Sobotnie Halloween z PZKosz 1.Ligą Mężczyzn

Już w tę sobotę szykuje się pełny maraton z PZKosz 1.Ligą Mężczyzn, bo jednego dnia obejrzymy aż osiem meczów. Kilka ligowych spotkań w ramach 7. kolejki zapowiada się bardzo interesująco i o nich opowiadamy w dodatkowym tekście.

GKS Tychy — WKK Active Hotel Wrocław (sobota, godz. 13:00)

Wrocławianie po raz wtóry udowadniają, że nie tak łatwo jest ich skreślać z pierwszoligowych rozgryek. Zespół Ronalda Derksa od domowej wygranej nad Decką Pelplin odnotowała następne wygrane: z OPTeam Resovią Rzeszów (90:67), KKS Polonią Warszawa (81:89) oraz ostatnio z Kociewskimi Diabłami (104:88). Warto też zauważyć, że w wygranych spotkaniach zawodnicy WKK bardzo szybko przechodzili z obrony do ataku, a także szukali dogodnych pozycji poprzez współpracę. Z pewnością pojedynek w Tychach może przedłużyć ich dobrą passę.

Tyszanie natomiast odnieśli wysoką porażkę na wyjeździe ze Zdrovo Polonią 1912 Leszno (84:59), lecz wcześniej odnieśli zwycięstwa nad Datzzy Kotwicą Port Kołobrzeg (83:96) oraz KSK Qemetica Noteć Inowrocław (96:77) — w tym drugim triumfie zadecydowała głównie gra zespołowa, gdzie dobrze uzupełniał się duet Tomasz Śnieg — Szymon Kiwilsza. Podopieczni Tomasza Jagiełki będą chcieli za wszelką cenę powrócić do tej optymalnej dyspozycji.

Z pewnością bardzo interesujący pojedynek zapowiada się między Szymonem Kiwilszą a Bradleyem Waldowem — Amerykanin ma już na swoim cztery zdobycze double-double i chętnie zrobi następną w Tychach. Z kolei Tomasz Śnieg spróbuje powstrzymać na rozegraniu Michała Jędrzejewskiego, a Damian Jeszke powalczy na skrzydle z Maksymilianem Zagórskim.

KKS Polonia Warszawa — Decka Pelplin (sobota, godz. 15:00)

Niewątpliwie może to być jeden z bezpośrednich pojedynków, który zadecyduje o udziale w najważniejszej części sezonu po rundzie zasadniczej. Warszawianie zaliczyli udany wyjazd do Rzeszowa, pokonując Bieszczadzkie Wilki — bardzo duży wkład w tę wygraną miał Gal Geliński notujący imponujące triple-double (19 punktów, 19 asyst i 13 zbiórek) przy wsparciu Camerona Gainesa (16 punktów i 6 zbiórek), Maksymiliana Dudy (14 punktów) oraz Jacoby’ego Rossa (13 punktów i 5 asyst). Nie da się ukryć, że trio Geliński-Gaines-Ross nadają ton gry stołecznej ekipie, a każdy z nich pokazał swoją próbkę możliwości.

Pelplinianie z kolei jako pierwsi znaleźli sposób na zatrzymanie PGE Spójni Stargard (99:92), mając w swoich szeregach m.in. Samajae Haynes-Jonesa, Jayden Coke-Dominigue’a czy również Przemysława Kuźkowa. Obiecujący początek rozgrywek PZKosz 1.Ligi Mężczyzn mają także Filip Gurtatowski oraz Olivier Szczepański, którzy w wyjściowym zestawieniu dają bardzo dużo i często korzystają ze swoich fizycznych parametrów.

Dość interesująca potyczka zawiążę się między Galem Gelińskim a Samajae Haynes-Jones — obaj są pierwszymi opcjami na rozegraniu swoich ekip, a do tego często decydują się na kończeniu swoich wykreowanych pozycji. Sprawdzimy, u kogo lepiej to się sprawdzi. Na niskim skrzydle Cameron Gaines podejmie próbę zatrzymania wszechstronnego Kanadyjczyka — Jaydena Coke-Dominigue’a, Jacoby Ross sprawdzi możliwości ofensywne Przemysława Kuźkowa, a Przemysław Wrona powalczy na tablicy z Olivierem Szczepańskim. Która z tych ekip w sobotnie popołudnie będzie cieszyła się z wygranej?

SKS Fulimpex Starogard Gdański — OPTeam Resovia Rzeszów (sobota, godz. 15:00)

Oba zespoły aktualnie są rozczarowaniami „in minus” w PZKosz 1.Lidze Mężczyzn, a do tego po obu stronach rozwiązano kontrakty z pierwszymi szkoleniowcami. Wiemy już, że niedługo funkcję pierwszego szkoleniowca będzie pełnił Darko Radulović, lecz stanie się to po tej rywalizacji. Starogardzianie ostatnio przegrali na wyjeździe z WKK Active Hotel Wrocław (104:88), ale momentami w wielu pojedynkach pokazywali, że ich ofensywna jest całkiem obiecująca. Obok Adriana Kordalskiego, który jest głównym kreatorem kociewskiej ekipy całkiem dobrze radzą sobie również Sebastian Kowalczyk, Jikari Johnson, Bartosz Wróbel czy Ilja Gromovs. Łotewski podkoszowy okazał się dobrym strzałem transferowym, bo to do tej pory najlepiej punktujący gracz tej ekipy.

Po drugiej stronie stoi OPTeam Resovia Rzeszów, która na razie nie ma na swoim koncie ani jednego boiska. Niemniej jednak po dołączeniu Briana Moore’a Jr., Bieszczadzkie Wilki w ostatnich dwóch meczach pokazały, że potrafią walczyć jak równy z równym, a także ich ofensywa jest bardziej dynamiczna i różnorodna. Obok Amerykanina całkiem dobrze spisał się też Oleksandr Antypov, który też okazał się przyzwoitym strzałem. Niemniej jednak w tej układance brakuje jeszcze dyspozycji Kacpra Młynarskiego i Oleksandra Mishuli, którzy obecnie starają się kurować swoje urazy. Rzeszowscy kibice liczą również na znacznie lepsze występy od Jana Góreńczyka, Grzegorza Grochowskiego czy również Filipa Zegzuły, który wrócił po wyleczeniu kontuzji.

Sobotnia rywalizacja na Kociewiu może być rywalizacją za „cztery punkty”, a pojedynek pod koszem między Mateuszem Bartoszem a Ilją Gromovsem będzie jednym z głównych dań. Na obwodzie Bartosz Wróbel postara się zatrzymać zapędy w ofensywie Briana Moore’a Jr., a Rafał Komenda spróbuje pokrzyżować szyki Oleksandrowi Antypovowi.

Miasto Szkła Krosno — Solvera Sokół Łańcut (sobota, godz. 18:00)

Jak co sezon derby Podkarpacia będą stały znów na wysokim poziomie. Solvera Sokół Łańcut jest ostatnio po wyjazdowym zwycięstwie nad Weegree AZS Politechniką Opolską (104:84), gdzie „pierwsze skrzypce” w tym pojedynku grali Jermaine Couisnard, Konrad Rosiński oraz Bartosz Mońko — obaj panowie po przejściu z Enei Basket Poznań w letnim okienku transferowym prezentują się przyzwoicie. Podobnie zresztą jak Michał Lis, Szymon Walski czy Piotr Wieloch, którzy także w trudnych momentach mogą brać ważne rzuty. Łańcucianie w ostatnich dwóch rywalizacjach musieli sobie radzić bez Milana Milovanovicia — my doskonale znamy wartość tego zawodnika, który czyści zbiórkę na atakowanej bądź bronionej tablicy.

Krośnianie natomiast są po wyjazdowej porażce z ŁKS-em Coolpack Łódź, która była ich piątą porażką w ligowych rozgrywkach 1.Ligi. W pierwszych dwudziestu minutach meczu zespół Roberta Witki postawił agresywną defensywę, z którą łodzianie męczyli się dość długo. Finalnie dobry fragment łodzian w połowie trzeciej kwarty przesądził o ich końcowym sukcesie. Niemniej jednak słabszy początek sezonu biało-zielonych wcale nie oznacza tego, że w podkarpackich derbach czeka nas jednostronny pojedynek. Jak zwykle podkarpacki szlagier będzie stał na dobrym poziomie, a gwarantują je kilka ciekawych pojedynków.

Jednym z głównych będzie rywalizacja między Jaylenem Murray’em a Jermainem Couisnardem — obaj Amerykanie są aktualnie liderami swoich zespołów i głównie od nich dużo będzie zależało w ofensywie, a Adam Kemp powalczy pod obręczami z Szymonem Walskim. Żółto-czarni z pewnością będą czekali na powrót do gry Milana Milovanovicia, który przydałby się w strefie podkoszowej. Na skrzydłach Szymon Pawlak spróbuje przeciwstawić się Danielowi Ziółkowskiemu, a Filip Struski powalczy z Konradem Rosińskim. Która z tych ekip wyjdzie ze szlagiera zwycięsko?

PGE Spójnia Stargard — ŁKS Coolpack Łódź (sobota, godz. 18:00)

Niezaprzeczalnie to będzie hit 7.kolejki PZKosz 1.Ligi Mężczyzn i zarazem rewanż za ubiegłoroczną, półfinałową rywalizację w play-off. Stargardzianie po porażce poniesionej w Pelplinie z Decką (99:92) będą chcieli wrócić jak najszybciej na odpowiednie tory. Z pewnością ekipę Marka Popiołka poprowadzą Robert Glasper oraz Simeon Cottle, czyli dwaj obwodowi, którzy w tych momentach spotkań potrafią na swoje barki wziąć ważne rzuty. Obok nich jakościowymi obwodowymi są Jakub Karolak, Wojciech Siembiga oraz Szymon Szmit, a Igor Wadowski zapewnia dodatkowe możliwości rozegrania i kontrolowanie tempa (jednakże zdążył już opuścić dwa spotkania). Wojciech Czerlonko przyzwyczaił nas do tego, że umie odnaleźć się na każdej pozycji. Natomiast pod obręczami dobrze dysponowanymi zawodnikami są Piotr Niedźwiedzki, Jarosław Mokros, Silas Sunday oraz Aleksander Jęch, który zaliczył dobry występ w Poznaniu.

