Astoria ponownie wyrównuje! Decydujące starcie w Bydgoszczy!

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz ponownie doprowadziła do wyrównania w półfinałowej rywalizacji z GKS-em Tychy! W czwartej, półfinałowej potyczce podopieczni Aleksandra Krutikowa wygrali z tyszanami 95:80.

GKS Tychy – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 80:95 Statystyki (2-2)

Bydgoszczanie chcieli za wszelką cenę mocno poprawić swoje błędy oraz grę z sobotniego blamażu, aby wrócić na decydujące starcie w SISU Arena. Natomiast tyszanie mieli niepowtarzalną szansę zakończyć półfinałową rywalizacje w ten wieczór i awansować po raz pierwszy do finału zaplecza ekstraklasy.

Początkowo Astoria mogła liczyć na udane akcje Mateusza Kaszowskiego, a także Damiana Jeszke. Jednak po łatwych punktach zdobytych spod obręczy przez Szymona Szmita, Pawła Zmarlaka, a także trójce Macieja Koperskiego, GKS zdołał uciec na dwa posiadania (11:7). Potem swój dobry moment wykorzystał Andre Walker, aplikując na swoje konto pięć punktów. Jeszcze jedna udana próba zza łuku Kaszowskiego sprawiła, że goście znów byli na przodzie. Twarda wymiana ciosów trwała do końca premierowej odsłony, którą zakończył udaną wizytą na linii rzutów wolnych Szymon Kiwilsza. Po tej części czarno-czerwoni prowadzili 25:22.

W kolejnej ćwiartce trójki Koperskiego i Kamińskiego pozwoliły gospodarzom ponownie przejąć inicjatywę. Jednak bydgoszczanie skutecznie reagowali trójką Mateusza Kaszowskiego, a następnie Filipa Małgorzaciaka. Dzięki kolejnym punktom z rzutów wolnych Szymona Kiwilszy, Asta uzyskała czteropunktową zaliczkę (31:35). Pokrótce następne punkty trafiał z wolnych Filip Zegzuła, ale skutecznie wtórowali mu Paweł Zmarlak oraz Karol Kamiński. Później do punktowania dla tyskiej drużyny włączył się Karol Nowakowski, ale doskonałymi zagraniami odpowiadali Andre Walker i Mateusz Kaszowski. Dzięki trójce rozgrywającego bydgoszczanie mieli 8-punktowy bufor bezpieczeństwa (42:50). Ostatecznie część zaległości nadrobili Koperski oraz Kamiński, które dało do przerwy pięciopunktowe prowadzenie na korzyść bydgoszczan (47:52).

DRUGA POŁOWA

Po dłuższej przerwie bydgoską drużynę ciągnęli Małgorzaciak, Kiwilsza oraz Kaszowski. Dzięki łatwym punktom spod tablicy rozgrywającego, przyjezdni odjechali na dwanaście punktów. Dystans próbowali redukować łatwymi wejściami pod tablicę Samiec oraz Kamiński, ale dobrymi ripostami popisali się Kiwilsza oraz Małgorzaciak. Następne punkty obu zawodników dały po 30 minutach Astorii 16-punktową zaliczkę (59:75).

W czwartej kwarcie korzystny rezultat dla gości podwyższył Piotr Śmigielski, a jeszcze jedną trójką poczęstował miejscowych Mateusz Kaszowski. Karol Nowakowski, a także Karol Kamiński próbowali jeszcze poderwać swą ekipę do walki. Jednak najważniejsze punkty na wagę wyrównania stanu półfinałowej rywalizacji aplikowali Kaszowski oraz Małgorzaciak. Ostatecznie Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz pokonała GKS Tychy 95:80 i tym samym decydujące starcie między tymi zespołami zobaczymy w nadchodzącą środę w SISU Arenie.

W tyskim zespole 24 punkty i 6 asyst zainkasował Karol Kamiński. Dla czarno-czerwonych 28 punktów zaaplikował Mateusz Kaszowski.

fot. Kasia Pijarowska
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *