Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg „rzutem na taśmę” załapała się do najważniejszej części sezonu, pokonując rezerwy Trefla Sopot. W ćwierćfinałowej batalii podejmą Muszynianka Sokoła Łańcut. O ostatnim meczu rundy zasadniczej, a także przygotowaniach do najważniejszej części rozgrywek rozmawiamy z rzucającym kołobrzeskiej drużyny, Filipem Zegzułą.
PROJEKTKOSZ.PL: W ostatnim meczu rundy zasadniczej nie mieliście większych kłopotów z pokonaniem rezerw Trefla Sopot. Czy ostatnie zwycięstwo odniesione na własnym obiekcie podniosło morale zespołu po trzech porażkach poniesionych pod rząd?
Filip Zegzuła (rzucający Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg): W dwóch meczach z ostatnich trzech przegraliśmy jednym posiadaniem. Niestety nie udało się ich, zwyciężyć więc taka wygrana z sopocianami na koniec sezonu zasadniczego to dobry bodziec.
Jak oceniasz siłę Sensation Kotwicy Port Morski Kołobrzeg Kołobrzeg przed fazą play-off i jakie według Ciebie są największe atuty?
Jesteśmy niewygodni dla przeciwników. Naszym dużym atutem jest szeroki skład i różne kombinacje składu w zależności od potrzeb na boisku.
W tegorocznej rundzie zasadniczej kołobrzeżanie potrafili urywać zwycięstwa ekipom, które walczą o prawo do gry w Orlen Basket Lidze, ale również przegrywać rywalizacje z zespołami z niższej półki. Jak to wytłumaczyć?
Mieliśmy okres, że graliśmy „w kratkę” i kilka meczów nam uciekło. Na szczęście to jest za nami i liczą się tylko i wyłącznie następne mecze.
Z którymi zespołami w trakcie sezonu regularnego grało się najciężej?
Nie będę oryginalny — liga w tym roku jest niesamowicie wyrównana. Niezależnie od miejsca w tabeli przeciwnika, czy to z dołu tabeli, czy z góry, każdy mecz był ciężki i trzeba było być skoncentrowanym i gotowym do gry na 100%. Mieliśmy w tym sezonie multum niespodziewanych wyników w lidze.
Aktualną rundę zasadniczą zakończyliście na 6.pozycji, notując 19 zwycięstw i 15 porażek. Nad jakimi elementami będziecie pracowali, aby być w pełni gotowym przed najważniejszą częścią sezonu?
Play-offy to koszykarskie szachy. Drużyny rozgrywają między sobą minimum trzy mecze — praktycznie wszystko o sobie wiedzą, więc decydować będą smaczki taktyczne jak i dyspozycja dnia. Bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie fizyczne. Grając dzień po dniu oraz w naszym przypadku, łącząc bardzo daleką podróż, będzie to istotne. Dlatego tu bym szukał elementów, na których się skoncentrujemy w najbliższych dniach.
Waszym ćwierćfinałowym przeciwnikiem będzie Muszynianka Sokół Łańcut, które jest ostatnio po siedmiu zwycięstwach z rzędu. Co według Ciebie jest ich najmocniejszych atutem?
Łańcucianie złapali formę w ostatnich tygodniach, mają również szeroką rotację i doświadczonych graczy. Mają dużo talentu w ofensywie, my zaś pokazaliśmy nie raz dobrą defensywę, więc będą to ciekawe mecze.
Czy Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg mimo niższego rozstawienia jest w stanie zrobić niespodziankę w rozgrywkach play-off?
Przez długą część sezonu byliśmy w pierwszej trójce w tabeli. Na samym końcu wypadliśmy z tych pozycji. Będziemy underdogiem w tej rywalizacji i postaramy się zrobić niespodziankę. Udowodniliśmy w tym sezonie, że potrafimy grać fajny basket i liczę, że w play-off to powtórzymy.
fot. Karol Skiba
