Misja: play-off uwalona, czyli podsumowanie sezonu KKS Polonii Warszawa

Rozpalone nadzieje na play-off po pięknym początku sezonu, odmłodzony skład personalny, gorzka końcówka rundy zasadniczej i finalnie dziesiąte miejsce – tak wyglądał świeżo zakończony sezon przez koszykarzy KKS Polonii Warszawa. Celem „Czarnych Koszul” miała być walka o fazę play-off, ale fatalnie rozegrana końcówka sezonu przesądziła o ich dalszym udziale.

Gdy po zakończeniu ubiegłego sezonu warszawianom zabrakło dwóch zwycięstw do wywalczenia gry w najważniejszej części sezonu (16 zwycięstw i 18 porażek, 10.miejsce), szefowie stołecznego klubu postanowili kontynuować współpracę z Davidem Torrescusą-Jimenezem. Hiszpański szkoleniowiec postanowił przebudować skład na swój sposób. Porównując to z ubiegłym sezonem aż dziewięciu zawodników postanowiło odejść ze stołecznej ekipy, w tym m.in. Adrian Kordalski (SKS), Przemysław Kuźkow, Jayden Coke-Dominigue czy też Filip Gurtatowski (wszyscy trzej trafili do Decki Pelplin).

Warszawska ekipa postanowiła pójść w kierunku młodzieżowym, gdzie obok Jakuba Osińskiego, Artura Niemca oraz Filipa Poradzkiego dołączyli m.in. Maksymilian Duda,  Szymon Borowski, Bartosz Trzybiński czy też Ignacy Witkowskiego. Do tego dokooptowano Jana Malesę, Jakuba Zalewskiego, Patryka Pułkotyckiego oraz dwóch obcokrajowców – Jalena Sullinger oraz Shiloh Robinsona. Co więcej, wobec kontuzji Patryka Pułkotyckiego na kontrakcie krótkoterminowym był wówczas Wiktor Sewioł. Z takim, a nie inaczej zbudowanym składem personalnym ciężko było myśleć o najważniejszej części sezonu. Mimo wszystko szefowie warszawskiego klubu ponownie wyznaczyli taki cel.

„Czarne Koszule” otworzyły rundę zasadniczą dość imponująco, bo udało się zatrzymać m.in. Kociewskie Diabły, GKS Tychy oraz Solvera Sokoła Łańcut, a w bardzo dobrej dyspozycji na początku sezonu był Jalen Sullinger. Wówczas warszawska Polonia miała bilans 7 zwycięstw i 2 porażek, co dawało jej miejsce w czubie tabeli Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn. Jednakże późniejsza kontuzja 22-letniego Amerykanina oraz słabsza dyspozycja zaraz po powrocie sprawiła, że warszawianie zostali sprowadzeni na ziemię. Wysokie porażki z Novimex Polonią 1912 Leszno, Decką Pelplin oraz Kotwicą Port Morski Kołobrzeg obnażyły ich najsłabsze elementy. Po pierwszej połowie rundy zasadniczej stołeczna ekipa plasowała się na 9. miejscu (8 zwycięstw i 8 porażek), co dawało jej szansę na uzyskaniu gry w play-off.

Mimo, że w drugiej połowie sezonu warszawskiemu zespołowi udało się znów zaskoczyć Kociewskie Diabły i ponownie pokonać z trudem Politechnikę Opolską oraz Miners Katowice, to przełom stycznia i lutego okazał się ich weryfikacją. Jeszcze pod wodzą hiszpańskiego trenera, Polonia musiała przełknąć gorzkie porażki z Eneą Basket, GKS-em oraz Sokołem. Po domowej porażce z Novimex Polonią 1912 Leszno z funkcji pierwszego szkoleniowca zrezygnował David Torrescusa-Jimenez, a „Czarne Koszule” były na krawędzi grania o najważniejszą część sezonu (11 zwycięstw i 14 porażek, 12. miejsce). Wtedy stanowisko pierwszego szkoleniowca przejął dotychczasowy asystent – Radosław Kusy. Wielu osobom z koszykarskiego środowiska wydawało się, że stołeczna ekipa jak za czasów trenera Jakuba Pendrakowskiego wywalczy grę w play-off. Nic bardziej mylnego. Zwycięstwa domowe nad Decką Pelplin, ŁKS-em Coolpack Łódź czy też WKK Active Hotel Wrocław wlewały jeszcze nadzieję stołecznym kibicom, że ten cel jest do osiągnięcia. Ostatecznie w końcówce sezonu warszawianom powinęła się noga na wyjeździe z Żubrami i Notecią, a w meczu o dosłownie wszystko po walce ulegli Kotwicy. W ten sposób KKS Polonii Warszawa do pełnego szczęścia zabrakło co najmniej trzech meczów, aby po czterech latach powalczyć w najlepsze ósemce.

Obok Amerykanów warszawską ekipę ciągnęli Jan Malesa, Jakub Zalewski, a momentami również Maksymilian Duda oraz Wiktor Sewioł i od nich w mojej opinii powinno się rozpocząć budowanie składu na przyszły sezon. Jak zostało uwyplukone w jednym z postów zapowiadane stawianie na młodzież zakończyło się porażką. Mimo, że warszawska ekipa (zaraz za Decką Pelplin) była wśród drużyn najczęściej stawiających na młodzież, to ich wkład był mniejszy niż seniorskich graczy (link). W zespole z Warszawy w najbliższych miesiącach musi dojść do kilku kluczowych zmian. Jedną z ważniejszych będzie wybór pierwszego trenera na przyszły sezon, znalezienie nowych obcokrajowców (Jalen Sullinger oraz Shiloh Robinson mogą wybrać lepsze oferty) oraz odpowiedzenie sobie na pytanie: czy skład personalny przejdzie ponowną rewolucję czy dojdzie do paru kontynuacji?

fot. mat. pras. KKS Polonia Warszawa
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *