Kolejne punkty Astorii

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz notuje szóste zwycięstwo z rzędu na parkietach Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn! W niedzielnym, pełnym dramaturgii starciu zawodnicy Grzegorza Skiby ograli WKK Active Hotel Wrocław 78:77.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz — WKK Active Hotel Wrocław 78:77 Statystyki

Przed rozpoczęciem meczu bydgoszczanie mieli dogodną okazję objąć fotel lidera po Enei Basket Poznań, która wczoraj przegrała wyjazdowy mecz w Krośnie. Natomiast wrocławianie dzięki temu zwycięstwu mogli włączyć się w środkową strefę tabeli zaplecza ekstraklasy.

Po dość równym początku zawodów, ekipa z Dolnego Śląska zdołała objąć prowadzenie dzięki celnym rzutom Jakuba Koelnera (4:8). Później gospodarze mogli liczyć na pojedyncze zrywy w ataku Szymona Kiwilszy i Martyce’a Kimbrough’a. Jednak po przeciwnej stronie prócz aktywnego Jakuba Koelnera na listę strzelców wpisali się Mikołaj Kowalczyk, Karol Prochorowicz oraz Michał Kroczak. Celna trójka 24-letniego rzucającego sprawiła, że WKK po 10 minutach prowadziło w Sisu Arenie 20:12.

W następnej ćwiartce bydgoską ekipę starali podnieść swoimi trafieniami Marcin Nowakowski, a także Piotr Wińkowski. Mimo wszystko po drugiej stronie parkietu uruchomił się Tomasz Ochońko, a po kolejnej udanej próbie zza łuku Michała Kroczaka goście odskoczyli na dwanaście punktów (21:33). Wówczas bydgoską drużynę ciągnęli w grze Michał Chyliński oraz Karol Kamiński. Następnie zagranie „and one” Szymona Kiwilszy zmniejszyło przewagę przyjezdnych do dwóch posiadań (31:35). Błyskawicznie sytuację zawodników w czerwonych strojach uspokoili trójkami Jakub Patoka i Jakub Koelner. Ostatecznie wrocławianie prowadzili po pierwszej połowie w Bydgoszczy 44:36.

DRUGA POŁOWA

Po dłuższej pauzie dostaliśmy równorzędną wymianę ciosów z obu stron, lecz wciąż warunki meczu dyktowali wrocławianie. Dopiero po łatwych punktach spod trumny Filipa Siewruka oraz trójce Karola Kamińskiego, czarno-czerwoni ponownie mieli do nadrobienia cztery punkty (47:51). Goście po wybornych akcjach Jakuba Galewskiego, Brada Waldowa i Jakuba Patoki postanowili po raz kolejny odejść na dwucyfrową zaliczkę. Kimbrough oraz Wińkowski starali się jeszcze zmniejszyć dystans do wrocławian, lecz sprawnie odpowiadali Ochońko, Prochorowicz oraz Wojciechowski. W ten sposób WKK po trzeciej ćwiartce prowadzili 65:58.

Udane rzuty Marcina Nowakowskiego sprawiały, że Astoria na początku ostatniej kwarty zbliżyła się do WKK znów na dwa posiadania. Jednak korzystny rezultat dla gości trzymali w ryzach Waldow oraz Kowalczyk. Nieco później dobry fragment gry w wykonaniu Patryka Wilka i Jakuba Andrzejewskiego pozwolił bydgoskiej ekipie objąć prowadzenie po długim czasie (73:71). Jednak dwiema celnymi trójkami poczęstował Koelner, przywracając na 1:01 sekundę WKK na przód (73:77). Bydgoszczan w grze utrzymała celna trójka Nowakowskiego, co zwiastowało nam gorący crunch-time. W kolejnej akcji Koelner próbował wjechać pod tablicę, lecz jego lay-up zahaczył jedynie o obręcz. Szansę wykorzystali pokrótce bydgoszczanie, którzy po dwójkowym zagraniu Nowakowskiego do Kiwilszy zgarnęli ważne punkty z pomalowanego pola dające na 8,4 sekundy prowadzenie. Okazję na przechylenie zwycięstwa miał Michał Kroczak, ale jego rzut dotknął jedynie obręczy. Ostatecznie Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz triumfowała nad WKK Active Hotel Wrocław 78:77.

W bydgoskim zespole 14 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst zainkasował Marcin Nowakowski. Dla wrocławskiej ekipy 21 punktów trafił Jakub Koelner.

fot. Katarzyna Pijarowska
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *