1 grudnia 2022

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Game-winner Pawlaka! Turów pokonuje Deckę

Emocje w sportowej hali PGE Turów Arena w Zgorzelcu! Game-winner Szymona Pawlaka zaprowadził PGE Turów Zgorzelec do zwycięstwa w niedzielnym spotkaniu 4. kolejki nad Decką Pelplin 87:86.

PGE Turów Zgorzelec – Decka Pelplin 87:86 STATYSTYKI

Spotkanie początkowo należało do przyjezdnych, którzy po pięciu punktach rzuconych przez Romana Janika prowadzili 6:2. Arkadiusz Adamczyk, a także Filip Pruefer próbowali swoimi trafieniami nadrobić straty, ale ponownie zza łuku trafił Janik. Parę następnych akcji później do punktującego Adamczyka dołączył Krzysztof Wąsowicz, a po przeciwnej stronie z pola trzech sekund aplikowali Damian Ciesielski i Hubert Wyszkowski. Lepszą końcówkę premierowej odsłony mieli zgorzelczanie dzięki trójce Wąsowicza i punktom z półdystansu Stycznia. Premierową odsłonę zamknął punktami spod tablicy Krystian Tyszka. Turów po tej części prowadził 20:17.

Karol Obarek otworzył drugą kwartę od trzypunktowego trafienia dającego remis. Przez parę kolejnych akcji zespoły skupiły się bardziej na obronie. Pelplinianie ponownie wyszli na przód po półdystansie Kulisa i trójce Tyszki (22:26). Jednak gospodarze tej rywalizacji znowu wyrównali stan rywalizacji po udanych akcjach z pomalowanego pola Pawlaka i Jędrzejewskiego. Obie ekipy w późniejszym czasie szły punkt za punkt. Ostatecznie lepszą końcówkę mieli pelplinianie, gdy pięć punktów z rzędu rzucił Wyszkowski przy wsparciu Ciesielskiego. Decka Pelplin po pierwszej połowie prowadziła z Turowem Zgorzelec 37:31.

Trzecią odsłonę zespoły rozpoczęły od wymiany ciosów. Na pięć zdobytych punktów przez Ciesielskiego spod kosza trafił Filip Pruefer, a trzypunktową akcję (2+1) dopisał Krzysztof Jakóbczyk. Później doświadczony rzucający dopisał celną trójkę, ale czujny był Janik, przymierzając celnie z półdystansu. Następnie sześć kolejnych punktów zdobyli miejscowi. Po punktach spod obręczy Adamczyka to podopieczni Pawła Turkiewicza z powrotem byli na przodzie (47:45). Janik wraz z Ciesielskim zdobyli następne „oczka” spod trumny, ale Adamczyk zripostował się skuteczną trójką. Przyjezdni za sprawą solidnych rzutów duetu Obarek – Janik, Decka wróciła do sześciopunktowej zaliczki, którą mieli po 20 minutach (53:59). Punkty z rzutów wolnych Bochny i Pruefera dały po półgodzinnej rywalizacji pięciopunktowe prowadzenie na korzyść graczy z Kociewia (56:61).

Szymon Pawlak dwoma trafieniami zza łuku dał sygnał swoim kolegom do odrabiania strat, ale spod kosza nie mylili się Obarek, Tyszka, a także Davis (62:69). Po następnych punktach Bochny i półdystansie Wąsowicza przewaga zawodników Przemysława Łuszczewskiego stopniała do trzech „oczek” (66:69). Jednak po stronie gości udanie poczynali sobie Ciesielski, a także Davis. Po ośmiu zdobytych wspólnie punktach Decka miała dwucyfrową zaliczkę (66:77). Jakóbczyk wraz z Wąsowiczem dołożyli do zgorzeleckiego konta po trójce, ale z rzutów wolnych nie mylili się Davis i Ciesielski. Po trafionym półdystansie Wąsowicza i trójce Pawlaka Turów miał do nadrobienia tylko cztery „oczka” (77:81). Niemal do końcowej syreny mieliśmy gwarantowane emocje.

Mateusz Żebrok i Thomas Davis zdobyli cenne punkty z pomalowanego pola (81:85). Szaloną trójką przez ręce trafił Jakóbczyk, dając gospodarzom cień szansy na wygraną na 18,4 sekundy do końcowej syreny (84:86). Ostatnie słowo należało do Szymona Pawlaka, który zakończył spotkanie trafieniem zza łuku. Ostatecznie PGE Turów Zgorzelec ograł Deckę Pelplin 87:86.

Szymon Pawlak zakończył spotkanie z dorobkiem 28 punktów. Po 14 „oczek” dodali Krzysztof Jakóbczyk, Krzysztof Wąsowicz, a także Arkadiusz Adamczyk. Dla Decki 19 punktów zaaplikował Damian Ciesielski, 18 „oczek” dopisał Roman Janik.

KW