Zawodnicy, którzy w pełni zasłużyli na granie w ekipach play-off

Rozgrywki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn wkraczają w najważniejszą część sezonu, a wraz z nią będą obfitowały w gwarantowane emocje. W ekipach, które nie wywalczyły fazy play-off są koszykarze, którzy powinni być w ekipach z czołowej ósemki.

Brak awansu do fazy play-off dla niektórych zespołów jak również zawodników i trenerów uruchamia w głowie pytanie: “Czego zabrakło do najważniejszej części sezonu?”. W tej publikacji postawiliśmy na zawodników, którzy rozegrali bardzo dobrą kampanię w Pekao S.A. 1.Lidze mimo, że ich ekipy nie wywalczyły awansu do kolejnego etapu. Bierzemy pod uwagę graczy z polskim paszportem.

Damian Ciesielski (AZS AGH Kraków) – 13,9 pkt, 4,5 as/mecz

Obecną kampanię rozgrywający rozegrał w barwach krakowskich akademików, gdzie był liderem zespołu. W wielu meczach Damian imponował bardzo skutecznymi wjazdami pod obręcz, a także poprawił na nogach obronę. Trochę słabiej szło mu przy próbach zza łuku, choć miewał lepsze sezony w tym aspekcie. W paru pojedynkach przekraczał barierę powyżej 20 punktów (z GKS-em – 30 pkt, Politechniką – 28 czy też Polonią – 23). Ciesielski nie tylko powinien pozostać na pierwszoligowych parkietach, ale także zasłużył na zespół, który znajduje się w gronie play-off. Liczę, że po kolejnym progresie jaki zrobił w przyszłym sezonie znajdzie się w odpowiednich rękach.

Maksymilian Egner (Niedźwiadki Chemart Przemyśl) – 13,8 pkt, 9,8 zb/mecz

O silnym skrzydłowym bądź też środkowym mówiłem, że może być polskim „Mr. Double-Double”. Tak było w domowych spotkaniach m.in. z rezerwami Śląska Wrocław (21 pkt, 15 zb), katowickim Mickiewiczem (23 pkt, 10 zb), Górnikiem (22 pkt, 18 zb) czy też HydroTruckiem (22 pkt, 19 zb). Egner dzięki swoim doskonałym parametrom może grać skutecznie tyłem do kosza, a także kończyć akcje na kontakcie z rywalem. Przed nim jeszcze jest sporo nauki do gry zespołowej, a także poprawienia gry 1 na 1 w obronie. Niedźwiadki wywalczyły przed końcem sezonu zasadniczego zaplecza ekstraklasy utrzymanie. Zawodnika w przyszłym sezonie niektórzy chcieliby widzieć w ekipie walczącej o play-off. Kwestią jest: czy przemyska ekipa po debiutanckiej kampanii będzie chciała mocno uzbroić się w paru doświadczonych wyjadaczy, a także w jakiej roli odegra w niej 21-letni skrzydłowy?

Mikołaj Stopierzyński (WKK Active Hotel Wrocław) – 18,1 pkt, 3,9 zb, 3,8 as/mecz

Trzymam się tej samej myśli, którą napisałem dość niedawno, gdy pisałem o zawodnikach, którzy względem ubiegłego sezonu zrobili spory postęp. Brzmiała ona tak: „Popularny „Stopa” poprawił swoją motorykę, która pozwoliła mu na agresywniejsze wjazdy pod obręcz, ale także zaczął częściej odnajdywać swoich kolegów na boisku. Z roli zmiennika ubiegłego sezonu w Górniku został pełnoprawnym liderem wrocławskiej ekipy”. W swojej karierze grał m.in. w ekipie z Koziego Grodu oraz Łowicza, które ocierały się o fazę play-off. Po tak wybitnej kampanii Stopierzyński również zasłużył na grę w decydującej fazie rozgrywek. W sezonie 2024/2025 rzucającego powinniśmy zobaczyć w ekipie walczącej o play-off lub nawet o awans do rozgrywek OBL.

