Na otwarcie turnieju Abramczyk Cup, Arriva Polski Cukier Toruń bardzo pewnie pokonał Energa Czarnych Słupsk 94:82
Arriva Polski Cukier Toruń – Energa Czarni Słupsk 94:82
Lepszy początek towarzyskiego meczu mieli słupszczanie, którzy po dwóch trójkach Donovana Ivory’ego prowadzili 6:2. Mimo tego toruński zespół wyrównał stan przy pomocy łatwych punktów Mihy Laprornika i Mateusza Szlachetki spod tablicy. Trochę później po wykorzystanych okazjach z rzutów wolnych przez Lapornika i punktach spod tablicy Kuliga, Polski Cukier miał zapas pięciu „oczek” (13:8). W kolejnych akcjach toruńska ekipa jedynie powiększała swoją przewagę po udanych zagraniach Lapornika i Kunca. Po następnych punktach Aleksandara Langovicia, torunianie mieli trzynastopunktową zaliczkę (24:11). Słupską ekipę próbował poderwać w pojedynkę Chico Carter Jr., ale niezawodny zza łuku był Aljaz Kunc. Tym sposobem toruńska drużyna wyraźnie prowadziła po pierwszej części 31:15.
Korzystnego wyniku na początku następnej ćwiartki pilnowali Hubert Lipiński, a także Adam Brenk. Natomiast o trójce Noah Thomassona, ekipa z Miasta Pierników osiągnęła pułap dwudziestu jeden punktów (39:18). Słupską drużynę próbowali poderwać do gry Francis Okoro oraz Luc Etou, ale systematycznie wtórowali im Aleksandar Langović oraz Noah Thomasson (45:22). Zespół Robertsa Stelmahersa odrabiał zaległości dziesięciopunktowym serialem, który po trójce Jakuba Musiała dał im stratę trzynastu punktów. Finalnie po dwóch z trzech przysługujących prób z linii rzutów wolnych Mihy Lapornika, Arriva Polski Cukier wygrywał po pierwszej połowie 50:33.
DRUGA POŁOWA
Po zmianie stron Czarni nadrabiali zaległości przy pomocy punktów Skele’go oraz Cartera. Jednakże zza linii 6,75m celnie przymierzył Arik Smith, a spod kosza następne punkty dopisał do toruńskiego konta Aleksandar Langović. Po niespełna czterech minutach trzeciej kwarty utrzymywała się wysoka przewaga Polskiego Cukru (61:43). Słupszczanie w kolejnych akcjach nie wykorzystywali swoich dogodnych okazji. Natychmiastowo mściło się to skutecznymi trafieniami Kuliga oraz Langovicia. Słupszczanom nie pomagały udane wejścia pod tablicę Szymona Tomczaka, na które skutecznie reagował Aleksandar Langović. Dzięki nim zespół Surdjana Suboticia prowadził po 30 minutach 74:51.
W decydującej części niewiele się zmieniło. Część strat starali się nadrabiać m.in. Donovan Ivory, Luc Etou czy również Szymon Tomczak. Jednakże skutecznymi zagraniami reagowali Langović, Sowiński oraz Thomasson. Do końcowych fragmentów widowiska torunianie kontrolowali przebieg rywalizacji. Ostatecznie Arriva Polski Cukier Toruń w pierwszym meczu bydgoskiego Abramczyk Cup pokonał Energa Czarnych Słupsk 94:82.
fot. SF
KW