Po przeciwnej stronie mamy drugiego z pretendentów do gry o PGE Basket Ligę — ŁKS Coolpack Łódź. Zespół Dragana Nikolicia po niespodziewanej wpadce w Opolu, odegrał się przed własną publicznością nad Miastem Szkła Krosno (nadrabiając 12-punktową stratę). Pod absencją Macieja Bendera oraz Aleksandra Lewandowskiego, ełkaesiacy mogli liczyć na dobre dyspozycje Jalena Sullingera, Marcela Ponitki, Michała Kołodzieja oraz Artura Łabinowicza. W pojedynku w Stargardzie przydadzą sobie dobrze wykorzystane warunki fizyczne, gdzie widzimy bezpośrednią rywalizację.

Pod koszem czeka ekscytujący pojedynek między Piotrem Niedźwiedzkim a Adamem Łapetą — obaj posiada warunki do tego, aby kontrolować tablicę po obu stronach parkietu. Tylko który będzie lepszy? Robert Glasper bądź Simeon Cottle postarają się powstrzymać ofensywne zapędy Jalena Sullingera, a nawet Marcela Ponitki. Ważna może się okazać głębia składu po obu stronach ławek rezerwowych. Kto w tym sobotnim hicie 7.kolejki okaże się lepszy?

Enea Basket Poznań — KSK Qemetica Noteć Inowrocław (sobota, godz. 20:00)

Interesująco powinno również być w Poznaniu, bo zarówno Enea Basket Poznań jak i KSK Qemetica Noteć Inowrocław w obecnym sezonie regularnym PZKosz 1.Ligi będą walczyły o fazę play-off. Ostatnio zespół Edmudnsa Valeiko pokonał po dogrywce Datzzy Kotwicę Port Kołobrzeg, gdzie ważne akcje wykańczali Patryk Stankowski oraz Paweł Kikowski. 40-letni rzucający dołączył do poznańskiego zespołu, aby załatać dziurę na obwodzie wobec kontuzji Jana Malesy i z tej roli wywiązuje się znakomicie. Równie fajne zawody rozegrał Sebastian Rompa, który był blisko wyczynu double-double i przed ligowym starciem spotka się ze swoją byłą ekipą. Fani poznańskiego zespołu z pewnością będą liczyli na dobrą dyspozycję Devontae Blantona, Arkadiusza Adamczyka oraz dobrego wejścia z ławki rezerwowej Somto Dimanochie’go.

Inowrocławianie również są po zwycięstwie po dogrywce, gdzie przed własną publicznością pokonali BS Polonię Bytom. Niemniej jednak bytomska ekipa nie ułatwiła w odniesieniu tego sukcesu głównie dzięki 37 punktom zdobytym przez Devina Hutchinsona. Mimo tego biało-niebiescy przy pomocy trafień Szymona Sobiecha i Michała Kroczaka zdołali zainkasować czwarty komplet punktów. Do tego wszystkiego w przyzwoitych dyspozycjach w obecnym sezonie są Santiago Vaulet, Milos Koprivica, Piotr Lis czy też Darrell Harris.

Bardzo interesujące pojedynki zapowiadają się między: Arkadiuszem Adamczakiem a Szymonem Sobiechem na skrzydle, Devontae Blantonem a Michałem Kroczakiem na obwodzie oraz Patrykiem Stankowskim z Jakubem Koblem. Obecnie Enea Basket jest zespołem, który najlepiej spisuje się w ofensywie (92,7 punktu na mecz), natomiast KSK Qemetica Noteć ma 4. najlepszą obronę zaplecza ekstraklasy, tracąc na mecz 78,2 punktu. Który z zespołów w sobotni wieczór będzie mógł świętować swoje piąte zwycięstwo?

W dwóch pozostałych pojedynkach: Weegree AZS Politechnika Opolska powalczy o swój drugi komplet punktów, grając z Datzzy Kotwicą Port Kołobrzeg. Natomiast BS Polonia Bytom w polonijnej rywalizacji zmierzy się ze Zdrovo Polonią 1912 Leszno. Niewątpliwie sobotni maraton od wczesnego popołudnia do późnego wieczoru będzie dobrze opakowany. Wszystkie sobotnie mecze będą do obejrzenia na płatnej platformie Emocje.TV.

fot. Beata Brociek Fotografia
Redakcja

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *