Udany rewanż GKS-u Tychy

GKS Tychy zrehabilitował się za sobotnią klęskę, pokonując w drugim meczu ćwierćfinałowym SKS Starogard Gdański 69:56.

GKS Tychy  SKS Starogard Gdański 69:56 Statystyki (1-1)

W początkowej fazie spotkania oba zespoły grały kosz za kosz, nie uzyskując znacznej przewagi nad swoim rywalem. Po trzypunktowej akcji Patryka Kędla oraz rzutach wolnych Radosława Trubacza o trzy punkty więcej mieli tyszanie (9:6). W krótkim odstępie czasowym trójkami poczęstowali miejscowych Piotr Lis, Daniel Ziółkowski, a także Damian Janiak, dając minimalną przewagę graczom z Kociewia (13:15). Piotr Wieloch wraz z Karolem Nowakowskim starali się odrobić tę stratę, ale ponownie precyzyjnie pocelowali do kosza Lis, Ziółkowski i Janiak. Tym sposobem starogardzianie wygrali pierwszą część 23:18.

W kolejnej partii zespoły znaczniej mniej były skuteczne w ataku, lecz lepiej pracowały w defensywny. W połowie drugiej kwarty po trójce Daniela Venzanta i wolnych Filipa Małgorzaciaka, koszykarze Kamila Sadowskiego prowadzili dziewięcioma punktami nad Trójkolorowymi (20:29). Następnie tyszanie potrafili odpowiedzieć dwunastopunktowym zrywem na nieskuteczną grę Diabłów w pięciominutowym fragmencie. Dzięki punktom z tablicy Kędla, a także wolnych Kamińskiego oraz Krajewskiego na przerwę w lepszych nastrojach schodzili podopieczni Tomasza Jagiełki (32:29).

DRUGA POŁOWA

Po powrocie na parkiet trójka Wojciecha Czerlonki na moment wyrównała stan rywalizacji w meczu. W następnych paru minutach na dobre rozkręcił się w ofensywie duet Kamiński-Kędel. Ich celne rzuty dały dwucyfrowe prowadzenie miejscowym (45:33). Małgorzaciak starał się trafieniem zza łuku pobudzić swój zespół do gry, lecz na próżno. Dzięki skutecznym akcjom Macieja Koperskiego, Radosława Trubacza, a także trójkach Karola Nowakowskiego i Karola Kamińskiego, GKS po 30 minutach wysoko wygrywał z Diabłami 59:37.

Ostatnią ćwiartkę otworzyły trójki Ziółkowskiego i Kędla. Później głos w potyczce zabrali starogardzianie, którzy pomału odrabiali zaległości. Po skutecznych rzutach Venzanta i Perzanowskiego, SKS był na trzynastopunktowym minusie (64:51). Do końcowej syreny zespoły dołożyły do swoich kont po pięć „oczek”, lecz tym razem z triumfu cieszyli się zawodnicy GKS-u. Ostatecznie GKS Tychy wygrał z Kociewskimi Diabłami 69:56, wyrównując stan rywalizacji w tej parze play-off na 1-1.

Dla GKS-u 20 punktów i 5 zbiórek zainkasował Patryk Kędel. Dla Diabłów 11 „oczek” rzucił Filip Małgorzaciak.

fot. Michał Giel/gkstychy.info

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *