Szlagier 19.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn dla Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz! Podopieczni Grzegorza Skiby w sobotni wieczór pokonali Muszynianka Sokoła Łańcut 95:71.
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz — Muszynianka Sokół Łańcut 95:71 Statystyki
Łańcucianie do rewanżowego starcia w Bydgoszczy podeszli bez nominalnego środkowego — Birama Faye. Bydgoszczanie bardzo chcieli odegrać się za „zimny prysznic” otrzymany na Podkarpaciu. I tak też się stało, bo zawodnicy Grzegorza Skiby nie pozostawili żadnych złudzeń, że zwycięstwo się należało.
Szlagier rozpoczęły łatwe punkty spod kosza Patryka Kędla oraz Mateusza Kaszowskiego. Bardzo szybko zaległości neutralizował Jakub Andrzejewski, a następne trafienia Piotra Wińkowskiego i Karola Kamińskiego pozwoliły bydgoszczanom wyjść na przód. Kolejne punkty spod kosza Martyce’a Kimbrough’a dały Astorii zaliczkę dwóch posiadań (11:7). Sytuację próbowali unormować Kędel oraz Stupnicki, lecz obok Kimbrough’a do punktowania włączył się Kiwilsza. Świetny fragment w wykonaniu Filipa Siewruka i Marcina Nowakowskiego sprawił, że czarno-czerwoni po pierwszej części prowadzili 31:16.
W następnej ćwiartce dwucyfrową stratę próbował załatać trzema celnymi trójkami Mateusz Kaszowski, lecz dwucyfrowe prowadzenie sprawnie powiększały próby Michała Chylińskiego, Martyce’a Kimbrough’a i Szymona Kiwilszy. Kolejne punkty spod trumny środkowego przyniosły 20-punktowy pułap na korzyść bydgoszczan (45:25). Następnie Sokół szukał rozwiązań do odrobienia chociaż części strat, co skutecznie robili Kędel oraz Małgorzaciak. Żółto-czarni minimalnie wygrali drugą odsłonę (20:19), lecz po pierwszej połowie bydgoszczanie wygrywali 50:36.
Po piętnastominutowej przerwie wysoką przewagę dla miejscowych starał się trzymać Kiwilsza. Jednak kolejne akcje kończyły się na korzyść ekipy z Podkarpacia, która mogła liczyć na duet Kędel-Stupnicki. Ładne wejście pod kosz Małgorzaciaka po asyście Kaszowskiego sprawiło, że Sokół miał do odrobienia dziewięć punktów. Mimo wszystko w bydgoskim zespole brylował w pomalowanym Kiwilsza, a wspierali go Chyliński i Nowakowski. Dzięki trójce Wojciecha Dzierżaka, Astoria wróciła do wyraźniejszego prowadzenia (71:51). Finalnie część zaległości zmniejszali Kędel oraz Małgorzaciak, lecz Astoria po 30 minutach nadal mogła się cieszyć z zaliczki czternastu punktów jaką miała po pierwszej dwudziestce.
Obraz nie zmienił się również w ostatniej partii, w której bydgoszczanie jedynie kontrolowali przebieg. Dobrymi wejściami pod kosz popisywali się Jakub Andrzejewski oraz Patryk Wilk przy asyście Szymona Kiwilszy. Łańcucianie próbowali reagować celnymi rzutami Stupnickiego, Kłaczka i Małgorzaciaka, lecz na próżno. W ostatnich dwóch minutach zobaczyliśmy pełny popis w ataku Siewruka i Kimbrough’a. W ten oto sposób Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz odegrała się na Muszynianka Sokole Łańcut, pokonując w rewanżu 95:71.
Dla czarno-czerwonych 25 punktów i 6 zbiórek zainkasował Szymon Kiwilsza. W łańcuckiej ekipie 18 punktów zaaplikował Patryk Kędel. Bydgoszczanie pozostają wiceliderem tabeli Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn (2.miejsce, 14-5), zaś Sokół znajduje na ostatnim premiowanym miejscu do fazy play-off (8.miejsce, 10-9)
fot. Marcin Sypniewski
Kamil Wróbel
