Decydująca czwarta kwarta!

GKS Tychy ponownie lepszy od HydroTrucka Radom! Na otwarcie 31.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn zawodnicy Tomasza Jagiełki pokonali radomską drużynę 94:70.

GKS Tychy – HydroTruck Radom 94:70 Statystyki

Oba zespoły w poprzedniej kolejce zaliczyły bezcenne zwycięstwa – tyszanie byli znacznie lepsi od koszalińskiego Żaka, natomiast HydroTruck zrewanżował się koszykarzom Decki Pelplin. W ten sposób ranga sobotniego spotkania była arcyważna, bo obie ekipy dzielnie walczą o wejście do ósemki po rundzie zasadniczej.

Świetne wejście w spotkanie miał Karol Kamiński, a następnie Szymon Walski. Dzięki ich trafieniom, Trójkolorowi dość szybko objęli prowadzenie (10:2). Później zaliczkę gospodarzy zmniejszali celnymi rzutami Darren Williams oraz Jakub Zalewski. Na dwie trójki 37-letniego rzucającego radomskiej ekipy tą samą bronią odpowiadał Paweł Zmarlak. Do końca tej części gry lepiej spisywali się Trójkolorowi, którzy po celnych rzutach Sebastiana Bożenko oraz Macieja Koperskiego zdecydowanie prowadzili 28:15.

W kolejnej części celnymi trójkami poczęstował radomian Szymon Szmit, a odrobinę później Maciej Koperski. Natomiast zawodnicy Roberta Witki reagowali jedynie punktami z rzutów wolnych Daniela Dawdo oraz Daniela Walla. Pokrótce swoją okazję wykorzystał Koperski, trafiając jeszcze jedną trójkę, ale sprawnie odpowiadali mu Ciechociński oraz Szymański. Później lepszy moment w grze mieli przyjezdni, którzy po fenomenalnych zagraniach Williamsa i Laihonena mieli do nadrobienia pięć punktów (39:34).

W tej części gry role się mocno odwróciły – tym razem to radomianie potrafili odnaleźć sposób na zatrzymanie zespołowy gry zawodników z Tychów. Ostatecznie po łatwo zdobytych punktach spod tablicy Mikaela Laihonena, GKS minimalnie prowadził do przerwy 39:38. Radomianie mimo słabszej dyspozycji zza łuku w pierwszej połowie (3/20 zza łuku) trzymali się w grze dzięki punktom spod tablicy, a także rzutom wolnych (11/15).

DRUGA POŁOWA

Na początku drugiej połowy gościom udało się nawet objąć prowadzenie po świetnym wejściu pod obręcz Zalewskiego oraz trafieniach Laihonena (43:47). W kilkadziesiąt sekund straty do radomskiej drużyny odrobili punktami spod trumny Walski, a także Duda. Później rywalizacja znacznie się wyrównała, a zespoły na zmianę wychodziły na przód. Do wyższej przewagi wrócili tyszanie dzięki udanym próbom zza łuku Koperskiego i Walskiego (64:55). Wyrównany bój trwał do końca tej dyszki, po której ośmiopunktową zaliczkę miał GKS (68:60).

W czwartej partii Trójkolorowi wrzucili wyższy bieg przy pomocy zagrań Karola Kamińskiego i Szymona Szmita. Następne sześć punktów zdobytych przez Sebastiana Bożenko zwiększyły przewagę miejscowych do siedemnastu punktów (82:65). Radomianie popełniali sporo błędów w tej części, co łatwo zamieniali na punkty Karol Nowakowski, Karol Kamiński, a także Szymon Szmit. Koszykarze z Tychów do końcowej syreny w pełni pilnowali wydarzeń na boisku, wygrywając ostatecznie 94:70.

Dla gospodarzy 21 punktów trafił Maciej Koperski. W zespole gości najlepiej spisał się Mikael Laihonen, autor 15 punktów. Tym samym zespół prowadzony przez Tomasza Jagiełkę ma lepszy dwumecz z radomskim zespołem (w małych punktach +25), a także zrobił ważny krok w grze o play-off. Radomian czekają dwa domowe starcie, które będą ważne w kontekście przedłużenia szans (z Miastem Szkła i WKK).

fot. Emocje.TV
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *