Rzeszowianie bliżej gry w Pekao S.A. 1.Lidze!

OPTeam Resovia Rzeszów krok od powrotu na pierwszoligowe parkiety po 16 latach! W pierwszym starciu o trzecie miejsce podopieczni Kamila Piechuckiego ograli Energę Basket Warszawa 78:70

Energa Basket Warszawa – OPTeam Resovia Rzeszów 70:78 Statystyki (0-1)

Dobry początek zawodów mieli rzeszowianie, którzy rozpoczęli od łatwych punktów Bartosza Czerwonki i Wojciecha Szpyrki. Trzypunktowe zagranie Dawida Zaguły oraz następne punkty spod obręczy Michała Gabińskiego pozwoliły zawodnikom w czarnych strojach prowadzić 9:2. Trochę później zza łuku przymierzył Mateusz Górka, ale tym samym odpłacił się Dawid Zaguła. Kolejne łatwe punkty Adriana Warszawskiego i Dawida Zaguły sprawiły, że przyjezdni odjechali na jedenaście punktów (6:17). Warszawianie umieli odpowiedzieć pojedynczymi akcjami Normana Zubera i Maksymiliana Szeflera. Dzięki trójce Norberta Ziółko oraz lay-upie Michała Jędrzejewskiego, Sovia prowadziła po tej części 24:10.

Na pierwsze punkty w następnej części musieliśmy czekać dwie i pół minuty. Pięć punktów z rzędu zainkasował dla miejscowych Mateusz Bryniarski, ale łatwym drivem zareagował Dawid Zaguła. Po trafieniu zza łuku Warszawskiego, goście trzymali dwucyfrowe prowadzenie (17:29). Pokrótce rywalizacja znacznie się wyrównała – Zuber oraz Tokarski próbowali zbliżyć się do rywali, ale ich zamiary skutecznie krzyżowali Gabiński, a także Ziółko. Udana trójka Czerwonki pozwoliła przyjezdnym oddalić się na siedemnaście „oczek” (22:39). Do końca pierwszej połowy warszawianie umieli odrobić parę punktów przy pomocy trafień Bryniarskiego i Zubera. W ten sposób po pierwszej połowie Bieszczadzkie Wilki wygrywały w Warszawie 43:31.

DRUGA POŁOWA

Po dłuższej pauzie Gospodarek, a także Górka wzięli się za nadrabianie zaległości, ale sprytnie reagowali pod obręczą Wątroba i Gabiński. Dzięki łatwym wejściom pod tablicę Dębskiego i Bryniarskiego, Energa miała do odrobienia osiem „oczek” (41:49). Trochę później celnymi trójkami reagował Bartosz Czerwonka, a po jeszcze jednym trafieniu zza linii 6,75m Dawida Zaguły, goście wrócili na wyższy pułap punktowy (44:58). Dorobek punktowy dla ekipy z Podkarpacia poprawiali Warszawski oraz Gabiński. Tym samym po półgodzinne grze, zespół z Podkarpacia wygrywał 65:49.

Stołeczni nie rezygnowali z gry w ostatniej kwarcie. Dzięki trójce Tokarskiego i następnych punktach Górki zespoły dzieliły już dziewięć punktów (58:67). W późniejszych akcjach goście mogli liczyć na udane zagrania Ziółko oraz Zaguły, które przywróciły im dwucyfrowy pułap (60:71). Pokrótce wynik próbowali odwrócić Tokarski, a także Dębski. Dzięki trójce Normana Zubera, Energa miała już tylko do odrobienia pięć punktów. Finalnie najważniejsze punkty dla przyjezdnych trafiał Zaguła. W ten sposób OPTeam Resovia Rzeszów ograła Energę Basket Warszawa 78:70, robiąc spory krok w kierunku zaplecza ekstraklasy.

Dla stołecznej drużyny 16 punktów i 6 zbiórek zaaplikował Mateusz Bryniarski. Dla ekipy z Podkarpacia 23 punkty i 5 asyst zainkasował Dawid Zaguła.

fot. Shootit
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *