Poznaliśmy przeciwników Anwilu Włocławek, z którymi zmierzą się w tegorocznej edycji ENBL. Przypomnijmy, że to właśnie Rottweilery wygrały pierwszą edycję tych rozgrywek w 2022 roku, wówczas jeszcze pod wodzą Przemysława Frasunkiewicza.
Władze ENBL nieco zmieniły koncepcję ligi. Pierwotnie miało być 27 drużyn – 3 grupy po 9 zespołów, lecz przez poszerzenie rozgrywek FEC (FIBA Europe Cup z 40 do 48 zespołów) postanowiono stworzyć dwie grupy po 9 drużyn, czyli ligę składającą się z 18 ekip.

Jak można przeczytać w artykule ENBL na temat nadchodzących rozgrywek, system będzie standardowy – w grupie na zasadzie każdy z każdym, a następnie 4 najlepsze zespoły z każdej grupy trafią do ćwierćfinałów, gdzie mecze rozgrywane będą w formie dwumeczów. Następnie czeka nas Final Four owych rozgrywek, który zaplanowano w dniach 6–8 kwietnia 2027 roku.
Do grupy Włocławian trafiły następujące drużyny:
-> BC Spartak Pleven (Bułgaria)
-> CSO Voluntari (Rumunia)
-> Donar Groningen (Holandia)
-> Fyllingen Lions (Norwegia)
-> HKK Zrinjski 1992 (Bośnia i Hercegowina)
-> TalTech/ALEXELA (Estonia)
-> TRIA EKA AEL BC (Cypr)
Dodatkowo do ich grupy trafi jedna z drużyn chorwackich. Tutaj sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana, gdyż po ustaleniach ENBL oraz władz tamtejszej federacji w tych rozgrywkach zagrają dwie najlepsze drużyny wyłonione na podstawie turnieju kwalifikacyjnego, który odbędzie się w dniach 17–20 września. W owych kwalifikacjach zagrają drużyny KK Alkar, KK Dinamo Zagreb, KK Dubrava Zagreb oraz KK Zabok.
Przypomnijmy, że te rozgrywki to jedne z ulubionych rozgrywek polskich drużyn ostatnich lat! W sezonie 2025/26 przecież te rozgrywki wygrała drużyna Marco Legovicha – Dziki Warszawa. Jeszcze wcześniej po złoto sięgały tutaj drużyny Stali Ostrów czy właśnie Anwilu Włocławek. Jednak Anwil ma idealną okazję, aby pokazać, na co będzie ich stać w tym sezonie, bo rozgrywki zdaniem wielu osób nie będą tak mocne jak np. przed rokiem.
Tak czy siak, czy liga jest mocniejsza, czy też słabsza, będziemy trzymać kciuki za Anwil i życzymy powtórki sprzed czterech lat, czyli rzecz jasna zwycięstwa w tych rozgrywkach!