Mikołaj Smarzy (MKS Mana.lake Sokół Marbo Międzychód) – 17,5 pkt, 4,8 as, 4,4 zb/mecz

Jeden z zawodników, który w ostatnich latach na przełomie drugiej, a także pierwszej ligi miał strasznego pecha. W ligowym sezonie, gdy debiutował na zapleczu z krakowskimi akademikami wyeliminowała go dość ciężka kontuzja. Po zejściu na drugoligowe parkiety był jedną z wiodących postaci Sokoła Międzychód. W obecnej kampanii 24-letni skrzydłowy udowodnił, że przy pełnym zdrowiu jest w stanie poprowadzić międzychodzką ekipę do paru zwycięstw. Ósmy najlepiej punktujący zawodnik całej ligi, a drugi poza obcokrajowcami także zasłużył na grę w decydującej fazie sezonu. Ciężko będzie wyobrazić sobie braku takiego gracza w ekipie, która zamierza iść w kierunku play-off w niedalekiej przyszłości.

Patryk Kędel (Decka Pelplin) – 13,9 pkt, 5,3 zb/mecz

Kędel z sezonu na sezon robi coraz zauważalne postępy. Ostatnim razem powrót do tyskiego GKS-u okazał się być dość dobrym ruchem dla rozwoju tego gracza. Później trafił na Kociewie do Decki Pelplin, gdzie był obok Thomasa Davisa kluczowym zawodnikiem w talii trenera Dariusza Kaszowskiego. W wielu spotkaniach poza bardzo dobrą grą na low post miał też przyzwoitą rękę do trafień zza łuku. Niestety po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją środkowy nie znalazł już odpowiednego rytmu. Jednak bardzo dobre dyspozycje z Eneą Basket, bydgoską Astorią lub też HydroTruckiem powinny przykuć uwagę paru szkoleniowców. 24-letni środkowy w mojej opinii także zasłużył na miejsce, aby zagrać w play-offach.

Damian Cechniak (KKS Polonia Warszawa) – 12,7 pkt, 10,4 zb/mecz

Niewątpliwie był to jeden z lepszych sezonów w wykonaniu „Cecha” dla stołecznej Polonii. W regularnym sezonie piętnastokrotnie notował zdobycze double-double, a prócz doskonałej gry tyłem pod tablicą zaliczył parę efektownych wsadów. W porównaniu z ubiegłą kampanią poprawił swoją skuteczność na linii rzutów wolnych, choć miewał kampanie, w których trafiał na poziomie powyżej 60%. Gdyby nie słabsza pierwsza runda w wykonaniu warszawskich graczy, to środkowego moglibyśmy zobaczyć w najlepszej ósemce pierwszoligowego sezonu. Myślę, że po takiej kampanii doświadczonym podkoszowym powinny się zainteresować zespoły mierzące w tę część stawki.

Marcin Tomaszewski (MKKS Żak Koszalin) – 12,5 pkt, 3,3 as/mecz

25-letni rozgrywający powrócił na „stare śmieci” po przyzwoicie wykorzystanej szansy w poznańskim zespole (przez ładnych parę lat grał w tym klubie). W Koszalinie pod wodzą trenera Rafała Knapa znacznie poprawił rzuty wolne, a także chętniej odnajdywał swoich kolegów na boisku. Tomaszewski przy odpowiedniej dyspozycji potrafił seryjnie trafiać zza łuku, co udowodnił w wyjazdowym meczu w Tychach. Ponadto 25-latek znacznie lepiej radzi sobie w zdobywaniu łatwych punktów przez dość szybkie wjazdy pod tablicę, a także z close-range. Myślę, że po obecnym sezonie playmaker powinien rozważyć grę w ekipach mających apetyty na play-off.

Wielu zawodników po obecnie kończącym się sezonie 2023/2024 w Pekao S.A 1.Lidze Mężczyzn będą czekali na rozwój sytuacji na giełdzie transferowej do przyszłego sezonu. Lista graczy, która mogłaby zasilić ekipy walczące o play-off jest o wiele dłuższa. Kogo Wy widzielibyście w ekipie grającej o najważniejszą część sezonu?

fot. Okapi Studio Live
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *