25 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Suzuki 1LM: Pewne zwycięstwo Sokoła na otwarcie finału

Przepiękny występ Rawlplug Sokoła na otwarcie finałowej serii w Suzuki 1 Lidze! Łańcucianie wygrali przed własną widownią z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych 114:77! Tym samym zawodnicy trenera Dariusza Kaszowskiego prowadzą w serii do trzech zwycięstw 1-0. Kolejna potyczka między tymi drużynami już w najbliższą niedzielę.

Rawlplug Sokół Łańcut – Górnik Trans.eu Wałbrzych 114:77 STATYSTYKI (1-0)

Początek meczu był stosunkowo wyrównany. Punkty z pomalowanego pola Damiana Cechniaka i Huberta Pabiana, a także trójka Marcina Dymały otworzył wór z punktami dla Górnika. Jednak po stronie gospodarzy kapitalnie sprawowali się Filip Struski i Mateusz Szczypiński. Po ich celnych trójkach Sokół miał inicjatywę (11:8). Trochę później następne celne kosze dołożył Marcin Nowakowski, a po wykorzystanych wolnych przez Przemysława Wrona miejscowi podwyższyli prowadzenie do siedmiu punktów (17:10). Sprawy w swoje ręce wziął wówczas Hubert Pabian, aplikując pięć „oczek” z rzędu. Po przeciwnej stronie z dalekiego dystansu przymierzył Szczypiński, lecz końcowy fragment pierwszej części należał do Górnika. Spod obręczy nie mylili się Krzysztof Jakóbczyk i Piotr Niedźwiedzki. W ten sposób po 10 minutach mieliśmy remis (21:21).

Druga odsłonę dobrze otworzyli łańcucianie, bo od trzypunktowych akcji Szczypińskiego i Pisarczyk. Po następnych punktach Struskiego i Wrony zawodnicy w żółtych strojach uzyskali 8-punktowy bufor bezpieczeństwa (31:23). Grę Górnika odblokował swoimi celnymi rzutami Pabian, ale spod trumny nie mylił się Wrona. Parę chwil później z tej samej strefy zapunktował Niedźwiedzki, a zaraz po nim jego koledzy. Efektowna paczka Damiana Cechniaka i celny rzut z odchylenia Krzysztofa Jakóbczyka wyprowadziły zawodników w niebieskich strojach na 2-punktowe prowadzenie (35:37). Końcowy fragment pierwszej połowy należał do Sokoła. Zza łuku trafił Nowakowski, a efektowny wsad i trójka z ośmiu metrów Struskiego zakończyła pierwsze dwadzieścia minut meczu. Ostatecznie Sokół prowadził z Górnikiem 44:38.

Po przerwie między kwartami miejscowi zaczęli swoją dominację. Doskonałe akcje Struskiego, trójka Szczypińskiego i piękne wsady Bręka dały na dobry początek wysokie prowadzenie Sokoła (56:41). Wałbrzyszanie odpowiadali jedynie pojedynczymi zrywami w ataku Pabiana czy Malesy. Natomiast gospodarze wykorzystali perfekcyjnie szanse na kolejne punkty. Po jeszcze jednej paczce Bręka i półdystansie Pisaczyka przewaga graczy trenera Kaszowskiego wyniosła przeszło 22 punkty (70:48). Drużynę Górnika pod koniec tej ćwiartki poderwali swoimi celnymi koszami Hubert Pabian. Jednak akcja 2+1 Aleksandra Załuckiego i udane wejście pod obręcz Rafała Kulikowskiego po asyście od Wojciecha Pisarczyka dały po 30 minutach meczu 77:60 dla Sokoła.

W czwartej kwarcie niewiele się zmieniło, bo łańcucianie kontrolowali wszystkie wydarzenia na boisku. Zespół z Wałbrzycha nie potrafił sobie poradzić z doskonałą grą Sokoła. Ponadto w tej części gry solidnie zagrał Wojciech Pisarczyk przy wsparciu Bartosza Czerwonki i pozostałych kolegów. Ostatecznie Rawlplug Sokół Łańcut rozbił Górnik Trans.eu Wałbrzych 114:77.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Sokoła był Filip Struski, autor 21 punktów i 11 zbiórek. 20 „oczek” i 7 zbiórek dodał Wojciech Pisarczyk. Dla Górnika 26 punktów i 5 zbiórek zdobył Hubert Pabian.

KW