Noteć triumfuje w Łodzi po dwóch dogrywkach!

KSK Qemetica Noteć Inowrocław przerywa serię czterech kolejnych porażek z rzędu! Zespół Krzysztofa Szubargi w 18.kolejce meczów Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn pokonał po dwóch dogrywkach ŁKS Coolpack Łódź 84:82.

ŁKS Coolpack Łódź — KSK Qemetica Noteć Inowrocław 82:84 (po 2 dogr.)

Inowrocławianie do sobotniego meczu na łódzkiej Ziunie przystępowali z nowym nabytkiem, Luką Mitrovicem, który zastąpił Camerona Hamiltona na obwodzie. Co więcej zespół Krzysztofa Szubargi chciał przerwać serię czterech porażek na trudnym terenie w Łodzi. Zespół Roberta Skibniewskiego po domowym zwycięstwie nad KKS Polonią Warszawa wrócił na zwycięski szlak, będąc liderem po połowie rundy zasadniczej. Co więcej łódzkiemu zespołowi udało się pozyskać Wiktora Sewioła, który miał zakończony, krótkoterminowy kontrakt z warszawską Polonią. Łodzianie tą wygraną chcieli umocnić swoją pozycję, a także otworzyć rundę rewanżową zwycięstwem.

Początkowo dzięki trafieniom Sebastiana Rompy, Damiana Ciesielskiego i Dylana Frye, Noteć uzyskała ośmiopunktową zaliczkę (2:10). Na słabszy początek miejscowych reagowali Aleksander Lewandowski oraz Marcel Ponitka. Mimo ich udanych prób swoje rzuty wykańczali Dylan Frye oraz Darrell Harris, a pierwsze punkty z gry Luki Mitrovica pomogły gościom minimalnie powiększyć swoją przewagę (10:20). Po trójce Lewandowskiego, Noteć prowadziła po 10 minutach 22:15.

Na początku następnej ćwiartki udanych prób z gry było jak na lekarstwo, lecz pomału zaległości do biało-niebieskich nadrabiał dobrymi zagraniami Piotr Keller. Mimo wszystko kilkupunktową przewagę dla Inowrocławian trzymali Ciesielski razem z Frye (22:29). Od tego momentu Łodzianie przy pomocy trafień Ponitki i Szymańskiego przed końcem tej części mieliśmy remis. Ostatecznie dzięki trójce Piotra Lisa, Noteć schodziła do szatni, wygrywając pierwszą połowę 36:33.

Po przerwie Łodzianie wrócili na boisko z agresywniejszą obroną, z którą problemy mieli Inowrocławianie. Dzięki pierwszym punktom z gry Chauncey’a Collinsa, ełkaesiacy wyszli na przód. Pojedyncze zrywy Szymona Sobiecha czy Luki Mitrovica niewiele pomagały przyjezdnym. Pokrótce punkty spod obręczy Szymańskiego, Collinsa i Ponitki sprawiły, że biało-czerwono-biali odeszli na osiem „oczek”. Finalnie zaległości nadrobiły dwie trójki Darrella Harrisa oraz rzuty wolne Alana Czujkowskiego. Dzięki akcji „and one” Michała Grzesiaka, Noteć po trzeciej kwarcie prowadziła 51:48.

Ten sam gracz na początku czwartej części swoimi kolejnymi punktami pomógł Inowrocławianom odskoczyć na sześć punktów. W późniejszym odstępie czasu ten deficyt pomału nadgonili Szymański oraz Lewandowski, doprowadzając do wyrównania. Mimo tego celne trójki Mitrovica i Czujkowskiego znów dały biało-niebieskim pięciopunktową zaliczkę (57:62). Łodzianom udało się nadrobić straty dzięki trafieniom Collinsa i Ponitki. Do końcowej syreny mieliśmy gwarantowane emocje, a dzięki następnym punktom Ponitki i Lewandowskiego, ŁKS był bliżej zwycięstwa (67:65). Ostatecznie do dogrywki doprowadził punktami z pola trzech sekund Czujkowski.

Inowrocławianie mieli okazję zamknąć rywalizację po pierwszej dogrywce, bo po łatwych punktach Czujkowskiego i Mitrovica uzyskali zapas dwóch posiadań. Jednakże łódzka drużyna doprowadziła do drugiej dogrywki dzięki rzutom wolnym Lewandowskiego oraz podkoszowej akcji Ponitki. W niej udane rzuty Harrisa i Czujkowskiego pomogły Noteci uciec na siedem punktów. Wiarę w zwycięstwo dla biało-czerwono-białych przywracał jeszcze Lewandowski, ale zza łuku skutecznie odpowiedział Trubacz (77:83). Po chwili trójka Marcela Ponitki i rzuty wolne Chauncey’a Collinsa pomogły ŁKS-owi odrobić prawie wszystkie zaległości. Ostatecznie połowicznie wykorzystane rzuty wolne przez Radosława Trubacza pomogły Noteci odnieść zwycięstwo po dwóch dogrywkach w Łodzi 84:82.

Bohaterami szóstego zwycięstwa Inowrocławian byli Alan Czujkowski (15 punktów, 11 zbiórek), Darrell Harris (14 punktów, 12 zbiórek) oraz Luka Mitrović, który udanie zadebiutował w biało-niebieskich barwach (12 punktów, 6 asyst). W łódzkim zespole 32 punkty, 6 zbiórek i 6 asyst dał Marcel Ponitka, a 19 punktów dopisał Aleksander Lewandowski.

Pełne statystyki meczu

fot. Damian Hebda
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *