i tyle samo zbiórek (aż 20). 18 punktów i 5 zbiórek dopisał Marcin Tomaszewski, a Wiktor Sewioł do 12 oczek zebrał 11 piłek. Wspomniana dwójka ze Zgorzelca, Mateusz Marcinkowski oraz Bartosz Bochno zdobyli odpowiednio: 19 punktów i 5 zbiórek oraz 17 punktów i 5 asyst.

Sokół Łańcut – Księżak Łowicz 77:69

  • Ósme zwycięstwo z rzędu odnieśli gracze Sokoła Łańcut. W sobotni wieczór mierzyli się z mocno okrojonym Księżakiem Łowicz. Mimo skromnego zwycięstwa zawodnicy Dariusza Kaszowskiego musieli się sporo napracować na zasłużony triumf.
  • Początek spotkania dość wyrównany, goście nie pozwolili podopiecznym trenera Kaszowskiego odskoczyć na kilka punktów. Po pierwszej kwarcie Księżak niespodziewanie prowadził (23:26), a Jakub Stanios i Arkadiusz Kobus byli zdecydowanie motorem napędowym swojej drużyny – zdobyli oni kolejno w tej części: 10 i 9 punktów. W drugiej części gry kibice zgromadzeni na hali w Łańcucie oglądali nadal wyrównany pojedynek. I jedni i drudzy nie odpuszczali na moment. W zespole Łańcuta prym wiedli Marcin Nowakowski i Przemek Wrona, natomiast po stronie Księżaka z minuty na minutę coraz więcej dawał w ofensywie zespołowi Maksymilian Motel i po dwóch kwartach byliśmy świadkami niespodzianki ponieważ Księżak prowadził z niepokonanym liderem (42:47). Po przerwie Sokół jednak odwrócił losy meczu – w trzeciej kwarcie pozwolił zawodnikom z Łowicza na zdobycie 7 punktów, a w czwartej kwarcie podopieczni trenera Kaszowskiego kontrolowali pojedynek już do końcowej syreny.
  • Najlepszym strzelcem gospodarzy był Marcin Nowakowski, który zaliczył double-double (16 punktów i 13 asyst). 13 punktów i 10 zbiórek dopisał Filip Struski. Natomiast dla gości po 17 punktów rzucili Arkadiusz Kobus oraz Maksymilian Motel. Double-double dla łowickiej drużyny zaliczył Jakub Stanios (13 punktów i 10 zbiórek)

WKK Wrocław – Znicz Basket Pruszków 96:79

  • Bez większej historii we wrocławskim WKK Sport Center. Koszykarze WKK Wrocław zbudowali w pierwszych dwudziestu minutach solidną przewagę, która po pierwszej połowie wyniosła 15 punktów (45:30). Wrocławianie bardzo dobrze dzielili się piłką, co pozwoliło na rozkład ofensywy na paru zawodników. Druga dwudziestka była zdecydowanie bardziej wyrównana, lecz pod kontrolą miejscowych. Jeszcze na początku czwartej kwarty kosze Łukasza Uberny i lay-up Kamila Czosnowskiego dały podopiecznym Michała Spychały 9-punktową stratę do WKK (72:63). To było absolutnie na tyle, co mogli zrobić w tej konfrontacji.
  • Pięciu koszykarzy z wrocławskiego obozu zaliczyło więcej niż 10 punktów, a najwięcej oczek miał Tomasz Ochońko – 16. Po 14 punktów dodali Nick Madray (10 zbiórek) oraz Tomasz Prostak (6 asyst i 5 zbiórek). Po drugiej stronie boiska najlepiej spisał się Łukasz Uberna – 16 punktów i 7 zbiórek. 14 punktów i 5 zbiórek dodał Łukasz Bodych.

Górnik Trans.eu Wałbrzych – AZS UMCS Start Lublin 81:66

  • Wałbrzyszanie mieli przez trzy kwarty spore problemy z grą lublinian. Przed końcem pierwszej odsłony celne rzuty Kamila Zywerta i półdystans Jana Malesy dał dwucyfrową zaliczkę dla graczy Łukasza Grudniewskiego (23:12). Lublinianie zdołali zbliżyć się do miejscowych na 25:21, gdy punkty na konto graczy z Koziego Grodu zdobywali Bartosz Ciechociński i Tymoteusz Pszczoła. Dwie kolejne części stały pod znakiem gry w obronie – po koszach Damiana Cechniaka i 2+1 Marcina Dymały, Górnik ponownie odskoczył na dwucyfrową różnicę (37:23), lecz lublinianie znów podgonili wynik. Punkty zdobyte przez Michaela Gospodarka i Adama Myśliwca dały AZS-owi UMCS Start Lublin tylko sześciopunktowy deficyt do gospodarzy (39:33).
  • Decydujący fragment nastąpił w czwartej kwarcie, gdy wałbrzyska drużyna zanotowała siedem trójek pod rząd. Trzypunktowa akcja Huberta Kruszczyńskiego dała 20-punktową przewagę nad graczami Przemysława Łuszczewskiego (77:57), którzy nie potrafili się podnieść.
  • Jan Malesa był głównym autorem tego zwycięstwa, kończąc mecz na 20 punktach. 18 oczek i 5 asyst zapisał na swoje konto Krzysztof Jakóbczyk, a 14 punktów i 13 zbiórek dołożył Hubert Pabian. W lubelskim zespole najskuteczniejszy był Bartosz Ciechociński – zdobywca 15 punktów i 8 zbiórek. Po 13 punktów trafili Adam Myśliwiec i Michael Gospodarek.

Kotwica Kołobrzeg – Miasto Szkła Krosno 89:62

  • Czarodzieje z Wydm w drugiej połowie meczu byli bezlitośni dla koszykarzy Miasta Szkła Krosno. W szczególności w trzeciej kwarcie, gdy roztrzaskali zawodników Radosława Soji aż 32:10. Zawodnikom Rafała Franka udało się zatrzymać w ofensywie Juliana Jasińskiego na zaledwie 3 punktach (1/9 z gry), a ponadto wykorzystać w pełni straty popełnione przez przeciwników (22 straty zamienione na 22 punkty).
  • Najlepiej punktującym zawodnikiem w Kotwicy był Damian Pieloch – autor 21 punktów. 19 punktów i 6 asyst dopisał Remon Nelson. W pokonanym zespole z Podkarpacia na wyróżnienia zasługują występy Dariusza Oczkowicza (18 punktów) i Santiago Vauleta (13 punktów i 7 zbiórek).

AZS AGH Kraków – Decka Pelplin 75:58

Kacper Rojek rozegrał w sobotni wieczór dobre zawody – 19 punktów. 18 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty dopisał Wojciech Leszczyński, a krakowski AGH ograli bezradną Deckę Pelplin. Pelplinianie ani przez moment nie byli na prowadzeniu, a mecz na dobre otworzyła skuteczna gra Kacpra Rojka, Wojciecha Frasia oraz Wojciecha Leszczyńskiego (23:8). Pelplinianie zdołali odrobić parę punktów, lecz to krakowscy zawodnicy kontrolowali mecz (25:16). Następne trzy odsłony były zdecydowanie wyrównane, jednak to podopieczni trenera Bychawskiego wykonywali swoje założenia przedmeczowe. Krakowianie lepiej wykorzystywali błędy swoich rywali i mieli lepszą skuteczność w polu trzech sekund (67%) oraz zza łuku (6/22 za trzy przy 3/21 Decki). Dla Decki 12 punktów i 4 zbiórki odnotował Dawid Sączewski, który jako jedyny przekroczył dwucyfrową barierę punktową. W zespole Marcina Radomskiego zabrakło ich podstawowego lidera – Mariusza Konopatzkiego.

GKS Tychy – Dziki Warszawa 79:78

  • Zdecydowanie jeden z najbardziej wyrównanych meczy w sobotni wieczór, gdzie musiała zadecydować końcówka. Tyszanie na 56 sekund przed wyjącą syreną, oznajmiającą koniec meczu po trójce Łukasza Diduszki prowadzili 79:73. Warszawianie w ciągu 14 sekund zdołali odpowiedzieć pięcioma oczkami z rzędu. Zza łuku trafił Przemysław Kuźkow, a po fatalnej stracie Macieja Koperskiego łatwe dwa oczka dodał Bartosz Majewski. Na 41 sekund GKS Tychy minimalnie prowadził 79:78. Ważną próbę z dystansu przestrzelił Piotr Wieloch, co otworzyło drogę zawodnikom Krzysztofa Szablowskiego na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Swojego szczęścia próbował Majewski, oddając trójkę na zwycięstwo. Niestety piłka wykręciła się z obręczy i to GKS Tychy mógł świętować zwycięstwo.
  • Najwięcej punktów dla tyszan zdobył Maciej Koperski – 16 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst. 15 punktów dopisał Piotr Wieloch. W pokonanych Dzikach najlepszy występ miał Grzegorz Grochowski – 19 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst. 16 punktów i 5 zbiórek dodał Bartosz Majewski.

fot. Tomasz Komosa