1 października 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Suzuki 1 Liga: Zapowiedź 8.kolejki

Przed nami ósma seria meczów na zapleczu ekstraklasy. W Suzuki 1 Liga Koszykówki Mężczyzn kilka starć będzie całkiem interesujących. Sokół Łańcut powalczy o ósme zwycięstwo na własnym boisku, grając z coraz lepiej grającą ekipą Księżaka Łowicz. Koszykarze WKK Wrocław postarają się powrócić na zwycięską ścieżkę, walcząc ze Zniczem Basket Pruszków. Czarodzieje z Wydm, Górnicy oraz GKS o przedłużenie swoich serii zwycięstw skonfrontują się odpowiednio z: Miastem Szkła Krosno, AZS UMCS Start Lublin i Dzikami Warszawa. W meczach za tzw. „cztery punkty” krakowski AGH zagra z Decką Pelplin, a rezerwy Śląska Wrocław podejmą na własnym terenie SKS Starogard Gdański.

MKKS Żak Koszalin – PGE Turów Zgorzelec

  • Koszalinianie w ostatniej kolejce zaliczyli zwycięstwo z ekipą z górnej części tabeli – WKK Wrocław. Bardzo dobry występ w swym debiucie miał Fineto Lungwana (16 punktów i 6 zbiórek), a swoją robotę zrobili również m.in. Darrell Harris czy Marcin Tomaszewski. Tym razem na podopiecznych Piotra Ignatowicza czeka odrobinę łatwiejsza przeprawa – walka z PGE Turowem Zgorzelec. Kluczem do zwycięstwa będzie postawa ławki rezerwowej oraz ograniczenie do minimum roli Kacpra Traczyka i Bartosza Bochno.
  • Zgorzelczanie czekają dłuższy czas na swoje pierwsze zwycięstwo w lidze. Pierwsza połowa pojedynku z AZS-em AGH Kraków udowodniła, że podopieczni trenera Wojciecha Szawarskiego potrafią walczyć równorzędnie z przeciwnikiem. Jednak lepsza ławka krakowskiej drużyny sprawiła, że Turów obszedł się smakiem ulegając różnicą 18 punktów. Kluczem do wygranej będzie powstrzymanie Lungwany oraz ograniczenie zdobywania punktów z pola trzech sekund Harrisa.

    NASZ TYP: MKKS Żak Koszalin

Sokół Łańcut – Księżak Łowicz

  • O wyrównanie swojego rekordu zwycięstw (osiem zwycięstw pod rząd) powalczą zawodnicy Sokoła Łańcut. Łańcucianie w swej ostatniej serii meczów poradzili sobie z Dzikami Warszawa, a w wyśmienitej formie jest Jacek Jarecki. 33-letni rzucający od czasu przyjścia do zespołu Dariusza Kaszowskiego daje swojej ekipie przyzwoite występy. Zespół z Podkarpacia jest drugą ekipą najlepiej grająco zespołowo (20,6 asyst na mecz) na pierwszoligowych parkietach.
  • Łowiczanie ostatnie starcie z rezerwami Śląska zaliczą do całkiem udanych. Zespół Piotra Trepki zatrzymał wrocławską ekipę na 38 zbiórkach (przeciwko Dzikom było 58), a ponadto w ważnych momentach punktowali doświadczeni zawodnicy m.in. Michał Jankowski, Arkadiusz Kobus czy Piotr Robak. To przyniosło im pewne zwycięstwo różnicą 14 punktów. Jeśli łowiczanie chcą wywalczyć niespodziankę w Łańcucie muszą zatrzymać Jareckiego i muszą mieć „super dzień” na zbieranej desce – w tym aspekcie zespół z województwa łódzkiego jest na przedostatniej pozycji (32,71 zbiórki/mecz) przy 13.miejscu Sokoła (38,14 zbiórki/mecz).

    NASZ TYP: Sokół Łańcut

WKK Wrocław – Znicz Basket Pruszków

  • Koszykarze Łukasza Dziergowskiego w ostatni weekend października niespodziewanie ulegli beniaminkowi z Koszalina 12-punktami. Szansę na odbudowanie swojej zwycięskiej drogi poszukają na własnym boisku, grając ze Zniczem Basket Pruszków. Do lepszej dyspozycji w ofensywie powinni wrócić Michał Chrabota, Jakub Koelner oraz Tomasz Prostak, którzy ostatni mecz zagrali dość słabo. Wrocławianie w najbliższym miesiącu mają łatwiejsze mecze (poza rezerwami Śląska i Sokołem), więc ten pojedynek jest tzw. must win.
  • Pruszkowianie przez 29 minut w Starogardzie Gdańskim walczyli z Kociewskimi Diabłami jak równy z równym. Jednak wystarczyła jedna minuta, by Kociewiacy rzucili 13 punktów pod rząd. Podopieczni Michała Spychały tym samym stracili szansę na wygraną, ale to już zamknięta historia. Przed nimi kolejny długi wyjazd – tym razem na Dolny Śląsk. Kluczem do zwycięstwa w WKK Sport Center będzie zatrzymanie gry Tomasza Ochońko – o to powinien starać się Kamil Czosnowski, choć nie będzie łatwo. Wrocławianie na razie nie polegli na własnym terenie, więc możemy być pewni kompletu punktów dla WKK.

    NASZ TYP: WKK Wrocław

Górnik Trans.eu Wałbrzych – AZS UMCS Start Lublin

  • Górnicy jak na razie są na zwycięskiej fali i tę serię będą chcieli podtrzymać, podejmując ostatniego beniaminka pierwszoligowych parkietów – AZS UMCS Start Lublin. Wałbrzyszanie jednak w ostatniej potyczce musieli mocno się napocić z Miastem Szkła Krosno o zwycięstwo, a w dobrej dyspozycji jest nadal Marcin Dymała oraz Hubert Pabian. Zawodnicy Łukasza Grudniewskiego są drugą najlepszą drużyną pod względem przechwytywania piłek z błędu rywali (10,71/mecz), zdobywając na nich średnio 16 punktów. Co ciekawe w meczach z beniaminkami AGH, Żak, Turów zdobywali po stratach kolejno: 23, 24 oraz 20 punktów. Czy tą samą granicę przekroczą w pojedynku z zawodnikami Przemysława Łuszczewskiego?
  • Lublinianie z kolei po dość dobrym początku rundy zasadniczej mają mały zjazd w dół (w ostatniej kolejce pauzowali). Ostatni pojedynek z GKS-em Tychy wyglądał jednostronnie, a zawodnicy z Koziego Grodu nie potrafili odnaleźć swojego rytmu w ofensywie. Przed nimi bardzo daleki wyjazd na drugi koniec Polski – jeśli lubelscy koszykarze marzą o niespodziance w Wałbrzychu muszą poprawić grę na zbieranej tablicy, a ponadto grę w ofensywie. Niewątpliwie do lepszej dyspozycji musi powrócić Bartosz Ciechocińskim wraz z Adamem Myśliwcem. Jedyną zagadką jest czy ktoś z ekstraklasowej ekipy pojedzie na tą konfrontację?

    NASZ TYP: Górnik Trans.eu Wałbrzych

Kotwica Kołobrzeg – Miasto Szkła Krosno

  • Jeden z ciekawszych meczy zaplanowany w tej kolejce. Czarodzieje z Wydm dzięki zwycięstwu w Pelplinie z miejscową Decką, znajdują się w górnej części tabeli. Bardzo dobrze w tej konfrontacji spisał się Remon Nelson wraz z Damianem Pielochem i Piotrem Śmigielskim. 31-letni rozgrywający po raz kolejny udowodnił, jak mocnym punktem może być w talii Rafała Franka. Kołobrzeżanie mają drugą najlepszą ofensywę w lidze (90,5 pkt na mecz) i najlepiej egzekwują rzuty z gry na poziomie 49,2%.
  • Krośnianie mogą powiedzieć o swoim niefarcie w ubiegłym tygodniu, gdy w pojedynku z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych mieli wszystko w swoich rękach – to akurat za nimi. Gracze Radosława Soji w najbliższym starciu będą chcieli odbić się od dolnej części tabeli. Jeśli do wyższej dyspozycyjności wróci Julian Jasiński wraz z Santiago Vauletem, a ponadto lepszy mecz zagrają m.in. Dawid Zaguła czy Paweł Śpica to możemy mieć bardzo wyrównany bój.

    NASZ TYP: Kotwica Kołobrzeg

AZS AGH Kraków – Decka Pelplin

  • Podopieczni Wojciecha Bychawskiego dwukrotnie wyszli zwycięsko z potyczek z Żakiem Koszalin oraz Turowem Zgorzelec. Tym razem akademicy z Krakowa będą walczyli o trzecią wygraną z Decką Pelplin i to może być równorzędny pojedynek. W dwóch wyżej wymienionych meczach dobrze spisywał się Wojciech Leszczyński, który jest jednym z liderów krakowskiej drużyny. Coraz lepiej w sezon zasadniczy wchodzi również Wojciech Fraś. Na początku kampanii miał spore problemy z grą w ofensywie, a w ostatnich meczach ustabilizował swoją formę i będzie niezwykle groźny w strefie podkoszowej.
  • Zawodnicy Marcina Radomskiego w starciach z Górnikiem Wałbrzych oraz Kotwicą Kołobrzeg do pierwszej połowy walczyli jak równy z równym, lecz w dwóch następnych dziesiątkach pozwalali swoim przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł w ataku. W obu tych konfrontacjach schodzili z boiska jako pokonany zespół. Całkiem niezły debiut zaliczył Mateusz Kaszowski, na którego liczą włodarze klubu. 20-letni rozgrywający potrafił na drugoligowych boiskach przekraczać barierę 20 punktów. Do wyższej dyspozycji strzelecki powinien wrócić lider pelplińskiej drużyny – Mariusz Konopatzki. Rzucający zaliczył w sumie w dwóch spotkania zaledwie 11 punktów. W najbliższej konfrontacji musi udowodnić, ile jest w stanie zrobić dla tej ekipy.
  • To będzie mecz za tzw. cztery punkty. Obydwa zespoły mają podobną ilość punktów (8), zajmując odpowiednio: 13. i 14.lokatę w tabeli. Dla jednej z nich to zwycięstwo choć odrobinę wzniesie ich w górę.

    NASZ TYP: Decka Pelplin

GKS Tychy – Dziki Warszawa

  • Tyszanie mają bardzo dobry początek rundy zasadniczej, choć w ostatnim tygodniu sporo musieli się namęczyć w rywalizacji z Politechniką Opolską. Ostatecznie gracze Tomasza Jagiełki okazali się lepsi od opolan, ogrywając ich różnicą trzech punktów – ten sprawdzian już na nimi. Naszym testem koszykarzy z województwa Śląskiego będzie mecz z Dzikami Warszawa. Jeśli dobrą dyspozycję meczową utrzymają Piotr Wieloch, Radosław Trubacz oraz Maciej Koperski to zaliczą dość łatwy spacerek w postaci kolejnego kompletu punktów.
  • Warszawianie jak na razie grają na pierwszoligowych salonach w kratkę – po serii trzech zwycięstw pod rząd, tym razem w dwóch ostatnich kolejkach zaliczają wtopy. Ostatnio na własnym boisku jednostronnie ulegli Sokołom Łańcut – z dobrej strony pokazał się w zespole Krzysztofa Szablowskiego, Bartosz Majewski. 23-letni rzucający jako jedyny potrafił przeciwstawić się łańcucianom, rzucając 20 punktów. Jeśli Dziki chcą wywieźć z trudnego terenu w Tychach dwa punkty muszą bardzo mocno poprawić swój celownik z gry. Kluczem będzie zatrzymanie tria Wieloch-Trubacz-Diduszko.

    NASZ TYP: GKS Tychy

TBS Śląsk II Wrocław – SKS Starogard Gdański

  • Forma drużyny z Wrocławia na pierwszoligowych parkietach mocno faluje. Na własnym terenie potrafią grać bardzo solidnie, natomiast na wyjazdach gra im kuleje, co wygląda po prostu kiepsko i mało kiedy potrafią kontrolować pojedynek. W pojedynku z Kociewskimi Diabłami sporo zależeć będzie od Szymona Tomczaka i Sebastiana Bożenko, a także od zatrzymania Bartka Karolaka.
  • Kociewiacy wrócili na zwycięską drogę, pokonując u siebie pewnie Znicz Basket Pruszków (91:76). Kapitalnie w ostatnich meczach gra Bartłomiej Karolak, który w czterech ostatnich meczach regularnie przekracza granicę 15 lub więcej punktów. Wysoką formę trzyma cały czas Szymon Ryżek, a Filip Stryjewski po kilku słabszych meczach wydaje się, że wraca na dobrą ścieżkę. Niepokoić mogą nieobecności Vitalija Kowalenki oraz Michała Kierlewicza, którzy wciąż leczą urazy. Pierwszy z nich powoli będzie wracał do podstawowego zespołu, z kolei Kierlewicz rozpocznie rehabilitację i powoli powróci do tej ekipy. Kluczem do zwycięstwa starogardzian będzie m.in. agresywniejsza walka na tablicy oraz ograniczenie pola trzech sekund Tomczakowi

    NASZ TYP: SKS Starogard Gdański

fot. Sebastian Kamiński/ Kociewskie Diabły (fanpage)