Jednostronna rywalizacja we wrocławskiej Kosynierce dla Enea Basket Poznań! Na otwarcie niedzielnych meczów 21.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn podopieczni Przemysława Szurka wysoko pokonali WKS Śląsk II Wrocław 91:64.
WKS Śląsk II Wrocław — Enea Basket Poznań 64:91 Statystyki
Lepsze wejście w spotkanie mieli poznaniacy, rozpoczynając od łatwych punktów spod kosza Konrada Rosińskiego i Mikołaja Stopierzyńskiego. Po późniejszych zagraniach Mikołaja Samsonowicza i Piotra Wielocha, podopieczni Przemysława Szurka mieli w zapasie siedem punktów. Rezultat dla miejscowych próbowali poprawiać Samajar Haynes-Jones oraz Soprano Szelążek, ale sprawnie odpowiadali im Konrad Rosiński oraz Mikołaj Stopierzyński (7:17). Dopiero po trójce Romana Janika i następnych punktach Soprano Szelążka wrocławianie nadrobili część zaległości. Poznaniacy prowadzili po 10 minutach 19:13.
W drugiej dyszce dorobek punktowy dla ekipy z Wielkopolski powiększał Jan Jakubiak, a następnie Arkadiusz Adamczyk. Ciut później straty mozolnie odrabiali wrocławianie głównie po wykorzystanych okazjach przez Haynesa-Jonesa oraz Dydaka. Poznaniacy mieli kłopoty z odnalezieniem swojego rytmu w ataku, co jedynie nakręcało gospodarzy. Po udanym trafieniu Haynesa-Jonesa, drugi garnitur Śląska miał już punkt straty (24:25). Wówczas w poznańskim zespole uaktywniły trafienia Michała Samsonowicza, Patryka Stankowskiego oraz Konrada Rosińskiego, które odbudowały wyższe prowadzenie dla gości. Ostatecznie po rzutach wolnych Wielocha, Enea Basket prowadziła po pierwszej połowie na Dolnym Śląsku 39:30.
DRUGA POŁOWA
Podbudowani końcówką pierwszej połowy poznaniacy równie dobrze rozpoczęli trzecią część od trafień Wielocha i Samsonowicza. Wrocławianie reagowali trzypunktowym zagraniem (2+1) Oskara Hlebowickiego oraz łatwym wejściem pod obręcz Wojciech Siembiga, lecz wciąż było to za mało. Bardzo dobry fragment gry Stankowskiego oraz wykorzystane okazje Mąkowskiego umożliwiły poznaniakom w uzyskaniu zaliczki trzynastu punktów (41:54). Pojedynczymi zrywami starał się poderwać wrocławską ekipę Janik, lecz dobry koncert w ataku Enei Basket trwał w najlepsze. Dzięki trójkom Kacpra Mąkowskiego oraz Michała Samsonowicza, ekipa z Wielkopolski miała po 30 minutach zaliczkę dwudziestu punktów (46:66).
Niewiele zmian przyniosła ostatnia kwarta, w której gracze w niebieskich strojach w pełni kontrolowali. Swoje okazje do zdobywania punktów wykorzystywali Samsonowicz, Adamczyk oraz Rosiński. Wrocławianie odpowiadali jedynie pojedynczymi zagraniami Haynesa-Jonesa, Szelążka, a także Siembigi, które niewiele wniosły do końcowego wyniku. Ostatecznie po trójce Rafała Szpakowskiego, Enea Basket zasłużenie wygrała we Wrocławiu 91:64.
Dla poznańskiej ekipy 21 punktów zaaplikował Michał Samsonowicz. U gospodarzy 20 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki zainkasował Samajae Haynes-Jones.
fot. Beata Brociek Fotografia
Kamil Wróbel
