Decka Pelplin przedłużyła swoją serię zwycięstw do sześciu! W niedzielny wieczór zespół Rafała Knapa pokonał u siebie OPTeam Energia Polska Resovię Rzeszów 88:81. Tym sposobem kociewski zespół zamyka 2025 rok na czwartym miejscu w rozgrywkach Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn.
Decka Pelplin — OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów 88:81
Rzeszowianie do niedzielnego spotkania przystępowali ponownie bez Bartosza Ciechocińskiego oraz Cli’Rona Hornbeaka. Mimo tego w ubiegłym tygodniu Bieszczadzkie Wilki dzielnie walczyły w Poznaniu z Eneą Basket, oddając rywalizację dopiero w końcówce spotkania. W innych nastrojach byli z kolei pelplinianie, którzy przed Świętami poradzili sobie na wyjeździe z WKK Active Hotel Wrocław. Tym samym kociewski zespół miał okazję zakończyć 2025 rok wygraną na własnym obiekcie.
Początkowo oglądaliśmy mocno wyrównany bój — na znakomite akcje Jaydena Coke-Dominigue’a, Macieja Nagela oraz Filipa Siewruka skrzętnie reagował Kacper Młynarski. Po sześciu następnych punktach kanadyjskiego skrzydłowego, Decka uciekła na osiem punktów (18:10). Część zaległości w końcówce premierowej odsłony starali się nadrabiać Dawid Zaguła, Jakub Stupnicki czy też Wojciech Szpyrka. Jednakże doskonale wtórowali im Filip Gurtatowski, a także Przemysław Kuźkow. Dzięki temu pelplińska ekipa po 10 minutach prowadziła 28:20.
W drugiej ćwiartce następne trafienia Przemysława Kuźkowa i Mariusza Konopatzkiego umożliwiły Dece odjazd na trzynaście „oczek”. Mimo tego w rzeszowskim zespole nadzwyczajnie aktywny był Młynarski, a ciut uruchomili się Stupnicki oraz Vaulet. Jednakże zespół z Kociewia trzymał wypracowaną, dwucyfrową przewagę przy pomocy łatwych wejść pod obręcz Mikołaja Ratajczaka czy Damiana Durskiego. Pierwszą połowę zmagań zamknął trafieniem z dystansu Santiago Vaulet, ale to Decka schodziła do szatni w lepszym nastroju, prowadząc 51:39.
Po zmianie stron trener rzeszowskiego zespołu Marek Zapałowski postanowił zmienić strefę na 1-3-1, z którą w trzeciej odsłonie mieli problem gospodarze. To przyniosło skuteczny efekt w postaci łatwych punktów Wojciecha Wątroby oraz Jakuba Stupnickiego, które zmniejszyły przewagę Decki do siedmiu punktów. Słabszy moment miejscowych przerwały udane trafienia Coke-Dominigue’a, Siewruka oraz Nagela. Jednakże w podkarpackim zespole sprawnie reagowali na to Młynarski, Zaguła oraz Vaulet. Zaraz po pięciu następnych punktach 27-letniego skrzydłowego, Decka przystępowała do decydującej części z zaledwie czteropunktowym prowadzeniem nad Sovią (66:62).
W czwartej kwarcie kilkupunktową zaliczkę powiększały udane próby Ratajczaka oraz Kuźkowa, ale szybko sześcioma punktami z rzędu odpowiedział Vaulet. Później dzięki celnym rzutom zza łuku Kuźkowa, Konopatzkiego oraz łatwych punktach Gurtatowskiego i Coke-Dominigue’a, pelpliński zespół z powrotem miał zapas dwunastu punktów (82:70). Tę stratę połowicznie nadrobili Stupnicki, Zaguła oraz Vaulet, ale to Decka kontrolowała końcówkę zmagań, wygrywając ostatecznie 88:81.
Bohaterami tej wygranej byli Jayden Coke-Dominigue oraz Przemysław Kuźkow, obaj wykręcili po 22 punkty. W rzeszowskim zespole 25 punktów, 4 zbiórki i 4 przechwyty dał Kacper Młynarski, a Santiago Vaulet dopisał 20 punktów, 5 przechwytów i 4 zbiórki. Tym sposobem koszykarze Decki przedłużyli serię zwycięstw do sześciu, a co więcej dorobek 11 zwycięstw i 5 porażek daje im 4.miejsce w pierwszoligowej tabeli. Resovia po tej porażce zajmuje 10.miejsce z bilansem 7-8 podobnym jak Enea Basket oraz Polonia Leszno.
fot.
Kamil Wróbel
