Najwięksi wygrani Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn

Jesteśmy świeżo po ostatecznych rozstrzygnięciach w Pekao S.A. 1.Lidze, w którym poznaliśmy najlepszy zespół po sezonie 2023/2024. Jest to idealna pora na to, aby zrobić małe podsumowanie obecnej kampanii. Na początek zobaczcie, które zespoły zaliczą pierwszoligowy sezon do udanych według naszej opinii.

HISTORYCZNY SUKCES GKS-U TYCHY

Tyszanie przez wielu ekspertów byli stawiani w gronie zespołów, które powalczą jedynie o play-offy. Znaleźli się też tacy, co twierdzili, że klub z Górnego Śląska w ostatniej chwili nie załapie się do najlepszej ósemki. Finalnie po ważnych zwycięstwach m.in. z rezerwami Śląska Wrocław, Żakiem Koszalin oraz HydroTruckiem Radom załapali się do decydującej fazy. To, co napisał tyski zespół w najważniejszej części sezonu na pewno będzie długo wspominane. W ćwierćfinale odprawili z kwitkiem najlepszy zespół rundy zasadniczej — Miasto Szkła Krosno (3:1). Później byli bliscy wyrzucenia z gry jednej z ekip walczących o awans do Orlen Basket Ligi — Astorii Bydgoszcz (niestety ta sztuka się nie powiodła). Ostatecznie tyszanie wygrali dwumecz z Kociewskimi Diabłami, który dał im historyczny sukces w postaci brązowego medalu.

Ważnymi filarami tyskiego zespołu byli Maciej Koperski oraz Karol Kamiński, którzy po tym sezonie powinni spróbować sił w ekstraklasie. Od czasu do czasu swoje minuty produktywnie wykorzystali m.in. Sebastian Bożenko, Szymon Walski, Szymon Szmit, czy też już prawie 42-letni Paweł Zmarlak. Brązowy medal dla tego klubu jest rezultatem ponadprogramowym, który będzie dobrze zapamiętany przez lata. Czy po takim sukcesie miasto Tychy będzie mogło jeszcze bardziej inwestować w koszykówkę? Okaże się już wkrótce.

„GLORIA VICTIS” GÓRNIKU!

Wałbrzyszanie na swoje „pięć minut” czekali dokładnie piętnaście lat. W ostatnich trzech sezonach biało-niebiescy trafiali do finałów 1.Ligi, gdzie brakowało mocniejszych argumentów: najpierw na Czarnych Słupsk (2:3), Sokół Łańcut (1:3), a ostatnio na Dziki Warszawa (0:3). Jednak w zakończonej już kampanii 2023/2024 włodarze wałbrzyskiego klubu poszli po doświadczonego szkoleniowca, Andrzeja Adamka, który do ostatniej chwili poukładał skład personalny. Plan, aby wywalczyć powrót do ekstraklasy miał trwać trzy lata — udało się to w tym sezonie. Ważnymi postaciami w wałbrzyskiej drużynie byli Piotr Niedźwiedzki, Krzysztof Jakóbczyk, David Jackson oraz Damian Durski.

Ostatni z nich jak na ironię wszedł doskonale „w buty” Francisa Hana, który w trakcie sezonu poleciał do ligi portorykańskiej. 26-letni play-maker w najważniejszej części sezonu był podstawową „jedynką” nakręcającą atak wałbrzyszan. W finałowej rozgrywce ekipa spod Chełmca grała bardziej zespołową, a także solidniejszą koszykówkę. Dużo piłek było kierowanych do Niedźwiedzkiego czy Jacksona, ale też często odpowiedzialność za zdobywanie punktów spoczywała na Wilku, Pabianie, Dawdzie czy Kowalence. Finalnie wałbrzyszanie po półtorej dekady zagrają w PLK. Kwestia tego, czy w przyszłości „zakotwiczą” się w niej na dłużej?

WROCŁAWSKA MŁODZIEŻ NAJWIĘKSZYM ZASKOCZENIEM

Podtrzymujemy zdanie, które napisaliśmy przy przyznawaniu nagród po sezonie regularnym na zapleczu ekstraklasy: „Wrocławianie wygrali pierwsze osiem spotkań z rzędu, a wiele z nich kończyło się dogrywkami na ich korzyść. Przypomnijmy, że w składzie personalnym mamy aż 11 graczy z rocznika 2003 oraz młodszych. Najważniejszymi postaciami we wrocławskiej drużynie są Joe Bryant Jr., Przemysław Kociszewski, Aleksander Leńczuk, a także Oskar Hlebowicki. Wrocławski klub wykręcił 25 zwycięstw i 9 porażek, co dało im w końcowym rezultacie trzecią lokatę. Wielu utalentowany zawodników jak Kociszewski, Piśla czy Hlebowicki powinni po tym sezonie dostać o wiele więcej szans na zaprezentowanie się na ekstraklasowych parkietach lub też powalczyć dobre oferty w tym kierunku.”.

W najważniejszej części sezonu podopieczni Łukasza Grudniewskiego toczyli zaciętą walkę z Kociewskimi Diabłami (1:3). Kto wie, co było się działo w ćwierćfinałowej serii, gdyby Joe Bryant Jr. nie doznał dość poważnej kontuzji. Jesteśmy ciekawi, czy w przyszłym sezonie rezerwy Śląska Wrocław znów zrobią pozytywne wrażenie w 1.Lidze.

COME BACK POLITECHNIKI OPOLSKIEJ DO CZOŁOWEJ ÓSEMKI

W ubiegłym sezonie graczom Roberta Skibniewskiego niewiele zabrakło, aby być w najważniejszej części sezonu. Natomiast w obecnie zakończonej kampanii nadrobili to z małą „nawiązką”, wychodząc z 5. miejsca po rundzie zasadniczej (bilans 23 zwycięstw i 11 porażek). Szczególnie w pamięci dla opolskiej drużyny pozostanie seria dziewięciu kolejnych zwycięstw z końca pierwszej rundy, w której znaleźli sposób na pokonanie Górnika, Miasto Szkła oraz wcześniej Astorię.

Gdyby chociaż w końcówkach paru spotkaniach zachowali chłodniejszą głowę, to być może moglibyśmy ich stawiać na równi m.in. z rezerwami Śląska. Bez dwóch zdań najlepszą kampanię rozegrał Jakub Kobel, który po tym sezonie może dostać dobrą propozycję z ekstraklasy. Pod tablicami skutecznie rządził duet Kareem Reid-Michał Jodłowski przy wsparciu Kamila Białachowskiego. Natomiast dobrym egzekutorem w ataku był Dominik Rutkowski we współpracy z Michałem Lisem. Jeśli włodarzom opolskiego zespołu uda się zatrzymać większą część składu, to w przyszłości opolanie znów mogą walczyć o dobry rezultat.

fot. Michał Giel
Red.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *