SKS Fulimpex Starogard Gdański w poniedziałkowy wieczór powalczyli z GKS-em Tychy. Po świetnie rozegranej drugiej połowie podopieczni Darko Radulovicia pokonali ekipę z Górnego Śląska 90:76.
SKS Fulimpex Starogard Gdański — GKS Tychy 90:76 Statystyki
Oba zespoły do poniedziałkowej potyczce przystępowały ze statusem niepokonanych ekip z dorobkiem trzech zwycięstw. Tyszanie w efektowny sposób wygrali derby Górnego Śląska z Miners (108:86), natomiast starogardzianie po zaciętych derbach Kociewia byli lepsi od Decki (96:91). W ten sposób czekała nas zaciekła rywalizacja o czwarty komplet punktów i jednocześnie zachowanie statusu niepokonanego.
Początkowo oglądaliśmy wymianę ciosów z obu stron parkietu — miejscowych wyprowadzały na przód trafienia Adriana Kordalskiego oraz Mateusza Bartosza. Zaś po przeciwnej stronie odpowiadali skrzętnie Michał Lis oraz Tomasz Śnieg. Następnie po kolejnych punktach Lisa i Kiwilszy, Trójkolorowi umieli odskoczyć na pięć „oczek” (11:16). Sytuację biało-niebieskich poprawiali De’Monte Buckingham oraz Sebastian Kowalczyk oraz Damian Jeszke, doprowadzając do wyrównania. Tak zacięty bój trwał do końca premierowej części, którą zamknął celnymi rzutami wolnymi Sebastian Bożenko (26:26).
Ten sam gracz wraz z Kajetanem Kuczawskim dzięki celnym próbom z gry otworzyli drugą partię widowiska, dając swojej ekipie ośmiopunktowe prowadzenie. Słabszy moment miejscowych przełamali Mateusz Bartosz oraz Arkadiusz Adamczyk, ale swoje dobre wejście z ławki dla przyjezdnych dał Mateusz Szczypiński, dając siedem punktów. Po następnej trójce Mateusza Dziemby, GKS uciekł na trzynaście „oczek”. W kolejnych akcjach duet Adamczyk-Bartosz próbował do przerwy zredukować te zaległości. Ostatecznie po kolejnych okazjach wykorzystanych przez Szczypińskiego i Śniega, tyszanie wygrywali po pierwszej połowie 51:40.
Druga Połowa
Po dłuższej przerwie oglądaliśmy znacznie lepszą grę starogardzian. Po celnych trójkach Damiana Jeszke i Sebastiana Kowalczyka, SKS w połowie trzeciej kwarty doprowadził do wyrównania (51:51). W tym samym czasie tyszanom zaczęła drżeć ręka w ataku, a także popełniali proste straty. Ten słabszy moment przerwali pierwszymi punktami dla gości Szczypiński oraz Bożenko. Jednakże kociewski zespół pod koniec tej części gry pomału przejmował inicjatywę. Dzięki udanym rzutom Komendy, Jeszke oraz Kordalskiego, Kociewskie Diabły po 30 minutach rywalizacji prowadziły 63:58.
W czwartej kwarcie dorobek punktowy ekipy z Górnego Śląska poprawiali Lis oraz Kiwilsza, zmniejszając jednocześnie straty do miejscowych na jeden punkt (67:66). Mimo tego wartościowym zmiennikiem był Adamczyk, łapiąc łatwe punkty z pola trzech sekund. Jeszcze przez parę chwil Kiwilsza z Lisem trzymali tyską drużynę w grze, ale nie na długo. W kluczowych momentach pojedynku ważne rzuty kończyli Bartosz, Jeszke oraz Kordalski, a serial 17:2 był przełomem w tym pojedynku. Ostatecznie SKS Fulimpex Starogard Gdański pokonał GKS Tychy 90:76, notując na swoje konto czwarte zwycięstwo.
Bohaterami triumfu kociewskiej ekipy byli Mateusz Bartosz (22 pkt, 8 zb) oraz Arkadiusz Adamczyk (17 pkt, 4 zb). Starogardzianie popełnili jedynie 6 strat, a także trafili 12 trójek z 31 oddanych prób. Co więcej ta wygrana pozwoliła im wyrównać wynik sprzed 17 lat, gdy podobnym bilansem otwierali sezon 2008/2009 w Orlen Basket Lidze. Dla tyszan 16 punktów uzyskał Michał Lis, a 15 punktów i 9 zbiórek dołożył Szymon Kiwilsza. Tym sposobem po czwartej serii meczów Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn jedynie dwie ekipy zachowały status niepokonanego: SKS Fulimpex Starogard Gdański oraz Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz.
fot. Kociewskie Diabły (fanpage)
KW
