Gonili, dogonili, przegonili. Dziki lepsze od Górnika

Niespodzianka na otwarcie finałowej serii na parkietach Suzuki 1.Ligi Mężczyzn! Dziki Warszawa w pierwszym finałowym meczu pokonali Górnika Trans.eu Zamek Książ Wałbrzych 73:66.

Górnik Trans.eu Zamek Książ Wałbrzych – Dziki Warszawa 66:73 Statystyki (0-1)

W spotkanie z większą energią weszli wałbrzyszanie, którzy po trójce Bartosza Majewskiego i efektownej paczce Michała Sitnika prowadzili 7:0. Stołeczni reagowali dobrymi zagraniami pod obręcz Mateusza Bartosza, ale skutecznie z pomalowanego pola ripostowali Adrian Kordalski oraz Arinze Chidom. Biało-niebiescy niesieni dopingiem publiczności osiągnęli dwucyfrowe prowadzenie po kolejnych trafieniach Kordalskiego, Sitnika i Durskiego (21:8). Ostatecznie premierową odsłonę Górnik wygrał 24:13.

W kolejnej ćwiartce zaległości starali się nadrobić Aleksander Griszczuk, a także Alan Czujkowski celnymi trafieniami z gry. Jednak wałbrzyszanie odnotowali ośmiopunktowy serial, który po jeszcze jednym efektownym wsadzie Michała Sitnika dawał im 14-punktowe prowadzenie (32:18). W następnym fragmencie gry warszawianie odrobili parę punktów za sprawą dobrych trafień Maksymiliana Motela, Michała Aleksandrowicza oraz Mateusza Bartosza. Jednak po stronie miejscowych interweniowali Kruszczyński oraz Niedźwiedzki. Po 20 minutach wałbrzyszanie prowadzili z Dzikami 41:32.

DRUGA POŁOWA

Stołeczna wataha dzięki punktom spod tablicy Bartosza i Czujkowskiego zbliżyła się w kolejnej części na jedno „oczko” do Górnika (41:40). W następnych paru akcjach wałbrzyszanom znów udało się uciec na większy dystans po trójce Szymona Walskiego, a także następnych punktach Adriana Kordalskiego. Po następnych celnych rzutach Majewskiego i Chidoma, Górnik wrócił do dwucyfrowego prowadzenia (57:44). Gościom z Warszawy udało się odrobić osiem „oczek” do końca tej części po trójkach Motela i Aleksandrowicza. Tym samym po 30 minutach meczu miejscowi mieli tylko pięciopunktową zaliczkę (57:52).

Trzypunktowe rzuty Czujkowskiego, Kuźkowa i Aleksandrowicza pozwoliło Dzikom nie tylko nadrobić straty, ale także wyjść na sześciopunktowe prowadzenie w Aqua Zdroju (57:63). Wówczas to wałbrzyszanie musieli gonić rezultat przy pomocy wolnych Majewskiego i punktów z pola trzech sekund Niedźwiedzkiego. Jeszcze jednym trafieniem zza łuku poczęstował miejscowych Motel, ale równie dobrze pod tablicą odgryzał się Chidom. Dzięki kolejnym punktom Kordalskiego, Górnik miał na wyciągnięcie ręki swojego rywala (66:68). Decydujące punkty na wagę zwycięstwa trafili Aleksandrowicz, a także Motel. Ostatecznie Dziki Warszawa wygrały pierwszy mecz finałowy z Górnikiem 73:66.

Dla gości po 14 punktów trafili Michał Aleksandrowicz i Mateusz Bartosz. Dla Górnika 14 punktów i 5 asyst odnotował Adrian Kordalski.

fot. Dziki Warszawa

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *