Czy Żubry oraz Resovia pójdą po wzmocnienia?

W ostatnich paru dniach Żubry Abakus Okna Białystok wzbogaciły się o dwóch kolejnych zawodników — Samajae Haynes-Jonesa oraz Witalija Kowalenko, którzy mają odmienić niekorzystny start podlaskiego zespołu. Białostocka ekipa w niedalekim czasie będzie szukała jeszcze jednego wzmocnienia. Zaangażowanie na rynku wyraża również OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów, która szuka wzmocnienia na obwodzie.

Za pierwszoligowymi zespołami dwanaście bądź również trzynaście rozegranych spotkań, w których wyklarowały się deklaracje o to, kto powalczy o awans, a kto o utrzymanie. Obecnie trwa także wymiana zawodników na rynku transferowym, gdzie obecnie wolnymi agentami są m.in. Filip Stryjewski czy również Wojciech Fraś. Pierwszemu z nich skończył się krótkoterminowy kontrakt z Novimex Polonią 1912 Leszno, w którym „łatał dziurę” na rozegraniu podczas absencji Kamila Zywerta. Natomiast 34-letni środkowy od początku rundy zasadniczej był zmiennikiem Szymona Długosza, który miał dostarczyć sporo punktów spod obręczy.

Ponadto za porozumieniem stron kontrakt z Solvera Sokołem Łańcut rozwiązał Mateusz Itrich, a co więcej zakończył swoją koszykarską karierę. 28-letni podkoszowy trafił do łańcuckiego zespołu w trakcie trwającego sezonu z Żubrów Abakus Okna Białystok. U żółto-czarnych notował średnio 6 punktów oraz 4 zbiórki na mecz.

Podczas jednej z pomeczowej konferencji prasowej, trener OPTeam Energia Polska Resovii Rzeszów Marek Zapałowski przyznał, że rozglądają się za wzmocnieniem.

„– Brakuje nam tutaj gracza, który dałby nam troszeczkę kreowania i rzucania. Przeglądamy rynek, bo każda drużyna musi być gotowa. Na razie nie mamy jakiejś pozycji, czy człowieka wybranego, żeby coś zrobić. Nie ukrywam, że może coś zrobimy. Będziemy patrzeć jak ten sezon się rozwija, gdzie potrzebujemy, gdzie są braki, a gdzie jest dobrze. Jeżeli mamy dodawać kogoś do tej drużyny, lub mam nadzieję, że nie zamieniać, to musimy po prostu znaleźć odpowiedniego człowieka. Patrzymy, oby nie przytrafiła się jakaś kontuzja, bo to jest problematyczne zawsze więc na ten moment tak to wygląda”.

Podobne chęci wzmocnienia zespołu wyraził również szkoleniowiec Żubrów Abakus Okna Białystok, Kamil Piechucki, wspominając też o ostatnich dwóch ruchach: „Te dwa wzmocnienia, z których jestem zadowolony na ten moment, na pewno były ważne, żeby podjąć walkę i dać trochę ducha wiary. Być może dzisiaj się nie udało, ale jest ta świeża krew, natomiast tak, chcemy następnego zawodnika sprowadzić, chciałbym, żeby to był zawodnik z pozycji wysokiej, ale być może też trochę potrafiący zdobywać punkty, bo też mamy z tym problem na ten moment”.

Oba zespoły aktualnie są po różnych stronach tabeli Pekao S.A. 1.Ligi — Resovia z dorobkiem 6 zwycięstw i 6 porażek jest na 9.lokacie, Żubry z bilansem 0-12 zamyka aktualnie tabelę na 17.miejscu. Czy obie ekipy znajdą solidnych zawodników, aby zrealizować swoje cele — w przypadku podkarpackiej ekipy awans do play-off, a białostockiej utrzymanie? Przekonamy się niedługo.

fot. Andrzej Zgiet
Redakcja

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *