Enea Basket Poznań z efektownym triumfem nad Solvera Sokołem Łańcut! W sobotnim spotkaniu 2.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn zespół Marcina Klozińskiego pokonał łańcucian 91:64
Enea Basket Poznań — Solvera Sokół Łańcut 91:64 Statystyki
Rywalizację na poznańskim AWF-ie rozpoczęliśmy z dość mocnym opóźnieniem spowodowanym późnym przyjazdem opieki medycznej. W wyjściowym zestawieniu łańcucian pojawił się Milan Milovanović, który w ubiegłym tygodniu zmagał się z drobnym urazem.
Pierwsze punkty padły dla poznaniaków dzięki trójce Jana Nowickiego. Łańcucianie odwrócili dość szybko rezultat po efektownych akcjach Mateusza Bręka. Mimo tego poznaniacy odgryźli się łatwymi wejściami pod obręcz Andrzeja Krajewskiego i Jamesa Washingtona. Po późniejszych punktach Tobiasza Dydaka i Konrada Rosińskiego, Enea Basket odskoczyła na pięć „oczek”. Łańcucianom zaczęła się zacinać gra w ofensywie, którą skrzętnie wykorzystali Mikołaj Stopierzyński oraz Tobiasz Dydak, powiększając prowadzenie gospodarzy. Łatwe wejście DeAnte Barnesa pozwoliło poznaniakom odskoczyć na jedenaście punktów (20:9). Podkarpacki zespół reagował jedynie łatwymi punktami z rzutów wolnych Oskara Hlebowickiego i Mateusza Kaszowskiego. Jednakże po pięciu punktach z rzędu Patryka Stankowskiego, Enea Basket wygrywała po pierwszej części 25:11.
W następnej ćwiartce Barnes oraz Stopierzyński powiększali przewagę miejscowej ekipy. Łańcucian poderwał do gry celną próbą zza linii 6,75m Kaszowski, lecz wciąż było to za mało. Straty łańcuckiej drużyny wykorzystywali Mikołaj Stopierzyński i James Washington, powiększając dystans nad swoimi rywalami. Po następnych trafieniach Stopierzyńskiego i Washingtona, Enea Basket osiągnęła pułap dwudziestu pięciu punktów (40:15). Pojedynczymi zrywami w ofensywie reagowali Oskar Hlebowicki oraz Maciej Kucharek, lecz zza łuku przymierzali celnie Jan Nowicki oraz Mikołaj Stopierzyński (46:19). Łańcucianie jeszcze przed przerwą odrobili parę punktów dzięki trójkom Filipa Zegzuły oraz łatwych punktów Milana Milovanovicia. Mimo wszystko po pierwszej połowie Enea Basket prowadziła z Sokołem 50:29.
Druga Połowa
Po zmianie stron przewagę poznaniaków próbowali nieco uszczuplić Mateusz Kaszowski, a także Filip Zegzuła. Jednakże z pomalowanego pola skrzętnie aplikowali James Washington, Tobiasz Dydak oraz Patryk Stankowski. Kolejne punkty poznańskiego rozgrywającego sprawiły, że Enea Basket miała zapas dwudziestu sześciu punktów (63:37). Kolegów z łańcuckiej ekipy próbował poderwać Filip Struski, ale bezskutecznie. Dzięki następnym punktom duetu Stopierzyński-Stankowski, poznański zespół wygrywał po trzeciej partii 73:42.
Obraz zawodów nie zmienił w ostatnich dziesięciu minutach. Łańcucką ekipę w ofensywie trzymał Filip Struski, ale skrzętnie wtórowali mu Mikołaj Stopierzyński, Michał Samsonowicz oraz Andrzej Krajewski (82:50). Poznaniacy kontrolowali widowisko do końcowej syreny, wygrywając ostatecznie 91:64
W poznańskiej drużynie najlepiej punktowali Mikołaj Stopierzyński (22 punkty i 4 zbiórek) oraz Patryk Stankowski (18 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki). Dla łańcucian 15 punktów i 5 zbiórek zainkasował Filip Struski.
fot. KW
KW
