KSK Qemetica Noteć Inowrocław po emocjonującej dogrywce lepsza od BS Polonii Bytom. W 6.kolejce meczów PZKosz 1.Ligi Mężczyzn, ekipa Krzysztofa Szubargi pokonała ekipę z Górnego Śląska 79:74.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław — BS Polonia Bytom 79:74 (po dogr.)
Inowrocławianie dzięki efektownym akcjom Szymona Sobiecha oraz celnych rzutach wolnych Michała Kroczaka ciut lepiej rozpoczęli zawody. Kroku gospodarzom na początku dotrzymywali Devin Hutchinson oraz Konrad Dawdo, lecz po dunku Szymona Sobiecha i trójce Radosława Trubacza, Noteć odskoczyła na siedem punktów (12:5). Chwilę później wynik dla gospodarzy podwyższał swoimi punktami Kroczak, a bytomianie szukali swojego odpowiedniego rytmu. Dopiero pod koniec premierowej odsłony pomogły w tym celne próby Michała Medesa oraz Wojciecha Zuba. Mimo tego po 10 minutach pojedynku, Noteć prowadziła 21:13.
Biało-niebiescy dzięki trzem celnym trójkom Santiago Vauleta mocno otworzyli drugą ćwiartkę, mając w zapasie już 17 punktów. Początkowo zaległości krok po kroku nadrabiali Piotr Karpacz oraz Devin Hutchinson, ale sprawnie odpowiadał na nie Radosław Trubacz. Inowrocławianie trzymali w niemal połowie drugiej części dwucyfrowy zapas (35:21). Dopiero czteropunktowa akcja Devina Hutchinsona (3+1) pobudziła zespół Mariusza Bacika do działania. Następne punkty Amerykanina sprawiły, że Noteć miała już tylko 5-punktową zaliczkę. Korzystnego wyniku bronili jak mogli Milos Koprivica, Piotr Lis oraz Santiago Vaulet, ale obrońcy dalej nie mogli zatrzymać rozpędzonego Devina Hutchinsona. Głównie dzięki niemu niebiesko-czerwoni niemal odrobili wszystkie straty. Jednakże na przerwę w ciut lepszych nastrojach schodzili zawodnicy Noteci, prowadząc 41:39.
Po powrocie na boisko udane trafienia z półkola Krzysztofa Wąsowicza dały polonistom remis. Ciut później biało-niebiescy odbudowywali swoje minimalne prowadzenie po interwencjach Milosa Koprivicy. W dalszej części rywalizacji oglądaliśmy bardziej defensywną grę w obu ekipach, przez co udanych trafień było jak na lekarstwo. Po udanym wjeździe pod obręcz Seana Biernackiego oraz trójce Devina Hutchinsona, ekipa z Królowej Śląska wciąż trzymała się blisko gospodarzy (52:50). Do końca tej części gry nikt nie umiał wypracować sobie kilkupunktowej przewagi. Finalnie po tej części gry Noteć prowadziła 57:54.
Początek ostatniej części również upłynął pod znakiem lepszej obrony z obydwu stron. Mimo tego korzystnego wyniku dla gospodarzy pilnowali Lis oraz Skiba. Dopiero od połowy czwartej kwarty oba zespoły wymieniały się ciosami — po udanym wjeździe Wąsowicza i Giżyńskiego w ciut lepszej sytuacji była bytomska Polonia, prowadząc jednym punktem (65:66). Rezultat dla Noteci odmieniali jeszcze Michał Kroczak oraz Piotr Lis. Ostatecznie po łatwo zdobytych punktach spod kosza Hutchinsona oraz Giżyńskiego, BS Polonia doprowadziła do dodatkowych emocji w dogrywce.
Tą część dobrze rozpoczęli gospodarze po łatwo zdobytych punktach przez Sobiecha oraz Kroczaka. Późniejsza trójka 25-letniego rzucającego pomogła podopiecznym Krzysztofa Szubargi odskoczyć na osiem punktów (78:70). Bytomską ekipę po upływie 3:25 sekund dogrywki pobudziły jeszcze łatwo zdobyte punkty przez Hutchinsona i Indyka, ale w końcowym rozrachunku biało-niebieska ekipa wytrzymała próbę charakteru. Ostatecznie KSK Qemetica Noteć Inowrocławiu po dogrywce była lepsza od BS Polonii Bytom, wygrywając 79:74.
Dla Noteci 17 punktów i 4 przechwyty dał Michał Kroczak, a 15 punktów dorzucił Santiago Vaulet. Zdobyczą double-double pochwalił się też Szymon Sobiech (12 punktów i 10 zbiórek). Dla bytomian 39 punktów i 5 zbiórek zainkasował Devin Hutchinson.
fot. Artur Szadkowski
KW
