MKKS Żak Koszalin lepszy od Weegree AZS Politechniki Opolskiej! W rywalizacji za „cztery punkty” ekipa z Pomorza ograła opolską drużynę 83:75.
MKKS Żak Koszalin — Weegree AZS Politechnika Opolska 83:75 Statystyki
Początkowo zespoły naprzemiennie wymieniały się ciosami, a także prowadzeniem. U przyjezdnych brylowali Kaosi Ezeagu oraz Patryk Pułkotycki, ale sprawnie tą samą bronią ripostowali Aleksander Lewandowski, Norbert Maciejak czy też Marcin Dymała. Następne sześć punktów z rzędu kanadyjskiego środkowego oznaczały taką samą zaliczkę na korzyść podopiecznych Roberta Skibniewskiego (8:14). Później koszalińską ekipę uruchomili celnymi trafieniami Maciejak, Dymała oraz Kopycki, doprowadzając do wyrównania. Finalnie po łatwo zdobytych punktach przez Patryka Rosołowskiego, Politechnika prowadziła po 10 minutach 20:18.
W następnej części łatwo zdobyte kosze przez Kopyckiego i Maciejaka dawały gospodarzom prowadzenie, które odebrał po paru chwilach odebrał trójką Rutkowski. Pokrótce Żak umiał uciec na parę „oczek” po udanych próbach z gry Jana Pluty oraz trójce Aleksandra Lewandowskiego (32:26). Mimo wszystko celnymi zagraniami reagowali Jakub Kobel, Kaosi Ezeagu czy też Krzysztof Kempa, zmniejszając część zaległości. Ostatecznie dzięki celnym próbom zza łuku Szewczyka, Dymały oraz Maciejaka, Żak prowadził po pierwszej połowie 46:36.
DRUGA POŁOWA
Koszalinianie kontynuowali dobrą grę w ataku po zmianie stron przy pomocy następnych punktów Dymały i Maciejaka. W ekipie gości wyróżniali się Kempa oraz Ezeagu, ale to wciąż było za mało na przyzwoitą dyspozycję Lewandowskiego oraz Dymały. Wykorzystany rzut hakiem Kopyckiego dawał koszalinianom pułap szesnastu punktów (60:44). Nieco później straty próbowali nadrobić Rosołowski oraz Rutkowski, lecz zza linii 6,75m odpowiedział skutecznie Lewandowski. Tym samym po trzeciej kwarcie Żak miał zapas piętnastu punktów (64:49).
Na początku ostatniej kwarty wynik dla gospodarzy systematycznie podwyższał Janczak, ale sprawnie ripostowali mu Kempa oraz Rosołowski. Aczkolwiek wciąż utrzymywała się wyraźne prowadzenie dla koszalinian, którzy po trójce Pluty i udanym lay-upie Dymały wynosiło dwadzieścia „oczek” (79:59). Opolanie mogli jedynie zmniejszyć rozmiar porażki, aby obronić zaliczkę z pierwszego spotkania, co też uczynili do końcowej syreny. Dzięki doskonałym interwencjom Kobla, Ezeagu oraz Góreńczyka, Politechnika odrobiła większość zaległości. Z ostatecznego triumfu cieszył się MKKS Żak Koszalin, pokonując Weegree AZS Politechnikę Opolską 83:75.
W drużynie Miljana Curovicia brylował Marcin Dymała, autor 23 punktów i 6 zbiórek. W opolskim obozie 19 punktów i 7 zbiórek dał Kaosi Ezeagu.
fot. Marcin Chyła
Kamil Wróbel
