Pierwsze dodatkowe emocje dostaliśmy na otwarcie sobotnich meczów 1. kolejki PZKosz 1.Ligi Mężczyzn! BS Polonia Bytom po całkiem zaciętym widowisku pokonała po dogrywce Miasto Szkła Krosno 91:85.
BS Polonia Bytom – Miasto Szkła Krosno 91:85 (po dogr.)
Krośnianie dzięki podkoszowym trafieniom Ivicy Radicia oraz Szymona Pawlaka uzyskali paropunktową zaliczkę (2:6). Rezultat w późniejszej chwili odmieniał Devin Hutchinson – po dziewięciu punktach zdobytych pod rząd, BS Polonia wyszła na przód (12:8). Pokrótce u biało-zielonych obok Ivicy Radicia obudził się Michał Jankowski. Celna próba zza łuku doświadczonego rzucającego dała gościom trzypunktową zaliczkę. Do końca premierowej odsłony żadna ze stron nie uzyskała większej przewagi, dzięki czemu po łatwych punktach Hutchinsona mieliśmy po 10 minutach remis (17:17).
W następnej części celne próby z dystansu Pawlaka ponownie wyprowadziły krośnian na przód. Niemniej jednak kroku przyjezdnym dotrzymywali Piotr Karpacz, Jarosław Giżyński oraz Wojciech Leszczyński. Po celnej próbie zza linii 6,75m prawie 34-letniego rzucającego, ekipa z Górnego Śląska odrobiły straty z nawiązką (26:25). Nieco później prócz Pawlaka w krośnieńskim zespole zaczął punktować Murray. Piotr Karpacz oraz Devin Hutchinson celnymi trójkami trzymali gospodarzy blisko Miasta Szkła. Finalnie dobry fragment Jamahla Murray’a w ataku sprawił, że zespół Roberta Witki prowadził po pierwszej połowie 44:35.
Po dłuższej pauzie prowadzenie dla krośnian do dwunastu punktów podwyższył spod obręczy Radić, ale w bytomskiej ekipie odpalili Wąsowicz, Giżyński oraz Karpacz. Głównie po ich celnych próbach zza łuku, niebiesko-czerwoni zmniejszyli dystans do podkarpackiej ekipy na dwa trafienia (50:54). Jeszcze lepiej zrobiło się przed końcem trzeciej kwarty, gdy trójka Wojciecha Zuba oraz akcja 2+1 Kacpra Indyka dawała Polonii prowadzenie. Rezultat próbowali jeszcze odmienić spod obręczy Jakub Sadowski oraz Oskar Hlebowicki. Ostatecznie po celnej próbie z dystansu Seana Biernackiego, BS Polonia przed decydującymi 10 minutami prowadziła 64:63.
W czwartą odsłonę oba zespoły weszły dość opornie, bo ze słabszą skutecznością w ataku. Jednakże z czasem nerwy o wiele bardziej opanowali krośnianie, którzy po trafienia Michała Jankowskiego i Jamahla Murray’a mieli zapas sześciu „oczek” (69:75). Mimo wszystko bytomianie nie zwieszali głów i walczyli dzielnie o wygraną, a mocno pomagały punkty inkasowane przez Hutchinsona i Giżyńskiego. Dzięki nim na 48 sekund przed końcem pojedynku mieliśmy wyrównanie (77:77). Szansę na zamknięcie meczu mieli Jankowski oraz Murray, ale obaj w kluczowym momencie przestrzelili swoje rzuty zza łuku. W ten sposób w bytomskiej hali Na Skarpie do wyłonienia zwycięscy potrzebna była dogrywka.
Dodatkowe pięć minut dużo lepiej wykorzystali podopieczni Mariusza Bacika, którzy mogli liczyć na udane próby Devina Hutchinsona, Jarosława Giżyńskiego oraz Seana Biernackiego. Głównie dzięki nim BS Polonia Bytom zasłużenie pokonała po dogrywce Miasto Szkła Krosno 91:85.
Najlepszymi strzelcami bytomskiego zespołu byli Devin Hutchinson (29 punktów i 7 zbiórek) oraz Jarosław Giżyński (20 punktów i 4 asyst), dając bardzo dobry występ z ławki rezerwowej. U biało-zielonych 27 punktów i 4 asysty dał Jamahl Murray, potrzebując do tego aż 22 rzutów z gry. Obok niego błyszczeli Ivica Radić (19 punktów i 11 zbiórek) oraz Szymon Pawlak (14 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty). Podopiecznym Roberta Witki nie pomogło wsparcie z ławki rezerwowej, które zainkasowało zaledwie 13 punktów.
fot. BS Polonia Bytom Basketball
KW
