Tyska wataha bliżej brązu!

GKS Tychy zalicza efektowne zwycięstwo nad Kociewskimi Diabłami! W pierwszym pojedynku o brązowy medal podopieczni Tomasza Jagiełki pokonali SKS Fulimpex Starogard Gdański 117:95.

GKS Tychy – SKS Fulimpex Starogard Gdański 117:95 Statystyki 

Trójkolorowi jako pierwsi rozpakowali worek z punktami, rozpoczynając od celnych trójek Macieja Koperskiego i Szymona Szmita. Starogardzianie umieli odpowiedzieć udanym wejściem od obręcz Jakuba Parzeńskiego, a także trójkami Filipa Siewruka, które dały im prowadzenie (8:9). Potem swój dobry moment w ataku wykorzystał Szymon Szmit, ale sprawnie ripostowali mu Wojciech Czerlonko i Jakuba Parzeńskiego. Świetna kwarta w wykonaniu 21-letniego rzucającego przy wsparciu Karola Nowakowskiego i Maksymiliana Dudy sprawiły, że gospodarze po tej części prowadzili 27:17.

W kolejnej ćwiartce tyszanie wrzucili „wyższy bieg”, a pomagały w tym celne próby Iliana Węgrowskiego, Szymona Walskiego i Karola Nowakowskiego. Trzypunktowy rzut Walskiego dał GKS-owi 20-punktową zaliczkę (42:22). Później przyjezdni wymuszali sporo przewinień na gospodarzach, trafiając łatwe punkty z rzutów wolnych dzięki Parzeńskiemu, Majewskiemu oraz Kordalskiemu. Miejscowi potrafili zareagować udanymi rzutami Pawła Zmarlaka, Macieja Koperskiego i Karola Nowakowskiego przy następnych siedmiu punktach zainkasowanych przez Adriana Kordalskiego. Ostatecznie po doskonałym drivie Sebastiana Bożenko, GKS prowadził po pierwszej połowie 64:39.

Po zmianie warty kociewską ekipę ciągnął swoimi trafieniami Majewski, ale skutecznie odpowiadali mu Szmit i Węgrowski. Dzięki skutecznemu zagraniu „and one” Czerlonko, SKS obniżył pułap gospodarzy do dziewiętnastu punktów (77:58). Pokrótce tyszanie zaliczyli serial trzynastu kolejnych punktów, dzięki kolejnym udanym próbom Szmita, Zmarlaka i Nowakowskiego. Finalnie po zagraniach Kurpisza, Czerlonko i Parzeńskiego, tyszanie mieli po 30 minutach 27-punktową zaliczkę (93:66).

W ostatniej kwarcie Duma Kociewia starała się zmniejszyć rozmiar porażki przed rewanżowym spotkaniem. Pomagały w tym celne trójki Czerlonko oraz następne punkty Parzeńskiego. W tyskim zespole nie zawodni byli Szmit, Nowakowski, a także Duda. Dzięki kolejnym punktom z pola trzech sekund Parzeńskiego, GKS miał w połowie decydującej części dwadzieścia punktów w zapasie (104:84). Do końcowej syreny zawodnicy trenera Tomasza Jagiełki kontrolowali w pełni wydarzenia na parkiecie. W ten sposób pierwsze starcie tyszanie wygrali z Kociewskimi Diabłami 117:95 i z taką zaliczką przystąpią do rewanżowej potyczki na Kociewiu.

Dla tyskiego zespołu 30 punktów rzucił Szymon Szmit. Dla Kociewskich Diabłów 25 punktów i 11 asyst dał Wojciech Czerlonko.

fot. Michał Giel
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *