Brak zorganizowanego dopingu i problemy z ochroną podczas meczu z Islandią – sprawdzamy kulisy

Wczoraj, podczas trzeciej kolejki EuroBasketu 2025 w Katowicach, reprezentacja Polski zmierzyła się z Islandią. Po pierwszej połowie tego spotkania, na profilu Koszykarskie Trybuny pojawił się następujący wpis:

Zastanawiacie się dlaczego dzisiaj podczas meczu koszykarzy reprezentacji Polski z Islandią na EuroBaskecie jest tak cicho? Już śpieszymy z odpowiedzią.

Otóż po wczorajszym meczu z państwem ludobójczym w dniu dzisiejszym ochrona na polecenie organizatora zakazała polskim kibicom wniesienia megafonów, bębnów oraz jakichkolwiek flag narodowych na których są napisy.

Poprawność polityczna wiecznie żywa.

My postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej całej sytuacji, bo – jak się okazuje – wszystko zaczęło się jeszcze przed meczem z Islandią.

Już podczas czwartkowego oraz sobotniego spotkania reprezentacji Polski, kibice mieli zakaz wnoszenia flag i megafonów. Organizatorzy dopuścili jedynie bębny w przezroczystych oprawach. Pomimo tego, fani wykazali się sprytem i dwukrotnie wnieśli pełny sprzęt na halę bez większych problemów. Podczas pojedynku ze Słowenią doszło jednak do pierwszych pretensji ze strony ochrony. Według nich wywieszone flagi zasłaniały reklamy – choć w miejscu, gdzie faktycznie znajdowały się banery kibiców, widniał jedynie napis „Make Your Mark”, będący motywem przewodnim turnieju.

Kolejne kłopoty pojawiły się podczas niedzielnego starcia z Islandią. Ochrona – powołując się na wcześniejsze złamanie zakazu – nie pozwoliła już wnieść nie tylko flag czy megafonów, ale nawet bębna. Co więcej, interweniowano także w sytuacjach, które wcześniej nie budziły zastrzeżeń. Kibicom zarzucono m.in. przebywanie na schodach, a kiedy przenieśli się na balkon, gdzie podczas wcześniejszych spotkań wywieszano flagi, również spotkali się z niezadowoleniem służb. Tym razem powodem miała być „droga pożarowa”.

Według relacji obecnych doszło także do ostrzejszych incydentów. Zdenerwowany pracownik ochrony miał kierować w stronę kibiców obraźliwe słowa, a następnie – co szczególnie bulwersuje – zwracać się w podobny sposób również do dzieci. Z naszych ustaleń wynika również, że fani byli straszeni użyciem gazu.

Wróćmy jeszcze na chwilę do sobotniego spotkania z Izraelem, po którym tamtejsza federacja miała złożyć zażalenie do FIBA. Powodem była postawa polskich kibiców, którzy podczas hymnu Izraela w całości zagwizdali trybuny katowickiego Spodka. Jak tłumaczą fani, był to wyraz sprzeciwu wobec polityki tego państwa oraz faktu, że kraj spoza Europy bierze udział w europejskich rozgrywkach.

Cała sytuacja ma jednak głębsze podłoże. Konflikt kibiców z Izraela i Polski narasta od kilku tygodni, a jego początkiem był mecz eliminacji do europejskich pucharów pomiędzy Rakowem Częstochowa a Maccabi Haifa. To wtedy kibice gospodarzy z Izraela wywiesili kontrowersyjny transparent z napisem „Murders since 1939”. Od tego momentu w Polsce nasiliła się niechęć wobec izraelskich drużyn i reprezentacji.

Podczas meczu w Katowicach gwizdy wobec izraelskich koszykarzy słychać było praktycznie przy każdym kontakcie z piłką. Dodatkowo jeden z polskich kibiców wniósł na trybuny flagę Palestyny – kraju będącego w konflikcie zbrojnym z Izraelem. Ten gest wywołał natychmiastową reakcję ochrony. Najpierw próbowano zabrać flagę bezpośrednio z sektora, co zakończyło się niepowodzeniem. Ostatecznie jednak udało się zidentyfikować osobę odpowiedzialną i wyprowadzić ją z hali, co spotkało się z oburzeniem innych fanów, którzy podkreślali, że nie było ku temu podstaw.

Według nas jest to ogromna strata, bo kibice podczas spotkań ze Słowenią i Izraelem pokazali już, na co ich stać i jak wyjątkową atmosferę potrafią stworzyć wspólnie. Niektórzy porównywali klimat w Spodku do tego znanego z trybun w Belgradzie – i trudno się dziwić. Szkoda zatem, że dla niektórych organizacji ważniejsze od sportowych emocji okazują się polityka i niezrozumiałe decyzje.

Od siebie możemy jedynie pochwalić fanów odpowiedzialnych za doping – bo wykonują kawał świetnej roboty. W czwartek i sobotę w Katowicach obecne były ekipy z Włocławka, Wałbrzycha, Ostrowa Wielkopolskiego, Torunia, Zielonej Góry, Inowrocławia, Szczecina oraz Starogardu Gdańskiego. Razem pokazali, że warto zjednoczyć się i wspólnie zorganizować doping dla dobra reprezentacji! #KoszykówkaDlaKibiców

FOT. TOMASZ SOKOLOWSKI / 058SPORT.PL

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *