PLK. Zwycięstwo Kinga w Wałbrzychu

King Szczecin wygrał 95:86 z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych w ważnym meczu 5. kolejki PGE Basket Ligi. Po tej wygranej zespół ze Szczecina awansował na 3. miejsce w tabeli PLK.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych – King Szczecin 86:95

Na koniec 5. kolejki rozegrano jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań tej serii gier. W Wałbrzychu spotkały się dwie drużyny, które zanotowały do tej pory tylko po jednej porażce – Górnik Zamek Książ oraz King Szczecin. Mecz rozpoczął się od 5 punktów zdobytych przez gości. Później inicjatywę przejął Górnik. Po trafieniu Macieja Bojanowskiego w połowie pierwszej kwarty prowadził 19:11. King odpowiedział serią aż 11 punktów z rzędu. Niezwykle ofensywna otwierająca odsłona zakończyła się wynikiem 29:29.

W drugiej kwarcie gra nadal toczyła się na wysokim poziomie skuteczności i przez dłuższy czas żadna z ekip nie odpuszczała. Górnik nie zdobył punktów przez ostatnie 2,5 minuty, a King nie zawahał się z tego skorzystać. Od wyniku 43:44 zanotowała serię 9:0 i do przerwy prowadził różnicą 8 punktów.

W niedługim czasie po zmianie stron Zahir Porter zapewnił gościom pierwsze w tym meczu dwucyfrowe prowadzenie – 57:46. Gospodarze zmniejszyli stratę do 5 punktów, ale trafieniami zza łuku przypomnieli o sobie Ondrej Sehnal i Alexandre Chassang. Szczecinianie wrócili do 10-punktowego prowadzenia. Wałbrzyszanie nie poddawali się i po trójce Ronalda Curry’ego przegrywali już tylko 68:73. Po dobrym fragmencie gry Przemysława Żołnierewicza, to goście znów mieli 9 punktów przewagi. Na koniec tej kwarty przy rzucie za 3 punkty faulowany był Curry. Trafił dwa rzuty i gospodarze przegrywali 70:77.

Pierwsze minuty czwartej kwarty to 8:1 dla Kinga Szczecin, który wypracował już 14 punktów przewagi. Na ponad 6 minut do końca była to pokaźna zaliczka. Przez dłuższy fragment słabszej gry w ataku oraz kilka niepotrzebnych fauli zespół Macieja Majcherka prawie stracił tę przewagę. Na półtorej minuty przed końcem zrobiło się zaledwie 88:83. Jednak bohaterem Kinga został Przemysław Żołnierewicz, który popisał się dwiema skutecznymi akcjami. Wynik na 86:95 od strony gospodarzy trafieniem za 3 punkty ustalił Trey Diggs.

Koszykarze Kinga trafili aż 13 rzutów za 3 punkty. Po 18 punktów zdobyli Żołnierewicz i Porter. Obok tego drugiego po 3 celne trójki zaliczyli Alexandre Chassang (14 pkt.) i Ondrej Sehnal (13 pkt.). Górnik przegrał mimo blisko 50-procentowej skuteczności z gry. Jednak tylko dwóch zawodników zaliczyło dwucyfrową zdobycz – Adam Rohosy (21 pkt.) i Michaelyn Scott (15 pkt.). King dzięki tej wygranej pozostaje tylko z jedną porażkę i w tabeli zajmuje 3. miejsce z takim samym bilansem jak drugie Dziki.

Statystyki meczu

Fot. PLK

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *