KSK Qemetica Noteć Inowrocław zagra w finale o Puchar Prezydenta Miasta Inowrocławia! Podopieczni Przemysława Łuszczewskiego pokonali WKS Śląsk II Wrocław 78:67
KSK Qemetica Noteć Inowrocław – WKS Śląsk II Wrocław 78:67
Inowrocławianie podczas potyczki z rezerwami Śląska Wrocław zdołali pożegnać Mikołaja Groda, dzięki któremu zawodnicy Noteci wywalczyli awans do Pekao S.A. 1.Ligi. Biało-niebiescy rozpoczęli zawody od trójek Piotra Robaka i Sebastiana Rompy. Jednak dość błyskawicznie z pola trzech sekund ripostował Szymon Nowicki (7:6). Po paru chwilach zespoły wymieniały się uprzejmościami. Po połowicznie wykorzystanych wolnych przez Jana Malesę, Noteć w połowie pierwszej części prowadziła 10:8. Sytuację w następnym fragmencie zmienili Wojciech Siembiga, Oskar Hlebowicki oraz Maksymilian Leniec. Po jego zagraniu 2+1 wrocławianie objęli prowadzenie. Dzięki trafieniom Hlebowickiego goście odskoczyli na siedem punktów (12:19). Finalnie po punktach Jamesa Washingtona i Darrella Harrisa, wrocławianie prowadzili czterema punktami.
W następnej ćwiartce dorobek punktowy wrocławian poprawili Karol Kankowski oraz Szymon Nowicki. Po celnej trójce 19-letniego skrzydłowego, rezerwy Śląska miały w zapasie dziewięć punktów. Potem dwiema celnymi trójkami poczęstował Mateusz Orłowski, zmniejszając deficyt do jednego trafienia zza łuku (24:27). Tą samą bronią po paru chwilach ripostował Leniec, dając oddech zawodnikom z Dolnego Śląska. Jednak inowrocławianie nadrabiali zaległości przy pomocy punktów Jakuba Ulczyńskiego i Aleksandra Filipiaka. Pokrótce po trójce Malesy, Noteć wróciła na chwilę na przód (33:32). Do końca pierwszej połowy ekipy naprzemiennie wymieniały się ciosami, a także prowadzeniem. Ostatecznie po łatwo zdobytych punktach przez Hlebowickiego, rezerwy Śląska prowadziły do przerwy w Inowrocławiu 39:37.
DRUGA POŁOWA
Trzecią odsłonę otworzyła trójka Hlebowickiego oraz punkty z pomalowanego pola Nowickiego. W krótkim odstępie czasowym ośmioma punktami pod rząd odwdzięczył się Robak, dając wyrównanie (45:45). Pokrótce prowadzenie przejęli biało-niebiescy dzięki efektownym akcjom Sobiecha oraz punktom spod trumny Marcinkowskiego. Następne punkty z gry Malesy sprawiły, że w połowie trzeciej kwarty Noteć miała w zapasie sześć „oczek” (55:49). Po kilku następnych akcjach zawodnicy w zielonych strojach zdobyli siedem punktów z rzędu. Łatwo zdobyte punkty: wjazdem Janika oraz spod trumny Nowickiego pozwoliły wrocławianom przejąć inicjatywę (55:56). Do końca tej kwarty żadna z ekip nie uzyskała wyższej przewagi. Finalnie po łatwych wejściach pod obręcz Malesy i Marcinkowskiego, Noteć miała po półgodzinnej grze zaliczkę trzech punktów (61:58).
W decydującą partię obie ekipy weszły bardziej defensywnie. Dzięki trafieniom Siembigi, Węgrowski, a później Kankowskiego, wrocławianie odzyskali prowadzenie (63:65). Gospodarze po paru chwilach znów byli na przodzie dzięki punktom z wolnych Sobiecha oraz Filipiaka. Jeszcze jeden udany wsad Sobiecha pozwolił miejscowym cieszyć się z czteropunktowej zaliczki. Później swoje „trzy grosze” dołożyli Orłowski oraz Robak, zwiększając przewagę Noteci do jedenastu punktów. Taką zaliczkę inowrocławianie utrzymywali do ostatnich sekund widowiska. Ostatecznie KSK Qemetica Noteć Inowrocław ograła rezerwy Śląska 78:67.

fot. KW
KW
