Legia obroniła złoto! Warszawianie ponownie mistrzami Polski

Po raz drugi z rzędu koszykarze Legii Warszawa sięgnęli po mistrzostwo Polski. W decydującym, siódmym spotkaniu finałów Orlen Basket Ligi podopieczni Heiko Rannuli pokonali Orlen Zastal Zielona Góra 78:70 i przypieczętowali triumf w serii 4:3. Zielonogórzanie świetnie rozpoczęli spotkanie i długo byli w grze o złoty medal, jednak w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy przed własną publicznością obronili mistrzowski tytuł.


Legia Warszawa 78 : 70 Orlen Zastal Zielona Góra

Od samego początku spotkania goście weszli na wysokie obroty. Wynik otworzył Krzysztof Sulima, trafiając zza łuku. Po kilku nieudanych akcjach oba rzuty wolne wykorzystał faulowany Conley Garrison, a chwilę później po jego podaniu skutecznie zza linii 6,75 przymierzył Jayvon Maughmer. Po stronie Legionistów pierwsze punkty padły dopiero po dwóch minutach gry, gdy spod kosza trafił Shane Hunter. Zielonogórzanie świetnie prezentowali się w ataku, co potwierdził kolejną trójką Andy Mazurczak. Zastal bawił się grą, a Legia od początku miała problemy ze znalezieniem odpowiedniego rytmu. Z czasem jednak przyjezdni zacięli się ofensywnie, co gospodarze zaczęli wykorzystywać, sukcesywnie odrabiając straty. Na 2,5 minuty przed końcem pierwszej kwarty kolejną trójkę trafił Patrick Cartier, wykorzystując dobre podanie Chauvaughna Lewisa, a po tym trafieniu o czas poprosił Heiko Rannula. Niemal równo z syreną zza łuku odpowiedział Ojars Sillins i po 10 minutach Zastal prowadził 19:17.

Drugą kwartę lepiej rozpoczęli gospodarze, jednak mimo kilku dobrych okazji nie potrafili ich wykorzystać. Po drugiej stronie punkty zdobył Dwight Wilson, ale szybko odpowiedział efektownym wsadem Carl Ponsar. Po trafieniu Ojarsa Sillinsa zza łuku Legia po raz pierwszy wyszła na prowadzenie, lecz nie na długo, bo chwilę później trafił Chauvaughn Lewis i Zastal odzyskał przewagę. W połowie kwarty Legioniści zaczęli wykorzystywać swoje atuty, a kolejną trójkę trafił Michał Kolenda, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 29:26, co zmusiło Arkadiusza Miłoszewskiego do wzięcia przerwy na żądanie. Zielonogórzanie marnowali sporo okazji pod koszem, nie potrafiąc wykańczać akcji. Po jednej z pomyłek w obronie Andrzej Pluta został sfaulowany przy rzucie za trzy. Dla Conleya Garrisona było to już trzecie przewinienie, a lider Legii wykorzystał dwa rzuty wolne. Z każdą kolejną akcją coraz większą odpowiedzialność za zdobywanie punktów brał na siebie właśnie Pluta. Na zakończenie pierwszej połowy zza łuku trafił Dominic Brewton, natomiast Chauvaughn Lewis odpowiedział skutecznym wejściem pod kosz. Po 20 minutach Legia prowadziła 46:38.

Drugą połowę od celnej trójki rozpoczął Jakub Szumert. Na kolejne punkty trzeba było czekać niemal minutę, gdy spod kosza trafił Jayvon Maughmer. Po serii 5:0 dla gości Heiko Rannula poprosił o czas, ponieważ przewaga jego zespołu zaczęła topnieć. Po przerwie skuteczną akcję wykorzystał Andrzej Pluta, przerywając dobrą serię rywali. Legioniści dobrze dzielili się piłką i wykorzystywali wolne pozycje, co potwierdził trafieniem zza łuku Michał Kolenda. Odpowiedział mu Krzysztof Sulima, który zdobył punkty mimo faulu, jednak nie wykorzystał dodatkowego rzutu wolnego. Na cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty Legia bezlitośnie wykorzystywała błędy w obronie Zastalu, odskakując na dziesięć punktów. Wejście Phila Fayne’a nie przyniosło oczekiwanego efektu, a końcówka tej części gry należała do Andy’ego Mazurczaka. Kapitan Zastalu najpierw trafił zza łuku, a następnie niemal równo z syreną zdobył łatwe punkty po kontrataku. Po trzech kwartach Legia prowadziła 66:61.

Pierwsze punkty w ostatniej odsłonie padły dopiero po 80 sekundach, kiedy dwa rzuty wolne wykorzystał Jayvon Graves. Odpowiedział jednak Jayvon Maughmer i przewaga gospodarzy stopniała do trzech punktów. Chwilę później Graves ponownie wykorzystał błąd obrońców, przełamując ofensywną niemoc swojej drużyny. Gdy Zastal zbliżał się na odległość jednego posiadania, Legia zawsze znajdowała odpowiedź. W połowie kwarty ogromne kontrowersje wywołał piąty faul Krzysztofa Sulimy, który zakończył tym samym swój udział w spotkaniu. Zielonogórzanie zaczęli tracić kontrolę nad meczem, popełniając kolejne przewinienia, lecz gospodarze nie potrafili tego w pełni wykorzystać, pudłując kilka ważnych rzutów. Na dwie minuty przed końcem zza łuku trafił Conley Garrison, przywracając nadzieję gościom. Na 40 sekund przed końcem dwa rzuty wolne wykonywał Dominic Brewton, jednak oba spudłował. Ostatniej szansy nie wykorzystał jednak Garrison, a późniejsze faule Zielonogórzan przypieczętowały sukces gospodarzy. Legia Warszawa wygrała 78:70, obroniła mistrzostwo Polski i po raz drugi z rzędu sięgnęła po złote medale Orlen Basket Ligi.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *