Kotwica Port Morski Kołobrzeg na rozpoczęcie 27.kolejki Banku Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn rozprawiła się bardzo pewnie z OPTeam Energia Polska Resovię Rzeszów 103:80. Była to szósta wygrana na siedem ostatnio rozegranych meczów zespołu Rafała Franka, a Filip Małgorzaciak ponownie był liderem z prawdziwego zdarzenia.
Kotwica Port Morski Kołobrzeg 103:80 OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów
Czy ktoś jeszcze pamięta Kotwicę, którą w poprzedniej rundzie trapiły kontuzje i braku zawodników zarówno na obwodzie oraz skrzydle? Tego obrazka w rundzie rewanżowej już nie ma, a „Czarodzieje z Wydm” od derbowej wygranej nad PGE Spójnią Stargard (97:53) mają sześć zwycięstw na siedem ostatnio rozegranych spotkań na zapleczu ekstraklasy — dobry prognostyk przed ważnymi meczami.
O swojej fantastycznej dyspozycji przypomniał sobie Filip Małgorzaciak, kończąc występ z linijką 35 punktów, 3 zbiórek i 2 asyst. 32-letni rzucający w pierwszej połowie nie zszedł ani na sekundę z parkietu, gdy po wyrównanej premierowej odsłonie wygranej przez Resovię (22:24), Kotwica wrzuciła „wyższy bieg” w drugiej dyszce. Obok niego aktywnie punktowali m.in. Wojciech Siembiga (15 punktów, 10 zbiórek), Paweł Leończyk (12 punktów i 4 zbiórki) czy również Remon Nelson (11 punktów, 7 asyst, 5 zbiórek).
Opór kołobrzeżanom starali się postawić Cli’Ron Hornbeak oraz Dawid Zaguła, lecz serial 14:3 pomógł zespołowi Rafała Franka zbudować dwucyfrową zaliczkę. A na dobicie rzeszowian stratę podania od Kacpra Margicioka zamienił na celną trójkę Remon Nelson (57:42). Kołobrzeżanie wygrali drugą kwartę (35:18), trafiając na 80% skuteczności z gry. Trzecia kwarta jedynie powiększała ich przewagę, ale prócz dobrej gry rzucającego przewagę pod obręczami wykorzystywał Szymon Janczak (18 punktów, 4 zbiórek i 4 asysty).
OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów po dłuższym czasie mogła wreszcie zagrać w pełnym składzie w Kołobrzegu, lecz w drugiej oraz trzeciej kwarcie miała sporo luk w defensywie, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze. 103 punkty stracone przez ekipę, która chce się liczyć w pojedynku o play-off, to zdecydowanie za dużo. Solidne zawody zakończone double-double odnotował Cli’Ron Hornbeak (19 punktów, 13 zbiórek), a całkiem przyzwoicie wypadli również Jakub Stupnicki (16 punktów i 5 asyst), Cody John (14 punktów) oraz powracający po kontuzji Santiago Vaulet (13 punktów).
Kołobrzeżanie po tej wygranej (bilans 12-12) zajmują obecnie 8.miejsce, a w kolejnej serii powalczą wyjazdowo z Miners Katowice. Dla ekipy Rafała Franka będzie to okazja, aby zrewanżować się za poniesioną porażkę u siebie 12 punktami. Katowiczanie szukają zwycięstw na pozostanie w 1.Lidze, więc na Górnym Śląsku czeka zacięta walka. Podkarpackiej ekipie, która obecnie ma dorobek 9 zwycięstw i 15 porażek pomału ucieka gra o najlepszą ósemkę. Kluczowy sprawdzian dla nich nastąpi w najbliższą środę, gdy do Rzeszowa przyjedzie WKK Wrocław.
fot. Karol Skiba
KW
