Astoria zrobiła pierwszy krok!

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz wykonała ważny krok w kierunku gry w Orlen Basket Lidze na przyszły sezon! W pierwszym meczu finałowym bydgoszczanie pokonali na wyjeździe Górnika Zamek Książ Wałbrzych 68:65.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 65:68 Statystyki (0-1)

Pierwsze starcie finałowe dostarczyło nam wielu emocji w zapełnionej hali Aqua Zdroju. Wałbrzyszanie po raz czwarty z rzędu zameldowali się w finale 1.Ligi i bardzo chcieli po piętnastu latach wrócić na ekstraklasowe parkiety. Co więcej swój 300. mecz rozegrał w biało-niebieskich barwach Damian Durski. Podobny zamiar mają też bydgoszczanie, którzy przez większą część sezonu zasadniczego nie zachwycała. Jednak pięciomeczowe batalie z Weegree AZS Politechniką Opolską, a następnie z GKS-em Tychy pozwoliły uwierzyć, że ekipa spod Brdy zasłużyła na szybki powrót do ekstraklasy.

RELACJA

Pierwsze punkty w rywalizacji zdobył udaną wizytą na linii rzutów wolnych Durski. Jednak po drugiej stronie parkietu doskonale spisywali się Damian Jeszke, a także Filip Małgorzaciak. Druga celna trójka w wykonaniu rzucającego pozwoliła Astorii wyjść na przód (7:9). Zaległość dość szybko nadrobił Krzysztof Jakóbczyk, ale następne minuty szły pod dyktando gości. Pierwsze punkty z pola trzech sekund Szymona Kiwilszy przy wsparciu z wykorzystanych rzutów wolnych przez Piotra Śmigielskiego sprawiły, że czarno-czerwoni prowadzili po tej części 19:15.

Dobre wejście w drugiej odsłonie Piotra Niedźwiedzkiego oraz dobre zagranie Huberta Pabiana sprawiły, że zespół spod Chełmca przejął inicjatywę (22:19). Bydgoszczanie w tym czasie mieli kłopotów w defensywie, co najczęściej kończyło się przewinieniami. Korzystny rezultat trzymali dla gospodarzy Kowalenko oraz Jakóbczyk. Dzięki trójce Filipa Zegzuły na tablicy mieli remis (26:26). Do końca pierwszej połowy widzieliśmy zaciętą rywalizację i dość częstą zmianę ekipy prowadzącej. Ostatecznie pierwszą połowę zakończył punktami spod obręczy Mateusz Czempiel, która skończyła się kolejnym remisem (31:31).

DRUGA POŁOWA

Po piętnastominutowej przerwie trójkami częstowali miejscowych Zegzuła oraz Małgorzaciak. Wałbrzyską drużynę starali się trzymać w grze Niedźwiedzki, a później Jakóbczyk. Jednak kolejnymi udanymi rzutami zza linii 6,75m popisali się Zegzuła oraz Kaszowski. Trzypunktowa próba 23-letniego rozgrywającego sprawiła, że Astoria uciekła na dziewięć punktów. W następnym fragmencie Górnicy umieli odpowiedzieć zagraniami pod obręcz Kowalenko, Durskiego oraz trójką Pabiana, które doprowadziły znów do wyrównania. Finalnie po czterech punktach zainkasowanych przez Małgorzaciaka, Astoria miała zaliczkę dwóch posiadań po trzydziestu minutach (47:51).

W decydującej części zaległości próbowali nadrobić Pabian, Jakóbczyk oraz Góreńczyk, ale swój dobry moment sprawnie wykorzystali Małgorzaciak oraz Kiwilsza. Dzięki trójce Jakuba Stupnickiego, bydgoszczanie mieli 5-punktowy bufor bezpieczeństwa (56:61). Biało-niebiescy w następnym fragmencie mogli liczyć na następne punkty ze strony Góreńczyka, Jacksona i Niedźwiedzkiego, które pozwoliły im złapać kontakt z „Astą” (62:63). Jednak kluczową trójkę na wagę wygranej trafił Kaszowski, a następne punkty dołożył do konta Zegzuła. Ostatecznie pierwszy finałowy pojedynek padł łupem Astorii, która ograła Górnika 68:65.

Dla wałbrzyszan po 11 punktów trafili Piotr Niedźwiedzki oraz Damian Durski. Dla bydgoskiej ekipy najlepszym strzelcem był Filip Małgorzaciak, autor 20 punktów.

fot. Kasia Pijarowska
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *