Górnik wygrywa Derby Dolnego Śląska! Lovell Cabbil bohaterem!

Derby Dolnego Śląska przyniosły ogromne emocje! Po niezwykle zaciętym i wyrównanym meczu Górnik Wałbrzych pokonał Śląsk Wrocław 85:83. O losach spotkania zadecydował fantastyczny rzut Lovella Cabilla z ośmiu metrów na zwycięstwo, który przypieczętował triumf gospodarzy w hali Aqua Zdrój.


Pierwsza połowa

Przed szansą na pierwsze punkty w meczu stanął Kadre Gray, który wymusił faul przy rzucie za trzy i pewnie wykorzystał wszystkie rzuty wolne, dając Śląskowi prowadzenie 3:0. Chwilę później faul wymusił Tauras Jogela, a Litwin zamienił dwa rzuty wolne na punkty, po czym Lovell Cabbil trafił spod kosza, wyprowadzając Górnika na prowadzenie.

Od początku bardzo dobrze prezentował się Dariusz Wyka, kapitan wałbrzyskiej drużyny — nie tylko zdobywał punkty, ale też mądrze rozgrywał akcje i dogrywał piłki kolegom. Po ponad pięciu minutach gry gospodarze prowadzili 10:5, co zmusiło trenera Bagatskisa do wzięcia czasu. Wałbrzyszanie kontrolowali przebieg meczu, a Śląsk pierwsze punkty z gry zdobył dopiero po prawie siedmiu minutach. Po 10 minutach niezbyt skutecznej gry z obu stron, Górnik prowadził 17:14.

Drugą kwartę otworzył celnym rzutem Dejon Davis, ale chwilę później oglądaliśmy prawdziwy pokaz Śląska Wrocław – zawodnicy trafili aż pięć trójek z rzędu, wychodząc na 9-punktowe prowadzenie. Andrzej Adamek natychmiast poprosił o przerwę, ponieważ jego drużyna źle wyglądała w obronie, co ułatwiało przyjezdnym oddawanie rzutów zza łuku.

Po time-oucie Górnicy wrócili do gry – po punktach Dariusza Wyki zdołali odrobić straty do dwóch punktów. Choć Śląsk chwilowo utrzymywał przewagę, po trafieniu Jogeli gospodarze wyrównali stan meczu na 39:39. Na 45 sekund przed końcem pierwszej połowy o przerwę poprosił Bagatskis.

Po niej alley-oopa nie wykończył Urbaniak, a w kontrze zza łuku trafił Cabill, wyprowadzając Górnika na prowadzenie. Kwartę zakończył jednak Noah Kirkwood, który celnie rzucił z odchylenia za dwa. Po 20 minutach gry na prowadzeniu byli gospodarze – 42:41.

Foto: Andrzej Romański / plk.pl

Druga połowa

Dość chaotycznie rozpoczęła się druga połowa, a Górnicy bardzo szybko łapali faule, przez co szybko wykorzystali limit przewinień. W tej kwarcie świetnie prezentował się Marchewka, który najpierw efektownie zapakował piłkę do kosza, a następnie doskonale odnalazł kolegę z drużyny pod obręczą.

Z prowadzenia gospodarzy niewiele jednak zostało po celnym trafieniu zza łuku Jakuba Nizioła. Mimo tego, lepiej w dalszej części prezentował się Górnik, który umiejętnie wykorzystywał przewagi pod koszem. Z kolei po drugiej stronie parkietu ciężar gry w ataku Śląska przejął Stefan Djordjević, utrzymując wrocławian w grze.

Końcówka trzeciej kwarty była niezwykle emocjonująca – najpierw na remis trafił Błażej Kulikowski, a po chwili tym samym odpowiedział Dariusz Wyka. Trójka kapitana Górnika okazała się kluczowa, bo po 30 minutach gry Biało-Niebiescy prowadzili 60:57.

Ostatnią kwartę świetnie rozpoczął Pemberton, trafiając efektownie spod kosza mimo trzech obrońców, którzy próbowali go zablokować. Po serii nieudanych akcji po obu stronach parkietu passę przełamał Lovell Cabbil, trafiając za trzy, a chwilę później skutecznie kończąc akcję 2+1. Dzięki temu Górnik wyszedł na pewne prowadzenie, a jego dynamiczna gra i szybkie kontry przynosiły efekty – po czterech minutach czwartej kwarty gospodarze prowadzili 72:64.

Od tego momentu mecz się wyrównał, a na boisku błyszczeli Cabbil i Jogela, prowadząc Górników w ataku. Na dwie minuty przed końcem podopieczni Andrzeja Adamka prowadzili dziesięcioma punktami, jednak w zaledwie 40 sekund Śląsk trafił dwie trójki z rzędu, zmniejszając straty do dwóch posiadań (80:76)

O czas natychmiast poprosił trener Adamek, który zwrócił uwagę na konieczność obrony rzutów zza łuku. Po wznowieniu gry Górnik popełnił stratę, a Jakub Nizioł zdobył punkty z faulem, doprowadzając do ciekawej końcówki. Chwilę później kolejna strata gospodarzy pozwoliła Kadre Grayowi trafić spod kosza, co dało Śląskowi prowadzenie po dłuższej przerwie.

Po przerwie na żądanie Smith trafił z półdystansu, odzyskując prowadzenie dla Górnika. Śląsk miał jeszcze 19 sekund na ostatnią akcję – wrocławianie wyszli na przód po udanej próbie z półkola Jareda Colemana. Mimo wszystko bohaterem spotkania został Lovell Cabbil, który rzutem z ośmiu metrów w samej końcówce dał Górnikowi zwycięstwo w derbach Dolnego Śląska, 85:83!

Foto: Andrzej Romański / plk.pl

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *